Jeśli to czytasz, to na pewno masz w domku, albo często grywasz u kolegów w w/w grę. Witam wszystkich zwolenników i przeciwników Kwaka. Jest to poradnik napisany specjalnie dla was, a zwłaszcza tych początkujących graczy. Bardziej zaawansowani i doświadczeni mogą sobie odpuścić dalszej lektury, gdyż nie ma w niej nic co by oni nie wiedzieli. Ale, jeśli dopiero co kupiłeś Q3 i nie umiesz zbytnio grać - musisz to przeczytać. Jest to zbiór najważniejszych porad, które na pewno przydadzą wam się do gry sieciowej. A nawet jeśli nie macie Internetu - możecie pograć w Single player. Autorzy "rzucili" wam kilka dobrych mapek do zabawy solo (w tej grze, single player jest raczej pewnego rodzaju rozgrzewką, przygotowaniem do
gry w Internecie). Ale nawet na singlu musisz znać podstawowe zasady przetrwania, abyś zdobył więcej fragów, mniej ginął a więcej wygrywał. To jest podstawowe hasło Quake III Arena.
No więc, po kolei. Nie wchodź jeszcze w Multiplayer`a, dopóki nie nauczysz się dobrze grać. Przejdź chociaż te kilka mapek na singlu (bez oszukiwania) co najmniej na trzecim poziomie trudności. Wtedy będziecie z grą bardziej zżyci, przyzwyczaicie się do myszki, ruchów, fizyki broni itp. Podczas grania, musisz pamiętać wiele rzeczy. Jeszcze jedna ważna sprawa. Koniecznie przesiądź się na myszkę (prawa ręka) i klawiaturę (lewa ręka), a nie jak to robiłeś do tej pory np. grając w Duke Nukem 3D, kiedy to używało się tylko klawiatury. Duke był dobry, ale to przeszłość. Pamiętaj, że są trzy wymiary, a nie tylko jeden, co jest w tej grze bardzo istotne. A, więc zaczynajmy:
1. Najważniejsza sprawa do sztuka bezproblemowego chodzenia po planszy. Chodzi o to, abyś umiał np. w pewnym momencie obrócić się nagle do tyłu i załatwić gościa, który chciałby cię właśnie z stamtąd rozwalić. Musisz umieć płynnie chodzić, a nie (jak to czasem bywa) bez przerwy machać bez sensu mychą. Chodzenie to oczywiście podstawa. Trzeba jeszcze umieć skakać. Dobrze byłoby, żebyś umiał obracać się w powietrzu. Sztuka trafienia kogoś z Railguna, kiedy jesteś w powietrzu to pestka dla zawodowego gracza. Więc i ty naucz się takich sztuczek Skakanie jest proste, ale mało wydajne. Naucz się tzw. rocket jump czyli rakietowego skoku. Zwracasz wyrzutnię rakiet w kierunku dolnym (do podłoża, na którym stoisz) po czym skaczesz i natychmiast wystrzeliwujesz. Powinno uzyskać to efekt, w którym wylatujesz na dość znaczną odległość do góry i nie tracisz zbyt wiele życia. Na planszach są niektóre miejsca, gdzie można dostać się używając tylko tej techniki, zatem ćwicz. Nie mówię już o sztuczce z rakietowym skokiem i obrotem w jednej chwili w celu załatwienia gościa obok ciebie lub ściślej mówiąc pod.
2. Rampy. Jeśli nie wiesz co to jest, zaraz ci wytłumaczę. Zapewne nie wiesz, więc już ci mówię, iż są to tak jakby "trampoliny", których celem jest wyrzut wszystkich, którzy na taką rampę staną w wyznaczone miejsce. Rampy mogą być położone różnie: poziomo (wtedy lecisz w górę), pionowo (wiadomo) lub pod jakimś kątem. Zazwyczaj nie ma ramp, które wyrzucają cię w przestrzeń (pewna śmierć). Znaczna większość ramp ma dokładnie wyznaczone miejsce, gdzie masz dolecieć. Konieczne jest natomiast, abyś wiedział iż podczas lotu używając klawiszy chodzenia możesz lekko zmienić kierunek lotu (uważaj żebyś nie za długo trzymał jakiś klawisz kierunkowy i nie odleciał nie wiadomo gdzie, gdyż rampy mają ogromną moc wyrzutu - rakietowy skok to przy tym małe piwko). Oczywiście, chyba nie muszę przypominać, abyś ćwiczył obroty w trakcie lotu w celu załatwienia widomych spraw. Niektóre rampy przenoszą cię na jeszcze inne rampy. Takich kombinacji jest bardzo wiele, dobrze byłoby, gdybyś je wykorzystywał. W sytuacji spotkania w trakcie lotu innego delikwenta, podczas gdy centralnie twarzami się zderzacie - obaj spadacie w dół. To można zaobserwować grając w czwartą mapę CTF (Q3CTF4). Tam jednak pomyśleli o tym i dali na środku dodatkową platformę :).
