Mały wstęp? Jest to dość oryginalny (chyba?) temat, nikt przede mną go nie poruszał w AM. Tekst jest wynikiem pewnej rozmowy i moich prywatnych przemyśleń.
Jeżeli uważasz, że ktoś jest inteligentny, miły, ładny, dowcipny, wspaniały, cudowny, i ogólnie myślisz o tej osobie samymi pozytywnymi przymiotnikami, to jest twoim idolem/idolką. Uwaga! Ta choroba atakuje nawet rozsądne osoby! Słowo idol większości kojarzy się z jakąś gwiazdą filmową, piosenkarzem, piłkarzem lub podróżnikiem. Może nim jednak być również osoba z naszego otoczenia, siostra, kuzyn, wujek, starszy kolega. No właśnie. Prawie zawsze jest to osoba starsza. Dlaczego? Bo takiej osoby w pełni nie rozumiemy, jest ona nieco tajemnicza, ma poważne problemy. Posiadanie idola może mieć dla nas negatywne skutki. Zaczynamy, świadomie lub podświadomie (sic!) go naśladować. Bez zastrzeżeń przyjmujemy jego decyzje, opinie, poglądy. W wielu przypadkach zaczynamy upodabniać się do niego z wyglądu, w sposobie mówienia, sposobie bycia. Jest to niszczycielskie dla naszej indywidualności, naszych poglądów. Jest to również wielką słabością, możemy stracić nad sobą kontrolę. Jesteśmy zdolni zrobić dla tej osoby prawie wszystko. Często jest to osoba, której nie widujemy codziennie, wręcz bardzo rzadko. W ten sposób nie mamy możliwości poznania jej wad, myślimy o niej jak o doskonałości. Posiadanie idola lub idolki może również przynieść pozytywne rzeczy. Oczywiście jeśli ta osoba naprawdę nie jest głupia.
A co jeśli zdaliśmy sobie sprawę z tej przypadłości? Jak się tego pozbyć? Trzeba chyba skończyć z wszystkim co nas z tą osobą łączy, zacząć bardzo uważnie kontrolować swoje wypowiedzi. Można zrobić jeszcze wiele rzeczy, choć najczęściej po prostu się z tego wyrasta.
Tutaj mogę się już przyznać, że mam idolkę (ale nie biustnej s. :)) i stało się to dla mnie problemem... Nie chcę być bezmyślną naśladowczynią i jednocześnie...
Jeśli macie coś do powiedzenia w tej sprawie, jeśli coś pominęłam, lub jeśli ten art. to według was śmieć, to
piszcie śmiało na mój adres:
asztaka@gazeta.poczta.pl
Przyjmę nawet bluzgi :)
a później je usunę i :)))))
KataszA
ps. ARCHWIMILIMIŁOPOTOPOCZERPACZKIWICZANIN - ie Szkoda, że nie podajesz swojego adresu :( Muszę publicznie pochwalić Cię za b. dobre arty :(((