Wynurzenia Cymbała o: Honor, Duma, Poczucie Własnej Godności.
Bóg, Honor, Ojczyzna. Pamiętacie? Gdzie to było? Chybaw czwartej klasie podstawówki było takie opowiadanie w którym matka w czasiedrugiej wojny światowej wyszywa sztandar dla syna partyzanta. Haftowała go całąnoc bo syn o wicie wyrusza na akcje. Niemcy mają miażdżącą przewagę, gośćktóremu matka wyszywa sztandar (nie pamiętam jak się nazywał jego stopień,ale miał za zadanie opiekować się sztandarem) dostaje, ale mimo rany, gdypartyzanci wykonują odwrót, on doczołguje się do sztandaru, cišga go ichowa go w jakiej dziupli po czym umiera. Mimo ran i bólu nie pozwala, abysztandar jego oddziału dostał się w ręce wroga bo to uważane było zadyshonor. Potem sztandar został odnaleziony i umieszczony w Muzeum WojskaPolskiego. Na koniec zostawiłem najlepsze: chłopak miał co w okolicy dziesięciulat. Możecie powiedzieć, że do bajka dla czwartoklasistów, a ja w niąuwierzyłem więc dam wam kolejny przykład, tym razem z książki do historii.W opisie bitwy pod Grunwaldem powinniśmy znaleźć (ja to widziałem w dwóch książkach)informację, że w bitwach ważną rolę odgrywali rycerze trzymającysztandary, byli najlepiej chronieni, gdyż utrata chorągwi obniżała morale walczących.No, ale miało być o wielkiej bitwie z 1410 roku, a więc w opisie bitwy możemyznaleźć fragment opisujący jak to biały orzeł na czerwonym tle zostałpowalony, a Polacy wpadli we wciekłoć i w miejscu, gdzie upadł zrobili istnąrzeź podnieśli swój własny sztandar pokazując wrogowi, że ta zniewagadrogo go będzie kosztować. A co mamy dzisiaj? Pomykam sobie do kościoła,wzrok kieruje się w kierunku wypożyczalni video, a tam trzy piękne napisy:Nienawidzę Boga, Pierdolę Polskę, Pierdolę Sandecję (taka drużyna). Obiecałemsobie, że jak nie zniknš na drugi dzień to pójdę się zapytać czy mogę jezamalować sprayem na białrym matka w czasie drugiejwojny ściana, wyszywa sztandar dla syna partyzanta. pierdole.Jedną literkęzamazano, ale nawet naiwny czwartoklasista wierzący w bajki domyli się cy w bajkiTo tyle o Bogu i ojczyźnie, a co z honorem?
W Japonii bohaterzy to nie zwycięzcy, ale ci którzy zginęliw walce, ci którzy żyli według wyznaczonych zasad. Wydaje się wam, że ninjato taki super wojownik, który zna wszystkie style walki i nakopie każdemu? Taknaprawdę w starożytnej Japonii ceniono ich jako szpiegów i skrytobójców,lecz gardzono nimi jako ludźmi. Byli to samuraje którzy nie przestrzegalikodeksu honorowego bushido (nie mylić z roninami) i którym przypisywano umiejętnośćposługiwania się magią. Może (na pewno) dla przeciętnego Polaka to głupie,ale w Japonii (przynajmniej dawniej, nie wiem jak tam jest teraz pod tym względem,ale na pewno dużo się zmieniło) przysłć "Cel uświęca środki"jest/było gówno warte. Bo cóż ono znaczy? Ano to, że cel jest najważniejszyi nie ważne w jaki sposób go osiągniesz. Nieważne, że będziesz skarżyłna kolegów z klasy do wychowawczyni, liczy się tylko to, że będziesz miał piątkęz zachowania. Nie ważne, że gdy nauczyciel od WF-u będzie rozmawiałz kolegą ty przywalisz z łokcia w twarz bramkarza, liczy się tylko to, żestrzelisz decydującego gola. Nie ważne, że będziesz brać prysznic nago (BigBrother)/........... (Gladiatorzy, tu musisz sam co wpisać bo o ile na BB odczasu do czasu rzucę okiem to Gladiatorów nie oglądałem nawet przez pięćminut, ale czytałem, że dziewczyny ładnie się puszczały aby zostaćwybrane), liczy się tylko to, że bandzie facetów się to podoba i zagłosują,aby wypadł kto inny i może zostaniesz jeszcze parę tygodni/może jakigladiator chce mieć dziewczynę która .............. (znowu musicie mi pomóc)i będziesz miała okazję wygrać co tam lub chociaż zrobić sobie reklamęjak w przyszłości będziesz chciała otworzyć prysznic nago (Big "Za pieniądzezrobię wszystko". Nie ważne, że szef od czasu do czasu klepnie cięw tyłek (lub wsadzi ci co do ust), liczy się tylko to, że masz pracę (tu małauwaga: honor, duma i godność idą w odstawkę, gdy nie chodzi o ciebie, ale otwoje dzieci, chociaek prawie zawsze istnieje jakie inne rozwiązanie).Tak naprawdę nie ważne jest co osiągniesz, ale jak to osiągniesz. Nietwierdzę, że zawsze gram uczciwie, ale staram się. Zwłaszcza wtedy, gdy muszęoszukiwać zawsze istnieje jakie inne sensu, aby przez okłamywanie siebiesamego czuć się kimś lepszym. Inną głupotą jest oszukiwanie, które nicnam nie przyniesie np. grasz w nogę, twoja drużyna prowadzi pięcioma golami,prowadzisz piłkę, która wychodzi nieznacznie na aut i kłócisz się zprzeciwnikiem, że nie, że on się nie zna, ty jesteś królem. Co to za gra?Jaka z tego przyjemność? Ile razy gdy mówiłem, że jest rożny bo się dotknąłempiłki (jak już gram to jako bramkarz) to słyszałem jęki: "Jezu, co zaidiota". Kiedyś uczciwość była zaletą, dzisiaj jest wadą, a zalety tospryt i przebiegłość. Zastanawia mnie tylko czy oszukiwanie jest takiepowszechne, bo chwilowo bezkarne, czy, gdy dorośniemy wzrośnie liczba kar zaoszustwa podatkowe itp. No nic, będę kończył. Z Bogiemcieniasy.
honor-1.czeć, uczciwość, godność osobista, dobre imię, uczciwoć, godnoć osobista,
Na podstawie Słownika wyrazów obcych PWN z 1980r.
kotecek
P.S. Za wszelkie błędy, zwłaszcza te dotyczące kultury i historii Japonii przepraszam i proszę o poprawieni jeśli coś znajdziecie.