WitAM :)
Jako ze nie pisalem od dluzszego czasu do AM, postanawiam wrajtnac cos i Wam przeslac. Dzisiejszy artykul sponsoruja literki:
KEZZ`a obawa o przyszły poziom textow.
A wiec jedziemy :)
Od czasu, kiedy Internet stal sie bardziej dostepny dla zwyklego czleka, od kiedy powstaly kafejki i od kiedy ceny za modemy gwaltownie spadly pojawilo sie w sieci MNOSTWO nowych stron. Sa wsrod nich te lepsze i te gorsze - jak zwykle. Niezwykla jest jednak sytuacja - pojawia sie coraz wiecej magazynow internetowych. Nie mowie ze to zle - niby dobrze, bo to wieksza konkurencja i czytelnik ma w czym wybierac. Tak, rzeczywiscie ma. Jest jednak realna obawa o to, ze texty w magazynach i na stronach beda sie powtarzac, a dokladniej dotyczyc caly czas tego samego tematu. I w koncu dojdzie do tego, ze zwyklemu czlekowi sie to wszystko znudzi. Zwyczajnie przestanie czytac - jeden txt o tym mu wystarczy. I nie bedzie to bynajmniej dobre, bo kazdy mag bedzie zastrzegal sobie prawo do wylacznosci tematu, a to jak wiadomo w innych wypadkach, raczej nie jest mozliwe. A to ze wzgledu na (i tak za wielu w tych czasach) panow lubujacych sie przypisywaniem sobie praw autorskich, do czegos, czego w ogole nie zrobili. Nie bede sie tu wywodzil, czy to dobrze, czy to zle. I tak ten text ma byc o innej sprawie. Czas do niej powrocic, a moze ja dopiero zaczac...
Sami widzicie, w Pomocnej Dloni coraz wiecej anonsow: "Szukam textwriterow do nowego maga". I ci ludzie, ktorzy teraz pisza do AM zalapia sie do czegos innego (jak, nie przymierzajac - ja). Oczywiscie AM nie zostanie pominiety i dostanie texty. Tyle, ze te texty beda poboczne, pisane dla natury recenzenta i zeby dac upust jego nieodpartej potrzebie pisania. Niekiedy tez pojawia sie przedruki z innych stron, co i tak teraz jest bardzo dobrze widocze. I wlasnie gdy tak chociaz 90 % populacji Polski bedzie mialo dostep do Internetu, wszyscy dobrzy i doswiadczeni pisarze znajda swoj przytulek i cieply kat w magach i.netowych, papierowych i gdzie tam tylko ich poniesie i gdzie im sie bedzie podobalo. I nadal bedzie zapotrzebowanie na nowych, nowych i nowych. I ci nowi chetnie pojda do slawy. Tyle, ze to nie bedzie dobra slawa, jak sadzili. Oni beda nowi, 'zolci' - w zwiazku z tym ich texty nie beda zbyt odkrywcze. Beda nudne i nieprofesjonalne. I w tych podlych czasach, ktore moga nastapic KAZDY bedzie pisal. Jesli kazdy, to istnieje pytanie - KTO bedzie czytal ? Mysle, ze mala liczba osob, a pozadane beda przede wszystkim kursy, dzieki ktorym dany osobnik bedzie wiecej wiedzial, i np. poprawi w jakosci swoja strone WWW. Po jakims czasie sam zamiesci kurs i ktos inny go przeczyta, i ten ktos znow zamiesci kurs. Takie bledne i nieciekawe kolo.
I, nie daj Boze, jesli cos takiego nastapi, nie bedzie miejsca dla czytelnika. A moze raczej powiedziec - nie bedzie czytelnika. Kto wie - moze upadna papierowe pisma ? Kazdy bedzie mial Internet, kazdy swoja strone WWW, na ktora nikt nie wchodzi, bo kazdy ma nadmiar. I wtedy jedynym godnym interesem bedzie chat i IRC. I bedzie tyle. Bedzie po prostu zle. Nie wiem, na ile sie Wam to wydaje realne, ale mnie sie wydaje jak najbardziej. A to niedobrze :(
I teraz publicznie chwale AM. Chwale Was za to, a szczegolnie Ciebie Qn`ik i Smugga, ze daje miejsce dla AM i za to ze to wlasnie Wy najczesciej jestescie tymi, ktorzy daja miejsce dla nowicjuszy - zeby mogli sie wykazac i nabrac doswiadczenia. I zeby uslyszeli krytyke. Krytyke, ktora ich podbuduje, a nie zniszczy. Krytyke, ktora pomoze im stac sie profesjonalistami. Moze wtedy te podle czasy opisane w tym krotkim artcie zostana przesuniete choc o rok i beda bardziej od nas odlegle ?
Caly czas miejacy nadzieje KEZZ
kezlock@kki.net.pl