The Legend of Mir II: The Three Heros

Gra The Legend of Mir należy do modnego ostatnio gatunku gier Massive On-Line RPG, czyli RPG dla wielu setek, a nawet tysięcy graczy jednocześnie. Zaletami takich gier są: ogromny świat do zwiedzenia, wiele unikalnych przedmiotów do znalezienia, masa potworów do zabicia, a przede wszystkim mnóstwo ludzi, których możesz poznać podczas swoich wędrówek przez pustkowia, dżungle, miasta i podziemia. Gry RPG On-Line wydają się mieć przed sobą świetlaną przyszłość.
Jeśli chcesz, możesz ściągnąć intro - tylko 88 MB.Akcja gry osadzona jest w świecie, który tylko z pozoru ma cechy średniowiecza. Mamy tu wojowników, czarodziejów, bestie z piekła rodem, tajemne siły i wszechobecną magię. Zwolennicy fantasy powinni czuć się usatysfakcjonowani. Jednak fani post nuklearnego świata Fallouta, czy futurystycznego Anarchy On-Line też powinni zainteresować się bliżej tym tytułem. Bo mimo, iż bliżej mu do Diablo, to jest to program o wiele bardziej rozbudowany: świat tu przedstawiony aż kipi życiem (należy pamiętać, że do jednej gry mogą podłączyć się jednocześnie setki ludzi na całym świecie), naszego bohatera określa mnóstwo (jednak nie na tyle dużo, by nie można było się w tym połapać) statystyk, a handel jest tu nie tylko sposobem zarabiania pieniędzy, ale także okazją do zawierania nowych znajomości. Tak to się przedstawia w teorii. Teraz postaram się omówić każdy element gry z bliska, co będzie rzeczą niezwykle trudną, zważywszy na złożoność gry.
Aby w ogóle móc zagrać, należy ściągnąć klienta gry (231 MB - wersja 1.2), który jest udostępniany za darmo na kilku serwerach FTP. Po instalacji należy się połączyć z Siecią w celu zarejestrowania swojego konta. W chwili, kiedy to piszę, działają dwa identyczne serwery (wcześniejszy - Dragon i nowszy - Phoenix), po których możemy się poruszać. Na każdym z nich możemy mieć zarejestrowane oddzielne konto. Z kolei na każdym z kont możemy trzymać dwie postacie. Postacie z jednego serwera nie mogą przenosić się do drugiego (chociaż ostatnio wypuszczono program do transferu, to każdą postać można przenieść tylko raz). W sumie możemy posiadać cztery postacie na trzy możliwe klasy postaci. A są to:

