John Irving - "Wbrew regułom"

Autorem tego tekstu jest Au-tor, gdyż Au-tor autorem tego tekstu jest. ("Perfect Day" - Lou Reed)

Wyobraź sobie, że mieszkasz w "sierocińcu". Nie jesteś jednak sierotą; Twoi rodzice prawdopodobnie żyją, tak jak rodzice innych dzieci mieszkających w tym samym domu. Wiesz o tym, ale jest zupełnie jakbyś ich nie miał. I nie chodzi o to, że ojciec może pije o wiele za dużo, a matka jest niezrównoważona psychicznie. Po prostu dla Ciebie nigdy ich nie było - powiedziano Ci tylko, że i Ty jesteś czyimś dzieckiem.
Do domu w którym mieszkasz przybywają czasem pary chętne zaadoptować któreś z Was - dzieci niechcianych, byście tworzyli rodzinę. "Co to jest rodzina?" - pytasz sam siebie. Częściej jednak widzisz samotne kobiety. Przychodzą i odchodzą, a takich jak Ty przybywa - dzieci z marnymi widokami na przyszłość.
I pewnego dnia odkrywasz, że nie każda z nich zostawia tu dziecko.
Żywe dziecko...
...
Pojmujesz, że doktor, mimo że teraz kocha Was wszystkich jak prawdziwy ojciec, bez wahania wyskrobałby Cię był, gdyby taka była wola matki.



Porównaj to teraz Czytelniku z Twoim Własnym Życiem.



Jeśli wiesz, jakiej książki to początek - gratulacje! To "Regulamin tłoczni win" (oryg. "Cider House Rules") Johna Irvinga. W Polsce znana też jako "Wbrew regułom".
Książka może zmienić Twe poglądy na pewne tematy. Po lekturze zapraszam też na film.

P.S. Au-tor osobiście uważa przerwanie ciąży za zbrodnię, jednak sądzi, że w pewnych przypadkach może być to mniejsze zło. Ponadto uznaje antykoncepcję w porę za lepszą od późniejszej aborcji.

Kontakt z autorem: au-tor@wp.pl