Wstępniak Recenzje Stare, ale jare TNT Stuff Gadanie Sieciowisko Redakcja Historia
|
Gdy przychodzi mi pisać o którejś z części FF, ogarnia mnie podniecenie. Nie mogę wyrazić swoich uczuć i zachwytu. Ech, zachwytu... to nie zachwyt. Nie wymyślono jeszcze takiego słowa, którym można by określić całą serie FF. Perfekcja, doskonałość... Nic więc dziwnego, że przy pisaniu tej recenzji miałem wielkie kłopoty z dobraniem "doskonałych" słów....
Fabuła i światŚwiat Ostatecznej Fantazji to świat magiczny. Świat, w którym żyją potężni wojownicy znający zarówno magię, jak i walkę. Spotkamy tu postacie z mieczami czy kuszą. Zwiedzimy stare ruiny przepełnione drzemiącą magią i odnajdziemy wielkie potwory, rodem z typowej gry fantasy. Ale świat FFVII to także świat wielkiego postępu technologicznego. Już pierwsza lokacja pokazuje pewne sprzeczności. Spotkamy wielkie reaktory, zaawansowane technicznie miasta czy dziwne maszyny. Z czymś takim mamy styczność w Arcanum, czy np. Shadowrunie. Jeżeli myślicie, że te światy się wykluczają, że wygląda to jak synteza ognia z wodą, to się baaardzo mylicie. Te światy są genialnie połączony. Tam, gdzie ma być technologia, znajdziemy technologię, a gdzie tajemnicze, magiczne miejsca, znajdziemy strzegące ich starożytne stwory. Twórcy ze Squaresoftu to geniusze...A co z fabułą? Heh, jak w takim wspaniałym świecie nie można znaleźć wspaniałej fabuły? Historia zaczyna się, gdy pociąg podjeżdża na stacje pod reaktor Maraco. Wyskakuje grupa "Lawina" i Cloud Strife. Wynajęty przez nich do pomocy. Zajmują się grupą strażników i ruszają, by wysadzić reaktor. Na początku nie wiadomo o co chodzi. Cloud jest zamknięty w sobie i sprawia wrażenie jakby go nie obchodziły losy ziemi. Gdy cała zawiła fabuła się rozwija, poznajemy Seiproitha, bardzo tajemniczego człowieka (?), który według mnie choruje na manię pojawiania się wszędzie nie w czasie. :) Nie chcę wam opowiadać gry, było by to głupotą niszczyć przyjemność doświadczania tak pięknego dzieła. Niestety, nie ukrywam, fabuła jest raczej liniowa. Co prawda mamy tu parę wyborów, ale nie jest to tak rozwinięte jak w BG2. Dodam jeszcze, że fabułę przeplatają poboczne wątki, a w tym wspaniały wątek miłosny. Tifa, dawna ekhm... znajoma Clouda, będzie walczyła razem z Aeris o twoje serce. Aeris to raczej ukrywa, a Tifa sprawia wrażenie zazdrosnej. Śmiechu przy tym dużo, a jeśli ktoś jest delikatny, to także wzruszeń. System, materie i inne historieFFVII to gra RPG. Tak więc znajdziemy tu kilkadziesiąt statystyk do zmodyfikowania, możliwość zakładania różnych przedmiotów itp. Nie będę się rozwodził nad pytaniem: czym jest RPG, więc przejdę od razu do systemu walki.Gdy idąc sobie spokojnie, teren nagle zawiruje i włączy się do akcji muzyka, znaczy to, że czas na walkę. Tak więc widzimy dwie strony. Naszą drużynę (max 3 osoby) i wroga. Panel, w którym możemy się poruszać pokazuje nam aktualny stan HP, MP oraz belkę "limit break". Po lewej natomiast widnieje coś takiego jak Atak, Magia, Item i odpowiednio inne opcje. Opcje - możemy dodawać zmieniając materie. Gdy wybierzemy opcję atak, na ekranie pojawi się łapka, którą trzeba wskazać wroga. Potem nasz heros wykonuje atak. Czasami może nie trafić. Gdy