Rasy u Tolkiena - trochę dokładniej

W AM #18 ukazał się art olka-olka pt. "Rasy u Tolkiena i Sapkowskiego". Jakkolwiek nie czytałem (jeszcze) żadnej książki naszego rodaka, to wiem już sporo (a przynajmniej tak mi się wydaje ;)) o świecie, który stworzył J. R. R. Tolkien, więc będę się trzymał i bronił wyłącznie własnej dziedziny. Olek-olek porównuje rasy w książkach obu autorów, jednak nie aż tak dokładnie. Przecież świat Śródziemia jest o wiele większy, a jego historia o wiele bogatsza. Aby w pełni zrozumieć jego zawiłości, należy przeczytać "Silmarillion" Tolkiena. Ja mam wydanie, które oprócz historii trzech klejnotów zwanych "Silmarilliami" zawiera również "Ainulindale" - opowieść o początkach Ardy (królestwa Manwego, najwyższego Valara), "Valaquenta" - opis Valarów i Majarów, "Akallabeth" - opowieść o powstaniu i upadku królestwa Numenoru i "Pierścienie Władzy i Trzecia Era" oraz indeks nazw własnych i spis cząstek słowotwórczych w imionach własnych w językach quenejskim i sindarskim. Nie wiem, jak jest teraz, bo w dzisiejszych czasach wydawcy potrafią splugawić każde dzieło i zbijać kasę, wydając jakieś chude, bezwartościowe książeczki, co niby mają coś wspólnego z pierwotnym zamysłem autora. Ale odchodzę od tematu.

Elfy

Na pierwszy ogień pójdą... pierworodne dzieci Iluvatara (Eru, czyli jedynego). Pierworodni są nikim innym, jak Elfami. Same siebie nazywały z początku Quendi, czyli "Ci, którzy mówią głosem", bowiem nie spotkały innych istot, które używałyby języka. Bo to właśnie one jako pierwsze w Śródziemiu używały mowy i nazywały wszystkie nowe rzeczy i zjawiska, na jakie się natknęły. Elfy nauczyły później mowy wielu stworzeń, między innymi Entów, Pasterzy Drzew. Nazywane też były Eldarami, czyli "ludem gwiazd" (obudziły się bowiem jeszcze przed powstaniem Słońca i Księżyca). Elfy były (były, bo już dawno wszystkie wypłynęły za Morze, do Błogosławionego Królestwa - może tylko nieliczne pozostały) nieśmiertelne - nie umierały, chyba, że ktoś by je zabił, albo umarłyby z wielkiego smutku. Po śmierci dusza ich szła do siedzib Mandosa i tam czekała, aż dni się dopełnią. Nie imały się ich żadne choroby, a ich rany goiły się szybko. Lubiły też lasy i wszystko, co żyje, a kiedy po raz pierwszy zobaczyły Morze, od razu się w nim zakochały. Jednak nie im było przeznaczone chodzić do końca Świata po Ardzie, ale młodszemu pokoleniu, czyli Edainom. We "Władcy Pierścieni" można znaleźć wzmianki o Noldorach. Noldorami nazywano tych spośród Eldarów, którzy dotarli do Valinoru (był to raczej jeden z trzech hufców, nazwa oznaczała "mądrzy"), Błogosławionego Królestwa. Z kolei Eldarami nazywano tych spośród Elfów, którzy wybrali się w drogę ze Śródziemia do Valinoru jeszcze za czasów kiedy Świat był młody. Tych, którzy nie tam nie poszli, nazywano Avari, czyli opornymi, a wszystkich, którzy nigdy nie byli w Valinorze, kiedy jeszcze rosły Dwa Drzewa, Moriquendi, czyli Elfami Ciemnymi. Namieszałem, co? :) Galadriela, która rządziła w lasach Lorien była Noldorem. Bowiem większość Noldorów opuściła Valinor, kiedy Morgoth (upadły Valar, imię to nadał Melkorowi Feanor po zabraniu klejnotów) zabrał siłą Silmarillie stworzone przez Feanora. Feanor wyprowadził Noldorów z Błogosławionego Królestwa aby odebrać klejnoty, i chociaż wiedział, że Morgoth jest Valarem, wypowiedział mu wojnę. Konflikt ten przyczynił się w końcu do zniszczenia większości Śródziemia i zakrzywienia dróg. Teraz już wiecie, dlaczego Ziemia jest okrągła.

