Jak to jest umrzeć ?
Pewnie każdy z was chciałby wiedzieć,ale nikt nie chciałby umierać.Odpowiedż na pytanie możecie znależć w NDE (ang.Near-Death experience). Przypadków NDE (u nas bardziej znane jako śmierć kliniczna) notuje się setki milionów na całym świecie(USA-13mln.).No dobra przejdzmy już do faktów...

Cotone Rodonaja gruzińskiego dysdenata postanowiło zamordować KGB.Nie dali mu najmniejszych szans. Potrącili go samochodem,a potem dla pewności przejechali.Ciało zabrano do kostnicy i zamrożono.Trzy dni póżniej rozpoczęto sekcje zwłok.Kiedy patolog zrobił pierwsze nacięcie Rodonaj otworzył oczy.Lekarz zamknął je i kontynuował.Lecz Rodonaj znowu otworzył oczy i naprzekór wszystkiemu żył ! Przez trzy dni po przebudzeniu był niemy,ale potem opowiedział swą niesamowitą opowieść.Podczas "śmierci"miał wrażenie,że jest w świetlistym świecie gdzie nie obowiązywały prawa fizyki.Mógł czytać w myślach,widzieć przez ściany,przemieszczać sie gdzie chciał i odbywać podróże w czasie.Nikt by mu nie uwierzył (niedowiarki-:-P) gdyby nie dowody które im przedstawił.W czasieswej podróży słyszał płacz noworodka w pobliskim szpitalu.Dzięki swej nadludzkiej percepcji zdołał zobaczyć że dziecko ma pęknięte biodro o czym nie wiedzieli lekarze.Oczywiscie Rodonaja nie mógłwiedzieć ani o dziecku ani o jego obrażeniach.Obecnie Rodonaja mieszka w Teksasie i jest pastorem w kościele metodystów.

Norma NDE to niejako opuszczanie własnego ciała, następnie widzimi świat z perspektywy ptaka (bez skojarzeń !),wchodzimy do ciemnego tunelu na końcu którego widzimy światło.Gdy dojdziemy do owego światełka, odczuwamy totalny spokój,często można tu spotkać Boga (let's meet on board:)), u niektórych wizja boga zastąpiona jest wizją piekła (go to hell!:)) następnie da się usłyszeć pytania: Co udało ci się osiągnąć? Czy zrobiłeś coś złego? Następnie głosy stwierdzają ,że masz jeszcze coś do zrobienia na Ziemi i musisz tam wrócić. Niechętnie poddajesz się tem rozkazowi.Po powrocie ,twój światopogląd ulega duuużym zmianom.Nie przywiązujesz się już do dobrodziejstw doczesnych, większy nacisk kładziesz na sprawy duchowe,śmierć nie budzi już obaw.podobieństwo większości Nde sugeruje, że to wszystko dzieje się naprawdę.Pozostaje pytanie-To przemiana duchowa, czy może wynik zmian psycho-fizycznych? Dobra, przedstawię wam teraz postać Dr.Susan Blackmore: Ur.29.07.1951. W wieku 19 lat przeżyła Nde. Zainteresowało ją to do tego stopnia, że zaczęła studiować psycho i fizjologię na Oxfordzie i dostała tytuł doktora psychologii(kuuujon :) na uniweku w Surrey.W wieku 29 lat zaczęła badać zjawiska parapsychologiczne ( kurde ale długi wyraz :))Zajmuje się sprawami Nde, widzenia pozazmysłowego (?) i odmiennymi stanami świadomości(ale to był durny film:) koleś ćpał i widział ukrzyżowane kozy z sześcioma oczami a raz miał taką faze,że zeżarł żywą kozę:)) ,obecnie wykłada psychologię na uiwerku w Bristolu (nie ,nie w tym chotelu:)) Blackmore twierdzi ,że umierajacy mózg może budować modele światła ,tyle że z pamięci i wyobrażni ,a nie z doświadczeń zewnętrznych.

Myślicie ,że Nde jest przyjemne co? że odlatujemy do lepszego świata? (ee hipisi mieli to samo po Lsd:))I to jest błąd! Niektórzy ludzie odwiedzają krainę najgorszego koszmaru!!! Podobno wizje piekła jak i wizje nieba są do siebie zbliżone.Dr. Murice Mawlings(kadriolog) Zauważył ,że niektórzy jego pacjenci udawali się w głąb piekieł Np. jeden gość X patrzył z góry na swoje ciało,które leżało na stole operacyjnym. Nagle cos wciągneło go do ciemnego pomieszczenia o gorącym powietrzu w około pełno pyłu. Był przerażony, miał wrażenie ,że coś go obserwuje (zielone UFOludy!,ups to nie ten art).Zaczął krzyczeć żeby go wypuścili i wtedy wrócił.Od tamtej pory Mr. X (and Mr. Y :)) boi się śmierci i nie może spać przy zgaszonym świetle.

