Nie cudzołóż
Hello!
Ciekawy jesteś. Hę? Co też taki człowieczek jak ja może napisać pod tak rąbiastym tytułem? Ano tyle na ile jego "inna" strona przelać na tekst zdoła.
I z góry uprzedzam - dozwolone dla ludzi nie bojących się myśleć.
W podstawówce (stare czasy) ksiądz omawiał z nami przykazania. Wszystkie z wyjątkiem szóstego: "Nie cudzołóż". A to dlatego, że "to nie będzie nam potrzebne". Nieźle się wywinął co? Zresztą sam wiem, że nie łatwo o tym pisać. O tym? To znaczy o czym? O tym, że człowiekiem jest się jako kobieta lub jako mężczyzna. To, że ze swoją męskością lub kobiecością coś w życiu trzeba zrobić. Kiedyś widziałem taki rysunkowy dowcip: plaża otoczona wysokim płotem, a nad wejściem napis: "Plaża nudystów". Mały chłopczyk zagląda do środka przez dziurkę. Za ramię ciągnie go dziewczynka i pyta: "Mężczyźni czy kobiety?" Odp:"Nie wiem, bo nie są ubrani".
Jest w tym jakaś prawda, i zgadzam się z nią. Ta mianowicie, że dopiero w pewnym wieku człowiek zaczyna dostrzegać różnicę płci. Ale tak naprawdę dzieje się to b. wcześnie. I problem ten jest żywy aż do starości.
Przerabiając epoki łatwo można zauważyć, że artyści b. chętnie rzeźbią czy malują człowieka. Raz jako mężczyznę, a raz jako kobietę. Nie to wcale nie jest takie porste, by wszystko od razu ocenić jako bezwstydnie, niemoralne i "be". Tylko niech nikt mi nie zarzuca, że popieram nudystów!!! O nie! Daleki jestem od tego. Tylko to jest tak, że między pięknem ludzkiego ciała, a ochydą, bezwstydliwością granica jest bardzo płynna i niejasna. Rzecz w tym, by patrząc na ciało ludzie widzieć człowieka, całego człowieka. A to jest trudne, bo wzrok zatrzymuje się na tym co materialne i cielesne. Przecież najgłębsza wartość człowieka tkwi w jeto duszy, w jego wnętrzu.
Wstyd. Jest on potrzebny. Bo każe strzec jakiejś bardzo osobistej tajemnicy. Pomaga również uszanować ją w drugim człowieku. Tylko miłość ma prawo uciszyć wstyd. Jeżeli zostanie on uciszony przez pożądanie, rodzi się grzech nieczystości. Gdy pożądanie nie liczy sie z niczym, dochodzi do gwałtu. A jeśli wstyd zostaje uciszony chęcią zysku, zaczyna się prostytucja. Jeśli od wstydu silniejsza jest chęć budzenia pożądania zmysłowego, zaczyna się pornografia.
Trzeba wielkiej ostrożności, by nie zniszczyć w nas młodych wstydu. Nie jesteśmy już małymi dziećmi, które mogą mówić: "nie wiem, bo oni nie są ubrani".
Czytałem kiedyś wspomnienia młodego człowieka, taki typowy Casanowa. Zaczął studia w Warszawie i zaczął uprawiać z kolegami "sport" kto ile dziewczyn "zaliczy". Wpadła mu raz w oko dziewczyna. Zaproponował radnkę. Spotkali się . On po 15min. postawił niedwuznaczną propozycję. Dziewczyna popatrzyła na niego i powiedziała: "Żal mi ciebie. Czy wy niczego innego w kobiecie nie widzicie?" Odwróciła się i odeszła Zostawiła go zaskoczonego. Dotychczas żadna mu się nie oparła. Nie znał nawet jej imienia, a czuł się jakby dostał w gębę. Gdy po kilku miesiącach spotkał ją w stołówce zaproponował spotkanie. I zgodziła się. On nie miał śmiałości by czegokolwiek porponować. Widywali się częściej. Po kilku miesiącach znajomości obdarzyło go 1 pocałunkiem. Wracał szczęśliwy i nie ten sam. Po kilku latach ich znajomość przerodziła się w rodzinę.
No właśnie rodzina i "nie cudzołóż". Stara formuła mówi, że jest to płciowe współżycie z cudzą żoną lub cudzym mężem. Czyli złamianie przysięgi małżeńskiej. Ale to tylko czubek góry lodowej. Zanim do tego dojdzie...
(Te trzy kropki i przerwa są po to Drogi Czytelniku, byś przywołał obraz swojej rodziny i mógł go porównać z poniższymi słowami)
...zanim do tego dojdzie, o wiele wcześniej zaczyna dziać się coś złego, nieraz od dziecinstwa.
Bo jeśli jako dziecko napatrzyłeś się na nienawiść ojca i matki, a wstarczy, że na ich wzajemną obojętność, to jaki wzorzec życia i miłości będzie ci przyświecać?? Albo jeśli nasłuchałeś się obelg, kłamstw, czy udawania wobec obcych, a egoizm i podłość na co dzień - to jaki będzie z ciebie partner w przyszłym małżeństeie??? A nie tylko to - jeśli od młodego napatrzyłeś się w domowym kine na seks wypełniający wszystko, obdarty z miłości, a nawet wzajemnego szacunku wobec partnerów, to czy będziesz potrafił być prawdziwym mężczyzną lub kobietą??? No i czy będziesz potrafił w osobie płci przeciwnej widzieć człowieka, a nie tylko "niezłą szprychę" czy "seksownego faceta"???
A teraz Big-zadanie: pomyśl sam (nie patrząc niżej) co jest najpiękniejsze w kobiecości i męskości?
Podpowiem ci.
- w męskości: odpowiedzialność za siebie i za drugiego człowieka, odwaga, stawanie w obronie słabszego i liczenie się z jego możliwościami, szacunek dla kobiet, podejmowanie trudu i wyrzeczeń, silna wola
- w kobiecości: skromność, godność, tajemniczość, wrażliwość na piękno mowy, macierzyństwo, miłość, umiejętność dostrzegania tego, co kryje się we wnętrzu człowieka, wierność.
To tyle. Pozdrowiam tych, którzy dobrnęli do końca.
Chętnie nawiążę znajomość z ludzmi (i tymi nie koniecznie zgadzającymi się) w celu nie nudzenia się.
Cool Witch
Malito: cool_witch@interia.pl (Lub actionmag@silvershark.com.pl
- z chęcią poczytam inne opinie - Qn`ik)
PS: Nie wiem czy wam zdradzić to, że jestem... :-)