Ludzie

Atan, czyli człowiek jest drugim pokoleniem stworzonym przez Iluvatara. Podobno przebudził się, kiedy na niebie po raz pierwszy na niebie pojawiło się Słońce. Żyli krótko i ulegali chorobom, więc przez elfów nazywani byli "przechodnimi" lub "chorowitymi". Nie wiadomo, gdzie ich dusza odchodzi po śmierci. Ta niepewność stała się bezpośrednią przyczyną zagłady Numenoru. Królowie Numenoru wywodzili się od Elrosa, pierwszego króla, brata Elronda (obaj nazywani byli Półelfami, bo w ich żyłach płynęła krew obu tych ras). Półelfy miały przywilej wyboru pomiędzy losem Elfów, a Ludzi. Elros wybrał los drugiego pokolenia, za co został królem Numenoru, a Elrond, zwany później Mistrzem Elrondem, los Pierworodnych (to właśnie on zbudował fortecę Imladris, zwaną przez ludzi Rivendell, w której zawiązała się później Drużyna Pierścienia). Z rodu Elrosa pochodzi Aragorn. Potomkami Elrosa są również ludzie z Gondoru. Jednak większość ludzi w dawnych czasach była zła, bowiem dotarł do nich przed innymi Valarami Morgoth, dawniej zwany Melkorem, który posiał kłamstwa i ziarna niezgody między nimi. Mimo, że byli słabsi od Elfów, to właśnie Ludziom przyszło żyć do końca dni na Ardzie.

Krasnoludy

Stworzył ich Aule, mistrz wszelkiego rzemiosła. Nie chciał on jednak zrobić nic złego, ale stworzyć nowy byt, własne dzieci. Swoje prace prowadził w ukryciu przed Eru, a nawet przed swoją małżonką, Yavanną. Yavanna zajmowała się wzbogacaniem Ardy o życie - rośliny i zwierzęta. Iluvatar ulitował się nad Aulem i jego dziećmi, ale zapowiedział, że skoro ukrywał ten zamysł przed nim, dzieci Iluvatara i Aulego nie będą się nawzajem zbyt lubić. Natomiast Yavanna oznajmiła, że krasnoludy będą bardziej cenić wyroby swoich rąk niż to, co żyje i co rośnie. Stąd też takie różnice w charakterach Elfów i Krasnoludów. Jako, że w czasie tworzenia Krasnoludów w Śródziemiu panował Melkor, Aule dał im niezwykłą wytrzymałość, siłę ciała i charakteru, nieustępliwość. Podobnie jak ich stwórca doskonale obrabiali metale i klejnoty, jednak zawsze cenili wyżej żelazo niż złoto. Posługiwali się też językiem wymyślonym przez ich ojca. Sami nazywali siebie Khazadami (Khazad-Dum znaczy "siedziba Khazadów), a Aulego Mahalem. Każdy krasnolud oprócz imienia "na pokaz" miał także drugie, prawdziwe imię w swoim języku. Jednak nigdy ich nie ujawniali. Tak więc kto wie, jak naprawdę nazywał się Gimli, syn Gloina? Nie zostało powiedziane, gdzie Khazadowie idą po śmierci, ale oni sami wierzą, że zabiera ich Mahal do swojej siedziby.

Entowie

Kiedy Aule stworzył Krasnoludów, Yavanna bardzo się zmartwiła, bo wiedziała jak bardzo mogą oni zniszczyć to, co ona stworzyła. Poszła więc do Manwego i wyznała swoje obawy. Manwe powołał do życia Entów, Pasterzy Drzew, którzy mieli uchronić to, co rośnie w Śródziemiu od całkowitego wycięcia. Niewiele wiadomo o Entach. Z czasem stworzyli własną mowę, bardzo odmienną od wszystkich innych. Była bardzo skomplikowana i inne stworzenia po prostu nie mogły się jej nauczyć. Na pewno byli oni bardzo silni, co najlepiej było widać na przykładzie Isengradu. Nie podejmują "pochopnych" decyzji, długo też zastanawiają się na łatwym z pozoru zagadnieniem. Ale jeśli do czegoś się wezmą... Nie chciałbyś stać na ich drodze.

Orkowie

Kiedy Świat był jeszcze młody, a po Śródziemiu chodzili wyłącznie pierwsze Elfy, Morgoth często łapał tych co się za bardzo oddalili od towarzyszy i uprowadzał ich do swojej mrocznej siedziby i upadlał ich. Tak więc z biegiem czasu wyhodował sobie plemię sług. Nadał im złośliwość i chęć niszczenia. Były to więc niejako wyszydzone obrazy dzieci Iluvatara. Był to podobno najgorszy podstęp Melkora.

To tylko kilka ras Śródziemia. O każdej z nich można powiedzieć o wiele więcej, jednak nie chcę zdradzać wszystkiego zawartego w książce. Tak więc przeczytajcie "Silmarillion", a później jeszcze raz "Władcę Pierścieni". Wyjaśni się wtedy wiele zawiłości i zagadek. Poznacie też historię Świata, począwszy od jego początków, przez pierwszą, drugą i trzecią erę, aż do wywiezienia Trzech Pierścieni ze Śródziemia. W końcu dowiecie się, kim był Sauron, zaledwie cień Morgotha. "Silmarillion" to po prostu potężne kompendium wiedzy o świecie stworzonym przez J. R. R. Tolkiena. Jeśli spodobał ci się "Władca Pierścieni", to po prostu musisz go przeczytać.

© OldEnt <amgry@o2.pl>