Wielu
z Was zapewne nie może doczekać się wiosny i początku sezonu. Tak, z pewnością
wiosna to najpiękniejsza pora roku dla każdego motonity. Wraz z nią budzi
się do życia przyroda, ale też my, motocykliści. Kiedy na dworze zalegała duża
warstwa śniegu pielęgnowaliśmy i ulepszaliśmy swoje maszyny. Na lakierze nie
mogło być nawet kropki błota, pochromowany tłumik musiał lśnić jak nigdy dotąd,
zaś reflektor rozpraszał nawet najmniejsze promienie padające z garażowej
żarówki. Teraz jestem pewien, że takie starania mają sens. Otóż pewnego styczniowego
słonecznego dnia wyciągnąłem swoją maszynę i postanowiłem przejechać się tylko
po utwardzonej drodze, gdyż trwała odwilż. Jadę przez moją miejscowość i znajomy
zatrzymuje mnie mówiąc: Stary, ale to odpicowane, jak nigdy dotąd. Miał rację.
Przez godziny patrzenia w swój motocykl przywykłem do piękna, które promieniowało
od mojego rumaka. Ale do rzeczy. Wiosna to pora roku, na którą czekamy i marzymy
o letnich wyprawach, zlotach, spotkaniach ze znajomymi. Jednak czasem gdy
sezon się rozpocznie niechętnie wytaczamy swoje maszyny. Znam osoby, które
są przewrażliwione. Podczas zimowych wieczorów opowiadają jak to będzie cudownie
podczas sezonu podczas gdy tak naprawdę nie chcą wyjeżdżać w trasę. Zima to
czas do przemyśleń. Otóż zastanówmy się czy poprzedni sezon wykorzystaliśmy
maksymalnie. Czy zawsze na trasie byliśmy fair wobec innych?. Czy nie nadużywaliśmy
nieuwagi policjantów do odkręcenia manetki gazu do oporu? Czy na zlocie ktoś
nie dostał przez/od nas? Czy nie chlubiliśmy się zanadto jakimi to jesteśmy
specami w dzidzinie motocykli? Po odpowiedzeniu sobie na te pytania postarajmy się
coś z tym zrobić. Postanówmy, że ten sezon będzie inny, lepszy. Pamiętajmy,
że jest nas mniejszość wobec np. samochodziarzy. Musimy sobie pomagać i pamiętać,
że w jedności siła. Kiedy widzimy jak ktoś koło trasy, którą właśnie przejeżdżamy,
naprawia swojego rumaka w pobliskich krzakach za pomocą śrubokręta i gołych
rąk pamiętajmy, że trzeba się zatrzymać i mu pomóc. Co tu dużo mówić. Bądźmy
po prostu fair! Szerokiej drogi!