8mm

     Szczerze mówiąc (a właściwie pisząc) przed obejrzeniem tego filmu naczytałem się wielu recenzji i prawie zawsze nie wierzyłem: jak ten film, w którym udział bierze niekiepski przecież aktor Nicholas Cage może być niezłą zajawką dla przeróżnych sado-maso-psycholi? A może. I to aż nadto.
     Film opowiada o pewnym detektywie, na co dzień mężem i ojcem, który -mimo dość młodego wieku- zdobywszy już w swoim zawodzie uznanie, podejmuje się na pierwszy rzut oka dość łatwego zadania. Chodzi tu o sprawdzenie autentyczności nagrania video. Dość niezwykłego nagrania, bowiem na początku zawiera ostre porno, a potem śmierć biorącej w tym filmie młodej dziewczyny. Nie wykonuje tego zadania dla byle kogo: zleceniodawcą jest wdowa, której umarł mąż-potentat naftowy. Taśmę żona znalazła w sejfie, wśród papierów wartościowych. Niby banalne, lecz nie do końca. Podczas swojej „misji” ......... wniknie w sam środek tego sadomasochistycznego biznesu. Poszukiwał też będzie wszystkich uczestników tego filmu.
     Nie ma co ukrywać: ten film nie jest dla małych dzieci. Zawiera wiele scen, przy których (za)młody widz może dostać szoku. Jednak oglądając ten nie młody przecież film (stuknęły mu już prawie 3 latka) nie da się zasnąć. Trzyma w napięciu do samego końca (a zwłaszcza na końcu).
     Tak jak już pisałem główną rolę zagrał Nicholas Cage. Uhonorowany Oscarem i wieloma innymi nagrodami pokazał jeszcze raz (i mam nadzieję, że nie po raz ostatni), że w Hollywood nie wielu jest jemu równych. Główna postać filmu „8mm” jest postacią tajemniczą, skrytą, jednak czułą, opiekuńczą (w stosunku do rodziny) i wrażliwą na cierpienie innych. Cage tak wiarygodnie odegrał tę rolę, że aż dziw bierze, kiedy pomyśli się o jego rozwodzie z Patricją Arquette. Cóż, talent to talent, a tego odmówić mu nie trzeba.
W trakcie filmu zaznajomi się z matką zaginionej dziewczyny (która najprawdopodobniej wzięła udział w tym filmie), jej [dziewczyny] chłopakiem, szefem pornograficznej „branży” i homoseksualistą, który stanie się jego przyjacielem (oczywiście tylko zawodowo:). Pozna też wielu bohaterów będących „czarnymi charakterami”.
     Dawno już widziałem tego typu film, jednak to wcale nie oznacza, że jest kiepski. Tak jak już pisałem trzyma w napięciu. Zawiera wiele momentów niepewności i zaskoczenia (zwłaszcza na końcu, kiedy widz dowiaduje się, kim jest tzw. „maszyna”- człowiek, który zabija na filmie dziewczynę. Tempo akcji jest szybkie, nie ma tutaj jakichś zbędnych wątków miłosnych, których długość oblicza się w godzinach. Co jednak nie świadczy, że film jest krótki: trwa trochę ponad 2 godziny!
     Są to ponad 2 godziny, które sprawdzą wasze nerwy i ponad 2 godziny, których szybko nie zapomnicie...
     I tym optymistycznym akcentem kończę swoje opowiadanie...

OCENA 5/6
PRYMUS®

>>Powrót do AMFILM<<