Terry Pratchett
“Blask Fantastyczny”
Przy tej recenzji swoim zwykłym (i ulubionym)sposobem na początku przytoczę to co o książce piszą z tyłu okładki.
Ja dodam tylko że jest to powieść z popularnego cyklu “Świat Dysku”
NAJZABAWNIEJSZA I NAJBARDZIEJ NIEORTO
DOKSYJNA POWIEŚĆ FANTASY W TEJ I WSZYSTKICH INNYCH GALAKTYKACHTylko jedna osoba może ocalić Świat Dysku, który sunie ku nieuniknionej z pozoru kolizji ze złowróżbną czerwoną gwiazdą. Na nieszczęście tą osobą jest wyjątkowo mało uzdolniony i tchórzliwy mag o imieniu Rincewind, którego ostatnio widziano, jak spadał poza krawędź świata...
Rincewind, niezbędny do ocalenia Świata Dysku zostaje magicznie ściągnięty z kosmosu, by stać się obiektem polowania wszystkich ośmiu obrządków magicznych, próbujących odzyskać ukryte w jego umyśle Zaklęcie. W towarzystwie Dwukwiata z bagażem i Cohena największego i najsłynniejszego bohatera dysku(choć ostatnio trochę bez formy) - po licznych przygodach dociera do Ankh Morpork, By uczestniczyć w jednym z kluczowych wydarzeń
historii i kosmologii równocześnie. Na szczęście zakończonym szczęśliwie.Kto wcześnie się z łóżka zbiera,
Ten wcześnie umiera.
RINCEWIND
No, a teraz wracam ja :-) . Moim zdaniem ta książka jest świetną opowieścią o prześmiesznych bohaterach i świecie. Najciekawszy dla mnie jest Dwukwiat, turysta który na świat patrzy z przekonaniem że wszyscy ludzie są dobrzy tylko niektórzy czasem mają złe momenty. W świecie dysku Elfy są złe, magowie głupkowaci, a poszukiwacze przygód nie mają zębów. Po prostu przeciwieństwo standardowych postacie ze świata Fantasy. Dla mnie najlepsza (jak na razie)powieść ze Świata Dysku. Zawiodą się tylko osoby które oczekiwały widowiskowych pojedynków, strasznych potworów i potężnych Herosów. Tu ich nie znajdziecie. Ale i tak polecam
gorąco( Sparzyłem się-moje drugie ja).Krótko mówiąc to prześmieszna powieść pisana w niezłym stylu, o bardzo wciągającej tematyce .
Dla mnie 9,3\10