Ewolucjonizm - odpowiedź na artykuł
Poniższy artykuł jest odpowiedzią na text zamieszczony w
sierpniu w AM pt. "Cześć ewolucjoniści". Jego autor utrzymywał, że nie wierzy w ewolucję...
Na wstępie zaznaczę, że ja jednak jestem przekonania, że człowiek powstał w wyniku ewolucji.
Otóż autor artu pt. "Cześć ewolucjoniści!" z numeru sierpniowego AM nie wierzy w ewolucję i zastanawia się, jak rośliny zdążyły wytworzyć systemy podtrzymujące ich życie na lądzie. Otóż ewolucja przebiegała skokowo i (jak powszechnie wiadomo :) zmianom ulegały całe populacje. Tak więc rośliny nie wyszły najpierw na ląd, a potem "myślały" nad stworzeniem odpowiednich systemów, ale już prawdopodobnie w wodzie ulegały odpowiednim przekształceniom, by móc przeżyć w trudnych warunkach lądowych. Aby do tego doszło, część populacji roślin podwodnych musiała zostać odizolowana rozrodczo, gdyż to jest warunkiem powstawania nowych gatunków. Nie można też zapominać, że ewolucja (wg teorii Darwina) może zachodzić dzięki mutacjom, co znaczy, że jakaś konkretna roślina mogła jej ulec, a jeśli przeżyła posiadając nowe cechy (umożliwiające jej egzystencję na powierzchni), to śmiało mogła je przekazać następnym pokoleniom. One już były przystosowane do życia na lądzie.
Jednak samo pytanie, po co wyszły na ten ląd, pozostaje bez odpowiedzi. Widać jest jakaś ukryta siła napędowa, która każe jej się
zmieniać. Choć niewykluczone jest, że rośliny mogły mieć gorszą sytuację pod wodą, np. mało tlenu. To wyjaśniało by, dlaczego "uciekły" one na powierzchnię.
"Trzecią niezrozumiała dla mnie sprawa jest samo powstanie białek niezbędnych do stworzenia życia. Wszak powszechnie wiadomo, białko nie należy do substancji najtrwalszych na świecie. Do jego nieodwracalnego zniszczenia wystarczy tylko odrobina kwasu, zasady, alkoholu lub podwyższona do 42 stopni Celsjusza temperatura."
"Skąd się wzięło DNA, RNA i cala reszta?"
Aminokwasy powstałe w oceanach w skutek wyładowań atmosferycznych (o których wspominałeś) pozostawione nadal w tych warunkach, będą samoistnie łączyć się w większe formy. Udowodnił to amerykański biochemik Sidney Fox, dając argument teorii samoorganizacji struktur życia. Dalsze eksperymenty niejakiego Cyrila Ponnamperumy wykazały, że w warunkach laboratoryjnych ze struktur białkowych mogą spontanicznie powstawać podjednostki DNA. To daje do myślenia i jest oznaką, że z tych podjednostek powstało DNA. Jeśli chodzi o szczegółowe odpowiedzi na pytania, jak mogło przeżyć białko w takich warunkach (kwaśna woda, wysoka temperatura), to niestety, nie można dostać wszystkiego. To o co pytasz jest jeszcze nieznanym rozdziałem biologii.
"Nie potrafię sobie wytłumaczyć w jaki sposób tak doskonała struktura (pióra ptaków) mogła powstać na skutek strzępienia się gadzich łusek pod wpływem
odpływu powietrza."
Jeśli chodzi o pytanie dotyczące ptaków, a konkretnie ich piór to niestety nie mam nic do
powiedzenia. Jednak należy zwrócić uwagę na inne ciekawe cechy wyróżniające je, jak np. pneumatyczne kości lub worki płucne. Widać ptaki są wynikiem jakiejś bardzo skomplikowanej i daleko idącej mutacji lub życie dążyło do opanowania każdego środowiska na Ziemi. Lecz nie można twierdzić, że ptaki nie powstały od gadów, gdyż znaleziono na to namacalne dowody.
Swoją drogą, nie mogę zrozumieć, dlaczego nie wierzysz w ewolucję. Przecież są na nią jasne i oczywiste dowody nie budzące wątpliwości. Są to: zróżnicowanie form życia (przecież tak skomplikowane organizmy nie mogły powstać nagle same z siebie), podobieństwa form życia (patrząc na budowę wewnętrzną różnych gatunków, można u nich zauważyć wiele cech wspólnych, choćby np. w układzie pokarmowym) oraz dowody kopalne (z nich możemy dowiedzieć się, jak po
kolei następowała ewolucja biernego układu ruchu). Jeśli nie wierzysz w ewolucję, to może wyjaśnij, jak powstało życie na Ziemi i dlaczego dziś mamy do czynienia z tak dużą bioróżnorodnością organizmów żywych?
ReeVio
Kontakt: reevio@poczta.onet.pl