Fenomen "Zagubionej Autostrady" Davida Lynch'a

 

Na ten film Davida Lynch'a trafiłem trochę z przypadku. Do tego właśnie momentu nie byłem jego fanem. "Miasteczko Twin Peaks" oglądałem dawno temu i do tego sporadycznie. Dziś praktycznie nie za bardzo pamiętam o co tam chodziło i o czym w ogóle serial opowiadał. Piszę, ponieważ "Zagubiona Autostrada" jest jednym z najlepszych filmów jakie widziałem w kilku ostatnich latach, jeśli nawet nie w całym moim życiu...

Wszak film, albo inaczej, to dzieło filmowe powstało pięć lat temu, to uważam, że nigdy nie będzie za późno napisać kilku zdań na ten temat.

Obejrzałem ten film dwa razy w pewnych odstępach czasu, przeczytałem scenariusz, czytałem prace poświęcone dokładnemu rozszyfrowaniu fabuły i doszedłem do pewnego wniosku. Otóż uważam, że żaden normalny umysł nie jest w stanie wymyślić takiej zakręconej historii. On (David Lynch) musiał być na "wspomaganiu", gdy pomysł filmu narodził się w jego "chorej" głowie. Nadal trudno mi zrozumieć ten film, jeżeli jest to w ogóle możliwe...

Teraz trochę zdradzę fabuły (i tak gówno z tego zrozumiecie, więc nawet co którzy jeszcze filmu nie widzieli, niczego ciekawego się nie dowiedzą. A nawet jeśli to i tak nic nie zakapują, poważnie!).

Fred Madison (Bill Pullman) oraz Renee (Patricia Arquette) są małżeństwem. Jednak coś zaczyna się powoli psuć w ich życiu. Fred zaczyna podejrzewać swoją małżonkę o zdradę. W tym samym czasie ktoś zaczyna podsyłać pod ich dom kasety video z nagraniami raz: ich domu z zewnątrz, dwa: gdy śpią. Raz na kasecie są pokazane urywki sceny podczas której Fred zabija swą żonę... W tym samym czasie Fred na przyjęciu poznaje osobnika, który każe zadzwonić do niego do domu, mówiąc mu że o tam również się znajduje. Fred zostaje aresztowany i skazany na śmierć. W więzieniu nękają go okropne bóle głowy i pewnego dnia, ku zdziwieniu strażników, w celi Madisona zamiast niego samego, znajdują młodego chłopaka (Balthazar Getty). Chłopak nie pamięta jak się znalazł w celi, co się stało, po co to wszystko...

Od tego momentu widz zaczyna po prostu głupieć. W życiu Pete'a (chłopaka z celi) pojawia się Alice, która wygląda jak Renee... ale to nie jest Renee, to jest inne wcielenie Renee. Nie, to nie jest Renee. A do tego na jednym ze zdjęć widzimi dwie Renee obok siebie... Do tego dochodzi Mr. Eddy, który ma kompletnego bzika na punkcie Renee, znaczy się Alice (która się nieźle puszcza, zarówno z Pete'm jak i z innymi)... i swojego ukochanego Mercedesa. Pan Eddy jest zdrowo jebnięty, ale to już inna rzecz. Z czasem dowiadujemy się, że coś się wydarzyło, ale Pete tego nie pamięta, a jego rodzice ani dziewczyna nie chcą mu powiedzieć. No właśnie co się wydarzyło. A potem dowiadujemy się, że pan Eddy do Dick Laurent, który podobno nie żyje (tego dowiadujemy się zaraz na początku filmu). A gdzieś tam jeszcze po drodze pojawia się "tajemniczy człowiek", którego Fred miał okazję poznać na przyjęciu...