3. Taktyka. W Q3 można powiedzieć, iż nie ma w niej żadnej taktyki lub strategii działania. Po prostu na planszy chodzi kilka typów i tłucze się bez sensu .Jak któryś z nich zginie, znowu się odradza i znów się tłucze. Nie jest to do końca prawdą, gdyż jakieś chociaż elementy taktyczne trzeba zastosować. Najważniejszy taki właśnie element to ostrzeżenie: Nigdy nie popełniaj samobójstwa!!! Niechciane spadnięcie w jakąś przepaść lub przestrzeń kosmiczną z twojej strony powoduje zabranie jednego punktu. Cieszysz się, że masz np. 10, a tu Hop! I już jest 9. To samo tyczy się strzelania. Jeżeli zabił cię pocisk twojego pochodzenia - natychmiast jeden punkt niżej :-(((. Szczególnie uważać trzeba na rakietowe skoki, więc jeśli nie masz więcej jak 45% życia, to nie próbuj tego robić. Może się skończyć tragicznie. Poza tym, jeśli chodzi o działania taktyczne, musisz nauczyć się wsłuchiwać w grę. Mam nadzieję, że masz dwa głośniki: jeden z lewej, drugi z prawej. Jeżeli tak - to świetnie. Po kilku tygodniach spędzonych przy komputerze będziesz już wiedział, że jak tylko usłyszysz kroki z lewego głośnika, należy natychmiast w tę stronę spojrzeć czy aby nikt się tam nie panoszy. Jest to bardzo ważne, gdyż w ten sposób można przewidzieć ruch przeciwnika, którego jeszcze nie widzimy, ale wiemy, że tam jest. Gdybyś miał głośniki "Surround" to dopiero by było. Na koniec tej części poradnika mogę wam jeszcze doradzić, jak podzielić robotę podczas gry drużynowej. Nie można oczywiście doprowadzić do sytuacji, w której, grając w CTF, wszyscy twoi zawodnicy (kumple) idą po flagę a nikt się nie pofatyguje aby popilnować własnej. To jeden z najczęstszych błędów. Niech z dwie osoby popilnują flagi, dwie pójdą do ataku a jedna osoba niech gdzieś czyha z Railem jako snajper. To był oczywiście tylko przykład rozdysponowania zadań grając w piątkę. Nieco wyżej opisany błąd (gdzie wszyscy idą po flagę) można zastosować, w momencie, gdy np. brakuje
wam jednego punktu do zwycięstwa. Wtedy właśnie takie pospolite ruszenie wszystkimi możliwymi zasobami, gdzie jeden osłania drugiego ma sens. Natomiast grając w zwykły Deathmatch drużynowy radziłbym trzymać się grupy. To znaczy: nie wychodzić z byle czym na front, gdyż powoduje to zazwyczaj śmierć. Pamiętaj, że grając w drużynie ponosisz pewną winę za punkt dla przeciwników, którzy przed chwilą cię zabili. Grając sam można było robić takie numery, ale teraz nie jesteś sam. Pilnuj się, trzymaj się lepszych, osłaniaj ich, a oni ciebie. To dobra metoda do zwycięstwa. Trudno jest opisywać resztę istotnych rzeczy nie znając broni jaką ma się w ręku, więc jeśli chodzi o taktykę zabijania - poczytaj akapit o broniach. AHA! O mały włos byłbym zapomniał. Najważniejsze jest byś był cały czas w ruchu. Nieruchomy cel = martwy cel, więc nawet jeśli z kimś walczysz - ruszaj się, biegnij, podskakuj itd. To wszystko może ci uratować życie. Pamiętaj o tym.
4. Mapy. Następna ważna sprawa. Przede wszystkim powinieneś znać (chociaż ogólnie, bez szczegółów) najważniejsze z nich. Na tych właśnie mapach rozgrywane są prawie wszystkie pojedynki w sieci. Podstawowe przejścia i korytarze musisz znać. To oczywiście nie znaczy, że masz włączyć Q3 i uczyć się ich na pamięć. Praktyka czyni mistrza. Najlepszym sposobem na zapamiętanie jakiejś mapy, jest granie właśnie w nią. Kilka, kilkanaście razy pograsz - zapamiętasz najważniejsze rzeczy.
