Iron Maiden - "Brave New World"

*** Iron Maiden - "Brave New World" ***


Pisanie tej recenzji zaczynałem masę razy. Jednak zawsze te tej pory myślałem, że jeszcze nie jestem gotowy. Działo się tak gdyż BNW to szczególna płyta dla Żelaznej dziewicy. Powraca Bruce Dickinson i Adrian Smith. Na dodatek w książeczce (jak zwykle piękna okładka) można zobaczyć, że trzech facetów zajmuje się gitarą prowadzącą (rytmiczną) co razem z basistą daje czterech gitarzystów! Są nimi wcześniej wymieniony Smith, Dave Murray, Janick Gers i Steve Harris (także keyboard). Dla formalności podam jeszcze, że pałkerem jest Nicko McBrain (fajne nazwisko McMózg - BTW ciekawe kiedy ta wielka plastykowa firma przyzna się, że właśnie taki szit wciska ludziom). Pierwszym utworem promującym płytę okazał się Wicker man, bardzo dobry utwór z świetną solówką i ciut dziwnym teledyskiem (Eddie był jak zwykle świetny, choć taki kukłowaty ;)) Właściwie to nie będę wciskał badziewia, i powiem wprost wszystkie utwory są świetne, w stylu Ironów. Nagle przyspieszające, często są to ballady, utwory bardzo melodyjne czyli to do czego przyzwyczaili nas Ironi wcześniej. Płyta ta spodobała się kilku moim kumplom, nawet tym co nie słuchają metalu. W naszej klasie wisi teraz plakat tego bandu, niestety jeden z kumpli wziął markera i zamazał "IR" w nazwie tak, że teraz wygląda jakby pisało "ON MAIDEN" ;))) (na szczęście dla niego słucha Rammsteina więc jest mu to wybaczone). Jeszcze inny (skejt wiadomo) upierał się, że Ci panowie pochodzą z... mojego miasta, czyli Radomia, coś mu się z Irą pokręciło. Mimo iż został wyśmiany przez wszystkich metali w szkole nadal tak twierdzi. Jeżeli miałbym polecić jakieś utwory kazał bym raczej przeczytać książeczkę dołączoną do płyty, gdyż wszystkie piosenki są niezłe. Jednak jeśli musiałbym pod karą lewatywy ze spirytusu wymienić, no to tak wyglądała by lista moich ulubionych utworów (kolejność przypadkowa): Wicker man, Ghost of the navigator (koszmar nocny internet explorera ;)), Blood brothers, Brave new world, Thin line beetwen love and hate, The fallen angel, Out of the silent planet i the dream of mirrors uf to wszystko. Tak więc jeśli nie masz tej płyty to leć do najbliższego muzycznego, bo cie wezmę poszczuje gruszką do lewatywy!!!!


© S_NicK