Kiedy już wybraliśmy naszego przyszłego bohatera, pora zacząć grę. Stoimy na placu w dość dużej osadzie. Po okolicy przechadzają się jacyś napakowani goście, co wyglądają tak, jakby niejedno już przeszli. Można by było pójść do sklepu, ale nie mamy pieniędzy. Trzeba więc wyjść poza obręb miasta i poszukać pierwszej ofiary. Bierzemy w łapę drewniany mieczyk i do akcji! Naszym pierwszym przeciwnikiem będzie... kura. Po dokonaniu na biednych zwierzakach rzezi, wracamy do miasta. Idziemy do "mięsnego" i sprzedajemy udka z kurczaka. I tak w kółko, dopóki nie podskoczymy o te kilka poziomów. Od czasu do czasu zabity stwór wyrzuci jakiś przedmiot. Może to być nowa broń, zbroja, czy nawet magiczny pierścień lub bransoleta. W sklepie za pierwsze zdobyte pieniądze kupujemy eliksiry życia lub jeden ze zwojów teleportacji, które nieraz wyratują nas z opresji, kiedy będziemy osaczeni przez zgraję potworów.
Kiedy dorobimy się tego nastego poziomu, kupujemy świeczkę i schodzimy do kopalni. Oprócz bardziej wymagających stworów, za które zdobędziemy więcej doświadczenia, czasami natkniemy się na złoto. W zależności od czystości można je sprzedać po odpowiedniej cenie.
W świecie Mir jesteśmy tylko małą osóbką, która dopiero zaczyna poznawać zasady w nim panujące. Często będziecie słyszeć o gildiach. Czym są gildie? Są to ludzie, którzy łączą się w drużynę (choć drużyna to za delikatne określenie dla grupy kilkudziesięciu osiłków, którzy na jedno skinienie dowódcy [w jednej gildii może być ich dwóch] odeślą cię na tamten świat), by razem wykonywać zadania, odkrywać nowe terytoria i pomagać sobie nawzajem. Aby założyć gildię, trzeba uzbierać milion złota oraz zdobyć róg Woomataurusa (takie stworzenie - pokazuje się tylko cztery razy dziennie). Oprócz oczywistych korzyści płynących z bycia członkiem takiej gildii, jest jeszcze jedna, ale chyba najważniejsza zaleta. Jeśli twoja drużyna zabije Zumataurusa, ten wyrzuci Zuma Relic. Dzięki tej relikwii staje się możliwe zajęcie murów Sabuk (ale wcześniej należy wypłoszyć stamtąd poprzednich właścicieli...). Pałac Sabuk jest unikalnym miejscem w świecie Mir. Tak jak w normalnym mieście, są tam sklepy. We wszystkich sklepach w pałacu członkowie zwycięskiej gildii dostają 20 procent zniżki. Przez bramę Sabuk mogą przejść jedynie członkowie gildii, która rządzi pałacem. Jednak z posiadaniem tak wielkiej placówki wiążą się pewne koszta. Właściciele muszą opłacać wynajętych łuczników, którzy będą strzegli murów.
Teraz trochę o oprawie audiowizualnej. Grafika to tylko 256 kolorów w trybie 800x600. Ale wraz z następnym pathem, (nazywanym także "The Mother of all updates"), wszystko ma się zmienić (będzie można nawet wybrać kolor włosów). Wystarczy powiedzieć, że bitmapy są dość szczegółowe, a całość prezentuje silnik 2D. Muzyki w tle nie usłyszałem, ale należy pamiętać, że gry On-Line bez przerwy się rozwijają. Pojedynczych sampli też za dużo nie ma, ale do szczęścia starczy.
Długość abonamentu Koszt (Euro) Koszt (Funty Brytyjskie)
1 miesiąc 10 Euro --
3 miesiące 25 Euro 17,5 Funtów
6 miesięcy 45 Euro 31,5 Funtów
12 miesięcy 85 Euro 51,5 Funtów
Na koniec kubeł zimnej wody. Chociaż za samo ściągnięcie nic nie zapłacimy (nie licząc rachunków naszego krajowego operatora), to jak na grę On-Line przystało, musimy wnieść opłatę abonamentową. Płacimy nie za sam produkt, ale za jego dalsze rozwijanie (w końcu nad grą pracuje przez cały czas sztab grafików, programistów itp.). Obok macie tabelkę. Jak widać, można płacić w Euro lub Funtach Brytyjskich. Funtami płacą tylko Anglicy. Nam pozostaje druga, europejska waluta. Ale może to i lepiej? Oszczędzamy jakieś 5 zł. :) Jeśli nie chcemy kupować w ciemno, możemy skorzystać z okresu próbnego. Polega on na tym, że możemy normalnie grać, zbierać przedmioty i spotykać się z innymi graczami, ale tylko do czasu. Kiedy nasza postać osiągnie poziom ósmy (co zajmie nam około tygodnia), dostajemy niemiłą informację o konieczności wykupienia abonamentu. Takie życie.
Podsumowując, jeżeli masz łącze stałe, znasz angielski (to podstawa!), trochę czasu i odrobinę samozaparcia, spróbuj tej niezwykłej gry. A nóż będzie to twoja gra życia?

© Cichq <cichq@wp.pl>

P.S. Na koniec kilka linków.