Mam jeszcze mówić czego się dowiadujemy oglądając film? Wątpię czy macie ochotę jeszcze dalej czytać... To po prostu trzeba obejrzeć... I to nie raz, nie dwa, nie dziesięć. On (film) jest jak zastosowanie wzoru z matematyki: nie załapiesz fabuły czyli wzoru, nie będziesz w stanie rozwiązać zadania czyli zrozumieć filmu, nie będziesz w stanie go docenić, nawet niewiadomo jakbyś się zachwycał innymi fajerwerkami, które są nam serwowane.

Oglądając film nawet nie masz kiedy zastanowić się nad tym wszystkim, starasz się maksymalnie skoncentrować na fabule, mając nadzieję, że jednak się nie pogubiłeś... Ale to jest niemożliwe... Tego filmu nie da rady "zakapować" po jednym razie. Po seansie na myśl nasuwa ci się tyle pytań, że po prostu nie możesz się od nich uwolnić. Musisz się dowiedzieć o co chodzi, poznać odpowiedź. A to czasami trwa miesiącami (jak u mnie). O to właśnie chodziło. Po raz kolejny Lynch wygrał. Zaraził twój umysł swoim pomysłem. Zdobył widza, uwięził go w swojej celi zwanej "Zagubioną Autostradą". W celi psychologicznej. Pamiętacie "Dzikość Serca"? Tam też, po seansie, chętnie zadałbym kilka pytań osobie, która byłaby w stanie mi na nie odpowiedzieć...

Na dzień dzisiejszy wiem już sporo, ale nadal mam wątpliwości...

Dlaczego uważam, że film jest fenomenalny? Bo nie sama fabuła decyduje o jego poziomie. Liczy się również to, w jaki sposób to wszystko zostało pokazane. A jest dobrze, zupełnie inaczej niż byłbyś w stanie sobie to wyobrazić gdyby ktoś ci to opowiadał. Lynch ma swój niepowtarzalny styl, budowanie atmosfery, niekonwencjonalny montaż, muzyka (min. ukochany Marylin Manson!!, który podobno występuje gdzieś w epizodzie, ale jeszcze się go nie dopatrzyłem, sorry "Antichrist Superstar"...), zdjęcia. Ogólnie całość. Jest doskonale. Nie ma co dalej pisać, trzeba to obejrzeć. I jeszcze jedno. Koniecznie w kinie! Ewentualnie w domu, ale wtedy wyrzuć resztę domowników na dwór i usiądź na spokojnie przed telewizorem. Środki pobudzające myślenie mile widziane...

Warto dodać, że jest to film (zresztą jak i pozostałe dzieła Davida Lynch'a) dla wąskiego grona publiczności. Tego faceta trzeba po prostu rozumieć, utożsamić się z jego niekonwencjonalnym podejściem do sztuki, jaką jest niewątpliwie film, dobry film.

Kiedyś David Lynch powiedział, że lubi wszystko to co mroczne i tajemnicze, bo to przykuwa uwagę widza. Niewątpliwie miał rację. "Zagubiona Autostrada" jest doskonałym tego przykładem. Dla mnie jest filmem kultowym, niesamowitym na swój sposób, dystansuje wszystkie inne produkcje Lynch'a te przed "nią" i po. "Tajemniczy i mroczny - oto najpiękniejsze słowa świata".

Całkowicie subiektywna ocena: 5+/6

P.S. Jakby ktoś chciałby się wypowiedzieć na temat wyżej poruszony, to chętnie poczytam jego lub jej zdanie na łamach Action Maga.


 

Nocturnus

 

Całkowicie zgadzam się z oceną Nocturnusa.. film jest po prostu niesamowity, jak tylko dorwałem go w swoje ręce to obejrzałem go trzy razy pod rząd. Lynch bawi się zdjęciami, scenariuszem, połączeniem obrazu i muzyki, wszystko to sprawia że czujemy się zagubieni. "Lost Highway" jest jak na razie, moim skromnym zdaniem, najlepszym filmem tego reżysera.

troy [amfilm@go2.pl]



>>Powrót do AMFILM<<