Komiksy - któż z nas ich nie zna? Dla wielu są tylko owocem urażonej dumy zakompleksionych uczniaków, niektórym - doskonałym sposobem na życie. Todd McFarlane, twórca postaci diabelskiego Alana Simmonsa na pewno należy do tej drugiej grupy ludzi - dla niego komiksy to po prostu doskonały sposób na zrobienie pieniędzy. Niniejsza gra jest tylko jedną z wielu, jakim dano zaszczyt dziać się w metafizycznym uniwersum Spawna i choćby dlatego właśnie warto ją mieć. Motyw jest prosty: jesteś Spawnem, zacnym wojownikiem jaśniejącego blaskiem ogarków Piekła, nieszczęsnym potępieńcem świata doczesnego i przede wszystkim potężnym fighterem, który potrafi dołożyć każdemu czarciemu pociotkowi roszczącemu sobie prawo znieważania twojej psyche. W tej misji krucyfiks jest zbędny, biblia La Vey'a też, a i brat wiszący ci na ramieniu na pewno w niczym nie pomoże. W tej walce jesteś sam.
W śmierdzącym rynsztoku znajdujesz strzępy czegoś, co parę dni wcześniej mogło być nawet gazetą, z tych kilku ociekających zgniłą wodą zdań wynika, że córeczka twojej eks-żony (takie umarlaki jak ty nie nadają się, niestety, na towarzysza doli i nie doli) zostaje porwana. Przez kogo lub przez co? Nie wiesz, ale i tak niezbyt cię to obchodzi. Tej nocy na pewno nie uśniesz, więc kilku zatraceńców dostanie po pysku. Stojąc na krawędzi zmurszałego dachu widzisz, jak twoje miasto ogarnia terror i bezprawie - któryś z tych zakapiorów kręcących się po ulicach na pewno wie, gdzie jest dziewczynka. Zeskakujesz, żeby ich zapytać. Odtąd jedynym argumentem przetargowym w dyskusjach stają się twoje twarde pięści i szybkie nogi oraz kilka efektownych sztuczek, których nauczyło cię Piekło. Ich używanie nie przystoi samarytaninom, ale ty na szczęście nie jesteś jednym z nich, dla ciebie głuchy odgłos obijanych szczęk to melodia życia, zaś przemoc to twój dobry kumpel. Ołów, który zbierasz na tors, razy, którymi traktują cię ci faceci i ogień palący twoją skórę odbierasz tylko jak przykry dar od losu - zresztą, oni wszyscy mają prawo razić cię bólem, przecież walczą o życie. Wiesz, że później i tak może być już tylko gorzej - mogą zjawić się wojskowe cyborgi, okrutne anielice, ortodoksyjni wysłannicy Boga czy, co przy twoim notorycznym pechu niemal pewne, wszechpotężne istoty z piekła rodem. Dlatego przesz naprzód i walczysz. Biegniesz i skaczesz. Wspinasz się i uciekasz. I coraz bardziej czujesz, że czyjeś posępne oczy śledzą każdy twój ruch. Ale ty nie jesteś zwykłym facetem i wiesz, że cokolwiek się zdarzy, jeden zgon więcej wcale ci nie zaszkodzi. Bo twoje prawdziwe życie zgasło już dawno temu.
PRODUCENT: ACCLAIM
ROK WYDANIA: 1995
TYP GRY: hardcore'owa bijatyka
WYMAGANIA: zręczne palce, miłość do Spawna i konsolka SNES
© Broos Li <p.rafalowicz@webtech.pl>