Wiecie co to endorofina? No więc jest to, podobna do morfiny substancja uwalniana przez mózg pod wpływem stresu.To dzięki niej jesteśmy w stanie poradzić sobie z bólem gdy np. złamiemy nogę.Zatem gdy umieramy endorofina jest czymś w rodzaju naturalnej tabletki nasennej,lecz argument z endorofiną ma swój słaby punkt.Umierajacy mózg starał by sie wytworzyc przyjemne wizje ,dlaczego jednak niektórzy odwiedzają piekło?[Bo są tacy jak ja:))) - SR]
Argument z endorofiną staje się jeszcze mniej przekonujący, jeżeli wezmiemy pod uwagę "efekt zbiega". Jak mówi profesor Fontana bardzo niewielu sportowców, którzy podczas zawodów mają podniesiony poziom enorofiny przeżywa Nde. Znane przypadki dotyczyły jedynie samotnych żeglarzy (za dużo rumu:)), lub alpinistów.Jednak jak twierdzą świadkowie były one (przypadki) związane nie tyle z podwyższonym poziomem endorofiny, co z rzeczywistym zagrożeniem życia.

W 1994 alpinistka Jacqui Greaves w szkockich górach Cairngorms, odpadła od ściany i spędziła 16 godzin w lodowatym kamieniołomie. Jacqui miała wrażenie że opuściła swoje ciało i znalazła sie w błękitnym świecie (taa a ja w pomarańczowym w różowe ciapki i z latjącymi gumowymi kurczakami)i nie czuła już zimna. Prawdopodobnie to to doswiadczenie pozwoliło jej zbudować osłonę z lodu ,dzięki której przerzyła do nadejścia pomocy.

Niektórzy Nde próbują wyjaśniać Nde jako reakcja na leki a nawet niewydolnością nerek! Często umierającym podaje się morfinę i inne halucynogeny (gdzzie jesteście moje grzybki :)). Jednak w wiekszości przypadków nie były one podawane. Steven Ridenhour, (narkoman) po przeżyciu Nde próbował odtworzyć ten stan. Nie udało mu się to nawet w przybliżeniu :).

Nde potrafi uzdrawiać !!!! W 1982 u Mellena-Thomasa Benedicta wykryto niuleczalnego raka. Jak przewidzieli lekarze zmarł i przez półtorej godziny był martwy. Przeżył standardowe Nde, po czym powrócił do świata żywych. OK- nauka jest w stanie wyjaśnić dziewiędziesiecio minutowe Nde, ale nie jest w stanie wyjaśnić co sie do cholery stało z jego rakiem ???!!! Uzdrowienie Benedicta dowodzi, że Nde jest w stanie wywołać w człowieku zmiany fizyczne ,a nie jak sądzono dotych czas jedynie psychiczne. Dwa zupełnie niezależne programy badawcze dowiodły, owe zmian mogą mieć zupełnie różny charakter i że zmian doświadczyło 90% badanych. Po czynając na obniżeniu ciśnienia krwi, nadwrażliwość na hałas i jasne światło, alergie, a na częściej wybuchających żarówkach (:))))) , zaburzeniach w komputerze (cholerne łindołsy:), zakłuceń w telewizorach (cholerne satelity:), niechodzących zegarkach (cholerne tajmeksy:), i nie działających telefonach (TePe eSA-to ludzka rzecz okradać:) kończąc.Co się za tym kryje ? Jedno jest pewne-odpowiedz poznamy w dniu własnej śmierci. Nauka nic tu nie pomoże. Może wyjaśni część przypadków , ale nie wyjaśni zjawisk paranormalnych (znowu ten długi wyraz :). Gdzie się podział "nieuleczalny" rak Benedicta? Skąd Rodonaja wiedział o złamanym biodrze noworodka? Relacje ludzi, którzy przeżyli Nde prawdopodobnie są prawdziwe. Niezależnie od wyznawanej religi ich wizje były bardzo podobne.

Szajbman

Wstępniak
UFO
Magia
Tajemnice
Listy
Redkacja
Bonus
E-mail

Webdesign: Arbuzzz