Maxwell: Hmm... od czego by tu zacząć...
Lipton: Może od czegoś w rodzaju "O ludzie, pamiętam jeszcze jak pierwszy raz zagrałem w
NFS3..." Itd?
M: O ludzie, pamiętam jeszcze jak pierwszy raz zagrałem w NFS3... :) Ale na serio: Ostatnimi
czasy dużo się mówi (a raczej mówiło, teraz rzadziej) w sławnej już rubryce CD-Action - Action
Redaction o piractwie. Co ty o tym sądzisz?
L: Trzeba przyznać. Dużo się mówi o piratowaniu, ale kto by miał forsę na kupowanie
oryginalnych gierek?
M: To niech ich nie kupuje. Robi to tylko dlatego, bo chce sobie w nie pograć, dla własnej
przyjemności.
L: Chyba właśnie po to kupuje się gierki?
M: Właśnie - KUPUJE. Jak ma forsę to niech kupuje, jak nie ma - to niech przynajmniej nie
piratooye.
L: Nawet jeśli ma forsę, to po kupieniu powiedzmy: AvP2, GTA3 i jakiejś jeszcze gierki, już nie
będzie miał forsy!
M: To niech nie coopooye. :)
L: Pomyśl, gdyby nikt nie kopiował gier, prawie (prawie, bo niektórzy mają kasę na grę) nikt by
w nie nie grał, a wtedy... by było głupio :)
M: Bo?
L: Bo do Polski nikt by nie przywoził gier, bo po co, jak i tak nikt ich nie kupuje?
M: Odbiegasz od tematu. (Jednak tak wolno to robisz, że każdy może cię złapać... Za dużo przed
compem się siedzi? :)) Powtarzam: Jak ktoś nie ma kasy, to niech nie kupuje gier! Robi to dla
własnej przyjemności, a jak go na to nie stać... Nie zdobędzie pracy "nauczarza" grania w gry. :)
L: Szkoda, chciałbym, żeby ktoś nauczył mnie grać (dobrze) w Qłaka :).
M: Tak, pewnie, kiedy się skapnąłeś, że mam rację, od razu zacząłeś o Kłaku gdakać. :) No nic,
1:0 dla mnie. :) A co myślisz o brutalności w grach?
L: Strasznie jej dużo... Ale jak by wyglądał Mortal Kombat 4 bez krwi? Albo Unreal Tournament?
M: Ja w ogóle nie rozumiem tych wszystkich ludzi, gadających o brutalności w grach. Przecież to
tylko gry! Jeżeli ktoś ma ochotę naśladować gostka z Unreala, to mu "cza" zabrać compa sprzed
nosa i do szpitala na leczenie wieźć! (Co innego to naśladować Larry'ego :))
L: Trzeba przyznać, że czasami mam ochotę jakiegoś z moich "kolegów" załatwić z Miniguna, ale
tylko mam ochotę (nie stosuję Miniguna w praktyce). Psychole... tzn. Psychologowie mówią, że
granie w brutalne gry jest niebezpieczne i że to przez gry dzisiejsza młodzież jest brutalna,
ja mogę się trochę "wyładować" na przeciwnikach :)
M: Jasne, na co stosować w praktyce MiniGuna, jeżeli ma się Rocket Launcher, nie? :) W każdym
razie wątpię by ktoś po zagraniu w Unreal'a (i znowu o Nierealnym mówię, ale to naprawdę spox
giera [Kłak Sux!]) wyszedł na ulicę i zaczął strzelać do przechodniów. (Przynajmniej mam taką
nadzieję...) Mimo iż rasa ooman to bardzo prymitywne istoty (jak by pewnie powiedział jakiś
Yautja :)) to jednak potrafią myśleć. (Znowu mam przynajmniej taką nadzieję :)). Naprawdę:
myślę, że większość z tych gadań o brutalności w grach to stek bzdur.
L: Nienawidzę przygodówek, a czemu? Bo w nich nie ma akcji, a myśleć nie lubię. Ludzie lubą w
grach akcje, a akcję zapewnia zagrożenie życia (oczywiście bohatera gry).
M: Co ja myślę o Przygodówkach? Ano dla mnie one są po prostu nudne. (Poza niektórymi tytułami,
np. Stupid Invarders, ale to nie taka profesjonalna przygodówa) Jakoś mnie po prostu do
"adwenturów" nie ciągnie.
L: Bo są nudne (Maxwell wierz, że mamy przerąbane u fanów przygodówek). A w Stupid Invaders nie
grałem. Fajni są?
M: Ano fajni. Ale z innej beczki: co myślisz o cenach gier?
L: Myślę sobie, że są za drogie! Chociaż są o wiele tańsze niż kiedyś, ale dalej niektóre są
bardzo drogie.
M: Dziwi mnie tylko jedna rzecz. Ciekaw jestem, od czego to zależy, że np. świetna strzelanka, z
dużą interakcją i wspaniałą grafiką (Red Faction) kosztuje 49 zeta, a Grand Theft Auto 3 ma
kosztować (gdy to piszę gierka jeszcze nie wyszła) 129. (Czy coś koło tego) Naprawdę, nie wiem
od czego to zależy.
L: Albo Harry Potter (i Kamień Filozoficzny) kosztuje... powyżej stu złotych. Ale RF to był dla
mnie szok! 49zł taka gierka! Niesamowite!
M: Z Harry'm tu chodzi o sławę. Teraz każdy wybuli 120 zeta, jak mu ktoś powie, że głównym
bohaterem jest Potter. A Red Faction to w końcu nowość. "Dżitiejtju" w końcu już ma swoich
zwolenników. (I to bardzo wielu)
L: Ale w MK jest beznadziejna grafa! Niesamowite, kiedy niedawno widziałem u kumpla MK4 to
myślałem, że dostane zawału! "Piękna" pixeloza, krew na cały monitor po jednym kopniaku! To było
coś. A ty Maxwell, lubisz serię MK?
M: Dziwny jesteś. Gadamy o cenach gier, a ty wyskakujesz nagle, że Mortal Kombat ma
beznadziejną grafę. :) No, ale nic. Mortalka lubię, albo - lubiłem. Teraz mnie trochę nudzi.
(Odsyłam zresztą do mojej recki Mortal Kombat 4 z numeru 16) Ale właściwie to do czego
zmierzasz? (Ale to fajnie zabrzmiało :))
L: Ceny gier mi się znudziły :). Zmierzam do łóżka bo już trochę późno :).
M: No to kończymy ten artykuł o grach. Mam nadzieję, że się Wam spodobał. Może jeszcze kiedyś
coś takiego napiszemy...
THE END
© Maxwell <maxwell@wp.pl> & Lipton <rknauer@wp.pl
P.S. Art ten był składany na... chacie, na privie. :)