Wstępniak
Recenzje
Stare, ale jare
TNT
Stuff
Gadanie
Sieciowisko
Redakcja
Historia
Exit
|
Dark Earth
Gra powstała w końcu 1997 roku dzięki firmie Kalisto. Dark Earth jest grą typu action adventure, która
wbrew innym przedstawicielom tego gatunku (np. Tomb Rider) jest nieliniowa oraz przedkłada adventure
przed action (choć nie zawsze).
Fabuła gry opiera się na starym pomyśle z zagładą Ziemi i walką pozostałych przy życiu ludzi z
przeciwnościami. Za to zupełnie inne jest podejście do tego tematu. Kierujemy bowiem Arkhanem,
strażnikiem ognia - człowiekiem reprezentującym prawo w ostatnim ludzkim mieście, Sparcie. Sparta jest
ostatnim miejscem, gdzie dochodzi słońce. Ostatnie miejsce, które nie zakaził ciemnością spadający
meteoryt. I teraz w tym mieście rodzi się ciemność. Ciemność w sercach ludzi. Jakieś zło wcielone próbuje
zdobyć władzę nad miastem. Zło to, za pomocą Konkalitów - wyrzutków społeczeństwa Sparty, próbuje
zawładnąć miastem. Próbuje zabić kapłanów. A ty, jako Arkhan, przeszkadzasz im w tym niecnym czynie. Ale
robisz to ogromnym kosztem. Wylewają na ciebie krew potwora, która zmienia cię w coś... Coś, co jest
zawieszone między światem potworów a ludzi. Masz ciało potwora, a duszę prawego człowieka. Chcesz
znaleźć lekarstwo na swoją chorobę, ale twoje nowe ciało nie jest najlepiej widziane przez innych. Teraz
dowiesz się, kto był twoim przyjacielem, a kto tylko takiego udawał. Już na początku musisz zabić znajomego
strażnika, który nie rozpoznaje w tobie dawnego Arkhana. Potem przychodzi Thandalar, miejski uzdrowiciel.
On wskaże ci kierunek poszukiwań. Tylko że sam ma w tym interes. Żeby nie psuć zainteresowanym
Zabawy, powiem tylko, że w między czasie zobaczysz jak ginie Twój ojciec; musisz zabić najlepszego
przyjaciela. I pamiętaj: zdrada ma wiele twarzy...
Grafika. Co można o niej powiedzieć? Niby pełne 3D, ale jakoś to tak, jakby sprzed 3-4 lat. Tylko że gra z tego
okresu pochodzi. O ile jakość nie jest najlepsza, to jej szczegółowość jest już całkiem, całkiem. Wiadomo, że
walczysz toporem, a nie mieczem (czy też strzelasz). Filmiki są słabe jakościowo, za to ich treść wybiega czasem ponad przeciętność. Co tu by jeszcze powiedzieć. A wiem. Jeśli dla ciebie grywalność =ładna grafa, nie
dotykaj tej gry. Jeśli zaś lubisz dobre przygody, a grafa nie jest dla ciebie problemem, to polecam tą grę.
Dźwięk. To, co można o nim napisać, to po prostu to, jest OK. Muzyka też niby jest, ale jej nie słychać - trzyma klimat. I to wszystko...
Grywalność tej gry stoi na wysokim poziomie (gdybym tak nie twierdził, nie byłoby tej recki). System walki nie
należy do najprostszych, ale po pewnym czasie jest znośny i, co najważniejsze, skuteczny. Zagadki stoją na
umiarkowanym poziomie. Mi, jako wielbicielowi gier bardziej nasyconych akcją, zastoje zdarzały się dość
rzadko.
Dostałem tą grę z polskimi napisami. Niestety, był problem - czasem gra wyskakiwała po wypowiedzi
jakiegoś NPC do windowsa. Radą na ten problem jest wtedy szybkie przeczytanie wypowiedzi i naciśnięcie entera. Drugi problem wystąpił z przechodzeniem do części miast. Trzeba wtedy zmieniać płytki
(zapomniałem wspomnieć - gra jest na 2-ch CD). Problem dotyczył instalacji maksymalnej. Nie wiem czemu
komp mi się zawieszał i koniec. Rozwiązaniem okazał się powrót do instalacji minimalnej. Denerwujący okazał się także brak możliwości zrobienia sejwa w dowolnym momencie. Trzeba to robić przy pomniku
boga Słońca. Co prawda znajdują się one w miarę często, ale dla niektórych to i tak problem.
|
Istnienie gry
|
Fabuła
|
Grafika
|
Dźwięk
|
Robienie save'ów
|
Problemy
|
Grywalność
|
Razem
|
|
1
|
3
|
1
|
1
|
-0,5
|
-1,5
|
3
|
7
|
© hirel <hirel@pf.pl>
|