"What Women Want"

Chciałbym napisać to i owo o filmie "What Women Want"(Czego pragną kobiety).
Głównym bohaterem jest niejaki Nick Marshall - w tej roli Mel Gibson (moja xywka nie od niego :). Facet po rozwodzie, z 15-letnią córką, który na pierwszy rzut oka wydaje się wiedzieć czego chcą kobiety. Każda na niego leci. Prawdziwy z niego Don Juan. Właśnie ma dostać awans na dyrektora kiedy jego szef (i jego kumpel zarazem) podkłada mu świnię. Zatrudnia niejaką Darcy MacGuire - gra ją Helen Hunt (aktorka znana z roli drugoplanowych np. Cast Away - Poza Światem). Darcy jest specjalistką od spraw reklamy, podobno o wiele lepszą od Nicka choć jak na razie to Nick był tu najlepszy. Mel, nieźle wkurzony idzie na spotkanie całego teamu w celu powitania nowej pracowniczki. Okazuje się, że z Darcy jest niezła laska, łakomy kąsek dla podrywacza :P. Ale honor przede wszystkim. Marshall nie da się omamić kobiecie która mu podebrała posadę. Pani MacGuire daje pracownikom do domów pudełka z rzeczami "potrzebnymi" kobietom np. kosmetykami, rajstopami itd. aby wymyślili coś żeby to nieźle zareklamować. Oczywiście magiczne pudełko dostaje również męska część załogi. Nick wraca do domu. Nie wie od czego zacząć więc zakłada wszystko na siebie, maluje paznokcie, wyrywa włosy z nóg :) i Gdy właśnie suszy sobie paznokcie, niechcący wpada do wanny, z włączoną suszarką. Budzi się rano i O,o! Słyszy wszystko co myślą kobiety. Na początku ma tego dość, bo okazuje się że większość uważa go za dupka, próbuje odwrócić proces, robiąc to samo, ale to nic nie daje. Dopiero terapeutka uświadamia mu że ma w ten sposób ogromną władzę nad kobietami. Nick Marshall postanawia to wykorzystać, w pracy i w życiu prywatnym....
To Gibson goli sobie nogi? Film jest bardzo udaną komedią sytuacyjną z dużą ilością gagów. Dochodzi jeszcze motyw córki z jej 18-letnim chłopakiem, zakochania się w Darcy i dziewczyny samobójczyni z pracy. Całkiem przyjemne towarzycho. No i sam pomysł. Za to należą się brawa. Czasami miałem wrażenie że kobiety mogą naprawdę tak myśleć. Film został wyreżyserowany przez Nancy Meyers, osobiście nie słyszałem o tej pani, lecz jeśli to jej debiut to bardzo udany. Wątek miłosny może wzruszyć co tkliwszych, ale nie zrobił na mnie większego wrażenia - normalka.
[troy] Nie jest to jej debiut, Nancy Meyers zadebiutowała jako reżyserka w filmie "The Parent Trap", wcześniej zajmowała się pisaniem scenariuszy.

Podsumowując "What women want" jest udaną komedią, może trochę romantyczną, lecz nie uświadczymy tam super efektów specialnych i serii z Colta Commando. Nie jest to film dla wszystkich. Tak więc stawiam mu 4+

Ocena: 4+/6

Grzesiek "Gibbon" Łaguna

>>Powrót do AMFILM<<