5. Broń. He! He! W singlu można używać dowolnej broni, każda jest dobra. Natomiast jeśli chodzi o grę z kumplami to byle karabinem i strzelbą im nie podskoczysz. Są to bronie raczej podstawowe, które służą tylko i wyłącznie jako gadżet. Strzelba jest dobra tylko na bliskie odległości, inaczej nie przynosi zamierzonych efektów. Karabin plazmowy jest dobry, lecz utrudnia widoczność, poza tym jego użycie wymaga dość dobrej celności. Oprócz tego plazma nie zadaje zbyt dużych obrażeń, więc też można ją odłożyć, gdy do dyspozycji mamy takie cacka jak: wyrzutnia rakiet, railgun, błyskawice i BFG. Wyrzutnia rakiet to broń zaawansowana, dlatego też jej używanie jest dość trudne. Przede wszystkim, jeżeli walczysz z wrogiem lub większą ich ilością i używasz wyrzutni - nie celuj prosto w nich. Wyrzutnia ma to do siebie, że jej rakiety lecą z jakąś prędkością i nie
zawsze zdążą dolecieć do celu. W końcu nie ma debila, który by spokojnie stał widząc jak leci na niego rakieta. Celuj bardziej w ziemię. Tak aby, nawet jak się odsunie, oberwał. Siła wybuchu uszkadza też wszystkich naokoło, którzy stoją w miarę blisko. W ten sposób też im się dostanie, nawet jak się trochę odsuną. Jeżeli chodzi o railgun, to ma on charakterystyczny sposób posługiwania się nim. Po pierwsze, zadaje ogromne obrażenia, w większości przypadku natychmiastową śmierć. Po drugie, może służyć jako broń snajperska, gdyż jej strzał nie leci, a od razu niszczy wszystko na swojej drodze. To znaczy, iż promień lasera pojawia się od razu, a nie leci jak rakieta. Wobec tego jest to broń, która klasyfikuje się jako jedna z najlepszych. Jej wadą jest dość długi czas między jednym a drugim strzałem. Doskonale nadaje się do celów snajperskich oraz strzelania podczas lotu. Rakietą bardzo trudno jest trafić kogoś w locie, railem natomiast bardzo (dość) łatwo. Raila nie można stosować jako broń penetrującą, jak karabin maszynowy. Błyskawice to broń o dość znacznym stopniu zadawanych obrażeń, ale jest niestety rzadko spotykana. Technika jest używania jest jedna: cały czas należy trzymać ofiarę na celowniku. Broń ta działa podobnie jak railgun, z tym, że zadaje mniejsze obrażenia, a jej promień za to jest nieprzerywalny. Lighting gun (bo tak właśnie się ona nazywa) znakomicie nadaje się na penetrację pomieszczeń zajętych przez wroga. Szkoda tylko, że amunicja tak szybka ucieka :(. BFG to broń najlepsza, zadająca największe obrażenia. Ten kto ją ma w rękach, ten rządzi. Jej działanie nie jest skomplikowane. Działa tak jak wyrzutnia rakiet, z tym, że strzela znacznie szybciej (niczym karabin) i zadaje jeszcze większe obrażenia. Najrzadziej spotykana broń w grze, ale za to najlepsza. A gdy skończą wam się te wszystkie cacka, będziecie zmuszeni używać zwykłej piły tarczowe z kolcami (też dobre, gdyż zabija od razu, ale tylko na bliską odległość). Tak właśnie ma się sytuacja, jeżeli chodzi o uzbrojenie w Q3. Pamiętaj, że broń to nie wszystko. Liczą się umiejętności i...
6. Inne ważne gadżety. Cóż takiego kryje się pod tym stwierdzeniem? Między innymi wszelkiego rodzaju rzeczy, które możemy zabrać podczas chodzenia po jakiejś mapie, a których jest tam pełno. Pamiętaj, że zawsze opłaca się je zbierać. Dodają nie tylko życie (jak np. wszelkiego rodzaju apteczki) ale również i dodatkowy pancerz. Ten z kolei jest bardzo przydatny w momencie szturmu, gdzie kilka osób strzela do ciebie czym tylko można. Natknąć się można również na inne bajery: zwiększenie prędkości itd., ale najważniejszy z nich jest QUAD DAMAGE. Gdy już zdobędziesz to "coś", będziesz silniejszy niż gościu trzymający w ręku BFG. Quad daje nam czterokrotną moc broni. To znaczy, że nawet zwykłym karabinem lub strzelbą zabijemy każdego niemal za jednym strzałem, a co dopiero wyrzutnią rakiet, błyskawicami albo plazmą. Nie używaj railguna, gdy masz w posiadaniu Quada, gdyż jest to nieopłacalne. Nie marnuj go - masz go tylko określoną ilość czasu.
Jeżeli nie wiesz czy go masz, czy też nie - spójrz na swą broń. Ma niebieską powłokę = masz QD. Idź i zabijaj, to najlepsza rzecz jaką możesz w tej sytuacji zrobić.
I to koniec poradnika Quake III Arena. Nie pozostało mi nic innego, jak życzyć wam dużo trupów w dosłownym tego słowa znaczeniu i obyście się nie dali zabić za pierwszym zamachem.
RSK