wybierzemy opcję Magic, pojawi się okienko z wyborem zaklęcia. Kiedy już wybierzemy, wskazujemy wroga lub nas, a nasz bohater zaczyna się popisywać wspaniałą animacją (dragonball :)) i uderza w przeciwnika zadając jakieś tam obrażenia. Walka odbywa się turowo, lecz nie jest to taki system np. z Herosów, tutaj trzeba się śpieszyć. Po prawej leci czas. Gdy belka się zapełni jest nasza tura, ale w każdej chwili (gdy przeciwnikowi może już atakować) twoja tura może zostać przerwana. Czyli trzeba się śpieszyć, a nie zastanawiać godzinę nad wyborem Ice czy Fire :) Czary czy Summony zdobywamy przez znajdywanie kolorowych kuleczek. Zielone, niebieskie, żółte, czerwone...Wkładamy w specjalne sloty. Teraz już wystarczy wypróbować w walce. Ciekawostką jest to, że możemy mieszać efekty materii dzięki slotom połączonym. Świetna zabawa, ale jeszcze większa jest z Summonami. A tych jest trochę. Kolor materii jest czerwony. Gdy już włożymy to w slota, podczas walki możemy użyć ataku o specjalnie, wielkiej sile. Raz będzie to pędzący kurczak, drugi raz piękna, lodowata kobieta (Shiva), a innym razem Ifrit. Każdy atak sumonow sieje spustoszenie i zawsze jest bardzo widowiskowy. Jeśli chodzi o bronie to, jak już wspinałem, będziemy walczyli mieczami (broadsword), broniami dystansowymi, kijami, a nawet wbudowanym karabinem maszynowym w rękę! Bardzo podoba mi się to, że miecz Clouda jest dwa razy od niego większy. Grafika i soundGra ma już wiele latek. Dobrze nie pamiętam, ale chyba już cztery lata. Mimo to, ten kto posiada akcelerator, doceni grafikę. Zwłaszcza podczas walki jest bardzo ładna. Akcje, magia, no i sumony... Dla tych, co lubią mangę, będzie to raj, w grze są bowiem postacie typowo mangowe. Małe, duże głowy, "tłuste" włosy i wielkie oczy. Na szczęście podczas FMV postacie są normalne, a same filmy są przepiękne. FF powinien startować do Oskara za takie sceny! Nie przesadzam w ani jednym moim słowie. Sami zobaczcie! Uwaga: problemem mogą być karty bez akceleratorów, czyli starsze i nowsze. FF działa przy takich tylko w software mode :(Dźwięk? Kiedyś siedziałem przed kompem i właśnie grałem w FFVII, gdy moja matka leżała sobie na kanapie. Nagle powiedziała: "Wspaniała muzyka."- i zrobiłem się taki dumny. Komplement od dorosłego... Do czego to doszło, żeby rodzice popierali gry :) Soundtrack z FFVII stał się hitem. Muzyki można słuchać dla przyjemności. Formaty to MID, ale autorzy są mistrzami w tego typu zabawach. Spokojna, melodyjna piosenka w wiosce, przemienia się w ostrą muzykę podczas walki. Nie zdziw się, gdy nagle zaczniesz śpiewać przed monitorem. Finał fantazjiDobrnąłem do końca tej spóźnionej recenzji. Wy chyba też, sądząc, że to czytacie :) A jednak koniec tej niedoskonałej recenzji pokazał mi, że opuściłem kolejne milion zalet FFVII. Jeżeli nadal uważasz, że ta gra to tylko przereklamowane "coś", to polecam ci TR z Larą Croft. To dopiero jest przereklamowane. A jeśli miałbym wystawić ocenę tak doskonałej grze, musiałbym popełnić "sepuku". Jak my, tacy zacofani ludzie, możemy oceniać coś tak wielkiego?© Reksio Dogi <reksiorulez@wp.pl> P.S. Proszę o wybaczenie, jeśli popełniłem w nazwie miejsca, osoby, czy przedmioty jakiś inny błąd. Dość dawno grałem w FF.
|