::::::::WYWIADY

Jako, że stosunkowo niedawno odbyła się premiera Lord Of The Rings, przygotowałem dla Was wywiad z Howardem Shorem, kompozytorem muzyki do tego filmu.


Wywiad przeprowadził Dan Goldwasser.


Dan Goldwasser: Ile słyszymy muzyki w filmie?

Howard Shore: Około 2,5 godzin, chociaż zostało skomponowane ponad 3 godziny.



DG: Jak rozwiązałeś problem zapełnienia albumu muzyką?

HS: To była właśnie jedna z najtrudniejszych rzeczy do zrobienia, ponieważ chciałem zaprezentować wszystkie obszary filmu na CD. To bardzo długa ścieżka dźwiękowa, a z uwagi na to, że na CD jest tylko ok. 72 minuty, musiałem wybrać te najistotniejsze fragmenty. To bardzo tematyczna muzyka i posiada takie wspaniałe połączenia z kawałkami, które nie mogły znaleźć się na płycie.
Na początku słyszysz temat Drużyny ilustrujący wyjazd Frodo i Sama z Hobbitonu - ale to nie jest cały motyw. Później po spotkaniu Merry i Pippin na polu kukurydzy słyszysz bardziej rozwiniętą wersje tematu Drużyny. Następnie udają się do Bree i tam spotykają Stridera, a temat dalej się rozwija nawet kiedy opuszczają Bree. W Rivendell, gdzie spotykają Gimli i Legolasa, temat ten osiąga pełną orkiestrową formę. Na koniec "The Council Of Elrond" słyszysz pełny temat Drużyny. 
Pisanie muzyki do Drużyny Pierścienia rozpocząłem od sceny Morii. Tą sekwencje mogliśmy obejrzeć na tegorocznym festiwalu w Cannes. Spędziłem sześć tygodni nad tą sceną, którą na płycie ilustrują dwa utwory: "Journey In The Dark" i "The Bridge Of Khazad-Dum". W sumie trwają one ok.10 minut, ale w filmie słyszymy blisko 20 minut, więc jak widać zostały one skrócone.



DG: Jak długo pracowałeś nad tą muzyką?

HS: Pracę przy filmie zaproponowano mi w lipcu 2000 roku. Intensywne pisanie zacząłem tak naprawdę w lutym 2001 roku właśnie od w/w sekwencji Morii. Następnie w październiku skomponowałem temat Shire, a motyw Frogo w listopadzie. Wszystko to zaczęło się jednak od zagłębienia się w tematyce Władcy Pierścieni. Książkę Tolkiena czytałem kiedyś w 1960 roku, ale oprócz tego odszukałem trochę informacji na temat mitologii Pierścienia. Ta mitologia była częścią naszej kultury od tysięcy lat - musicie wiedzieć, co doprowadziło Tolkiena do napisania Lord Of The Rings, musicie także sobie uzmysłowić, jaki wpływ miała ta książka na inne kultury, po tym jak wpłynęła na literaturę, kino i muzykę. 



DG: Czy odczuwałeś na sobie jakąś presję z powodu pracy nad tym filmem?

HS: Nie, nie odczuwałem zbytnio tej presji, bardziej odpowiedzialność. Kiedy pracowałem nad Naked Lunch wiedziałem, że musiałem stworzyć coś solidnego. Ta nowela ma wielu fanów na całym świecie, więc czujesz tą samą odpowiedzialność i chcesz skomponować coś prawdziwego. Tak samo było z Lord Of The Rings - stworzyć coś, co ludzie, którzy są zainteresowani w tym temacie, mogliby objąć swoim umysłem. Peter Jackson i Fran Walsh byli wspaniałymi współpracownikami i wspólnie jesteśmy fanami wszystkiego, co ma związek z Tolkienem. Więc nie robiliśmy tego tylko dla siebie, ale także dla wszystkich entuzjastów Lord Of The Rings. 



DG: Czy pracowałeś z autorami tekstów dla chórów, które słyszymy na płycie?

HS: Tak, miałem wspaniałych współpracowników: Peter Jackson, Fran Walsh i Philippa Boyens. Spędziłem z nimi bardzo dużo czasu, pochłaniając jak najwięcej wiadomości na temat Lord Of The Rings, starając się nawet dorównać im wiedzą, ponieważ oni siedzą w tym już od lat. Philippa jest badaczką Tolkiena, więc mogłem się od niej wiele nauczyć. Przeważnie z nią pracowałem nad tekstami dla chórów. Za chwilę wyjaśnię, dlaczego na ścieżce dźwiękowej jest tyle wokaliz. 
W oryginalnym tekście książki są teksty piosenek i wiersze. Ze względu na długość filmu nie mogliśmy ująć ich wszystkich. Pomysł, na który wpadłem wraz z Peterem, Fran, Philippą był taki, aby włożyć język książki do filmu właśnie poprzez muzykę. Philippa napisała całkiem nowe teksty dla specyficznych scen. Ona także była autorką wierszy i tekstów bazujących na tych scenach. Wiersz pt. "The Revelation Of The Ringwraiths", który ułożyła Phillipa można usłyszeć w pierwszej części CD, wraz z tymi wszystkimi gotyckimi dźwiękami. 



DG: Jak wielka była orkiestra i chóry?

HS: Zespół liczył 200 osób: stuosobowa orkiestra - The London Philharmonic, z która współpracuje od 15 lat. Był także 60 osobowy męski chór, wykonujący muzykę Dwarvish, ponieważ Peter chciał, aby wszystkie dźwieki Morii były męskie, ze względu na taki charakter kulturowy Dwarvish. Mieszane chóry zostały użyte w Rivendell i Lothlorien. W rzeczywistości brzmi to trochę inaczej niż na płycie. Wykorzystałem także 30 osobowy chór chłopięcy, aby oddać niewinność Frodo i Sama. Możecie usłyszeć temat Frodo, który rozwija się przez cały film. Zaczyna się już w Hobbitowie, a wkrótce przeistacza się w hymn nazwany "In Dreams", napisamy przez Fran Walsh, a zaśpiewany przez solistę Edwarda Rotha. W filmie występuje aż dziesięciu solistów. Miriam Stockley śpiewa na początku "Lothlorien", a Elizabeth Fraser w "Gandalf`s Lament. Enya śpiewa w Sindarin i Quenya - dwóch rodzajach języka Elvish; "Aniron" jest wykonany w Sindarin, "May It Be" ma chórki w Quenya. Całą ścieżkę dźwiękową oraz muzykę Enya aranżowałem sam, aby oddać jej spójność. 



DG: Kiedy zaczynasz pracę nad drugą częścią LotR, "Dwie Wieże"?

HS: No cóż, prace nad filmem już się rozpoczęły. Na razie jest to wszystko montowane i składane do kupy. W tej chwili pracuję nad innymi projektami. Miałem ostatnio kilka premierowych koncertów. Mam także parę propozycji do napisania muzyki filmowej, więc zamierzam odpocząć nieco od całej tej tolkienady, ale w przyszłym roku wracam wraz z "Dwoma Wieżami".


Tłumaczenie: gombo