Babcia klozetowa z łać. Kałus babulus. Osoba uparcie pobierająca grosiki od każdego skrupulatnie liczonego bobka. Lubująca się w prejkowaniu zasuwek u drzwi. Przez co klient, który wypełnił swą powinność wobec natury nie może wyjść. Babcia w tym czasie może ryknąć "Time is up". Coż zrobić w takiej sytuacji a więc krótka rada z Topica- wyrolujmy srajtaśme. Drzwi kibla najczęściej składają się z z części chwytnej zwanej klamką i z cęści klepnej lub kopnej zwanej sklejką. W kiblach zaawansowanych wiekowo tą role pełni "papendekel" lub ciężkie metalowe dźwierza. Jeśli mamy do czynienia z stalową bramą to będziemy tam siedzić do "usranej starości". Lepiej natomiast sprawa ma się w dwóch pozostałych przypadkach. A więc sklejka jako materiał modernistyczny wykazuje właściwości palne. A więc rolujemy papier z gwoździa kiblowego toczymy sklejkę ową srajtośmią następnie podpalamy. Plusy- nareszcie się wydostajemy, ładne efekty specjalne liczone w czaie rzeczywistym. Minusy. A cóz będzie jeśli babcia wywącha cała sprawe i sprawą tą nie będzie gówno a palące się drzwi. Równie niemała role w odzyskiwaniu wolności pełnią uchwyty srajtaśmiane, zwane po prostu gwoździami. Bierzemy owy majstrujemy przy zamku i wychodzimy z miną Mc'Gyvera, pokazując babci środkowy palec. Kiedy jednak struktura pomieszczenia będzie świadczyć o wyraźnym braku tzw. punktów "możliwej woności", będziemy musieli spojrzeć "białemu niedźwiedziowi" prosto w oczy, wszelkie skojarzenia z poimprezowymi skutkami ubocznymi surowo zakazane. Gdy już nasze oczy znajdą się na wprost tafli wody, musimy zbadać, czy owa ciecz nie wykazuje właściwoścy toksycznych czyt. czy ktoś tam oprócz ciebie nie zrobił goowienka. Następnie czynem ostatecznym ów szajs spuszczamy szybko namacując tym samym istotną część komory wodnej. Lustrujemy prędko otwór odpływowy a następnie naszą strukture i określamy możliwóść przeciśnięcia się naszego zezwłoku przez szyje "wielkiego brata" Jeśli samookreślenie naszego ciała zakończy się negatywnie "człowiek za grubiutki, otwór za malutki". Mamy wtedy dwa wyjścia 1 Czekamy około 4-7 dni kiedy to istotny ubytek masy tłuszowej będzie na tyle duży, że zdołamy się przecisnąc przez grdykę białego łabedzia. 2 Jeżeli przykładnie uczestniczyliśmy w codziennych treningach na siłowni a Sylwek Stallone to przy nas Micro-soft, utrącamy kibel. I tą drogą znacznie szerszą udajemy się w kierunko upragnionej wolności. Powyższe dwie drogi postępowania mają swój finał w gównianej głownej rurze ściekowo- odpływowej, przez co gdziekolwiek wypłyniemy będziemy stanoeić obiekt wydatnie odganiający osobników społeczności ludzkiej -minus. Za to staniemy się łakomym kąskiem dla okolicznych much -plus dla tych co lubią muchy ..nieźle chrupią pomiędzy zębami... ...Morał A nie lepiej było zapłacić? Zapraszam na ciąg dalszy podtytułem "Środki masowej komunikacji i ich rola w kształtowaniu poobiadowo wymiotno, wywrotnych stosunków w odniesieniu do stanu polskich dróg"
DieMON