Wierzyć w Świętego Mikołaja? Przecież wiadomo, że prezenty po kryjomu rozdają rodzice czy dziadkowie, mówiąc, że to od właśnie od niego. Z fizycznego punktu widzenia jest niemożliwe, aby Mikołaj w jedną noc okrążył całą kulę ziemską, przeciskał się przez kominy, zostawiał prezenty i jechał dalej. Jego sanie musiałyby latać z ponad dźwiękową prędkością, a przy okazji mieć ładowność kilka tysięcy ton. Ludzie (przeważnie dzieci) snują coraz to bardziej większe i dziwniejsze opowieści, tym, w jaki sposób on to robi. Sam słyszałem kiedyś jak jakiś mały chłopiec, twierdził, że Mikołaj nie ma ponaddźwiękowych sań, tylko, że rozwozi w przez cały rok prezenty, czaruje aby zmniejszyły się do wielkości bakterii, a w Noc Świętego Mikołaja, prezenty powracały do normalnych rozmiarów. Tak tłumaczył też, jak ktoś nie dostał prezentu, bo na pewno przy sprzątaniu został wciągnięty do odkurzacza, więc radził też aby po świętach zajrzeć do odkurzacza. Dzieci naprawdę mają wybujałą wyobraźnię :)). Rodzice natomiast przeważnie popełniają błąd mówiąc, że jak dziecko będzie się źle zachowywało to oberwie rózgą od Mikołaja. Nie powinno się tak straszyć, ponieważ dziecko w tedy zaczyna się bać każdego grubego, brodatego pana ubranego w czerwone ciuchy z workiem na plecach. Oczywiście ludzie też wykorzystują Mikołaja w celach marketingowych (czyt. aby zrobić kasę), przebierają się w tedy w czerwone ciuchy i udają go, ale nigdy nie będą podobni do oryginału. Taka kopia często stoi gdzieś w sklepie wymachując wielkim kartonem z napisem "obniżka cen", zachęcając przechodniów do kupna jakiś tam butów, czy skarpetek. Także spece od reklam wykorzystują Mikołaja zachęcając do usług danej firmy, np. takie "cztery taryfy w XXXX", gdzie Mikołaj rozdaje jakieś tam usługi. Niektórzy ludzie nie przyznają się do tego, że wierzą w Mikołaja, no chyba, że chodzi o Mikołaja Kopernika :). Ja niejestem jednym z nich. Wierzę w Mikołaja,(Kopernika trochę mniej :)) tak jak wierzę w technikę, przyszłość i dobre piwo :)(nie piję :)). Nie obchodzi mnie to co inni myślą o mnie i o Mikołaju i o tym tekście także. Napisałem go aby otworzyć oczy tym, którzy nie widzą nic pod nazwą Święty Mikołaj. Ja mam 14 lat i w tym roku napisałem list do Świętego Mikołaja, wiecie dlaczego? Bo odpisał mi już na dwa listy! Nie nie kłamię! Były po angielsku i zawsze opowiadały jakąś ciekawą historyjkę. Czy to była historyjka o goblinie Flash'u, czy list dotyczący niespodzianek. A jeszcze jedno... pisaliście kiedyś list do Świętego Mikołaja? I nie odpowiedział wam? No wiecie tyle ma spraw na głowie. Ale ja na waszym miejscu nie zniechęcał bym się. Poniżej zamieszczam adres, na który sam pisałem:
JOULUMAA SANTA CLAUS
P.O. ARCTIC CIRCLE
96-930 ROYANIEMI
SUOMI - FINLAND
Mruczek