Czytam sobie Action Maga i czytam, aż tu nagle... porwało mnie UFO. Tak naprawdę to mi się nudziło więc postanowiłem napisać cosik do AM. A że lubię naciskać te kwadraciki z literkami to pomysł ten wydał mi się niczego sobie. Był tylko jeden problem: brak tematu. Jak wszyscy zapewne wiedzą tekst bez tematu jest, jakiś taki, badziewny. No, ale od czego jest AM. Dwa mrugnięcia okiem i temat się znalazł. 

Uzależnienie od komputera.

Powiem Wam jak ja to widzę, jak przykład posłużę się kimś, o kim wiem bardzo dużo- sobą.

Kupiłem (dobra starzy mi kupili) komputer jakieś trzy lata temu. I zaraz wyruszyłem w swój dziewiczy rejs. Po jakiś 10 godzinach giercowania z bratem we wszystko co tylko dało się uruchomić, wyłączyłem komputer i poszedłem spać. Zgadnijcie co mi się śniło? Obudziłem się o godzinie 7 rano (sam, w życiu tak wcześnie się sam nie obudziłem) i od razu włączyłem komputer. Grałem cały dzień, nawet głodny nie byłem, a wspomnieć muszę, iż jeść to ja bardzo lubię (look moja ksywa). Wieczorem (dobra była wtedy godzina zero) starsi zmusili mnie i mojego brata do pójścia spać (wykręcili korki:)). Tak wiodłem sobie życie przez około 2 tygodnie (miałem, ferie).

Później troszkę się uspokoiło, ale zawsze po szkole włączałem kompa i zatapiałem się w ten piękny swiat. Oceny mi się dziabkę pogorszyły, więc starszy wziął się za mnie i wysłał na wakacje do krainy zwanej rzeczywistość. Tak przeleciał sobie roczek, aż tu nagle ze zdumieniem stwierdziłem, że mnie to już nie bawi. Ciągle te same mordy w grach stawały się jeszcze bardziej podobne do siebie. W końcu natrafiłem na coś takiego jak HTML i Paint. Zdziwicie się może, ale uważam Painta za jeden z najlepszych programów do grafiki 2D. W połączeniu z Photoshopem daje wyśmienite efekty:))) Rozpocząłem naukę HTMLa i po krótkim czasie (jestem bardzo inteligentny) napisałem całkiem fajną stronę o zespole Queen, którego jestem WIELKIM fanem. Podałbym wam adres, ale nie zdążyłem jej wysłać na serwer, moja nauczycielka informatyki ubiegła mnie i skasowała moją stronę, a że w międzyczasie miałem zawał dysku to sami rozumiecie (30MB danych poszło w piach). Zanłem już HTML'a, ale nadal grałem w co ciekawsze gry.

Po dwóch latach znalazłem swoje powołanie w świecie komputerów - grafikę 3D. W moje łapki wpadł 3d Studio MAX 2.0. I tak żyłem sobie bawiąc się 3D Studio. 

No, ale tekst miał być o uzależnieniu, a nie opowiadać historię mojego życia.

No, więc (lubie poprawnie rozpoczynać zdania) x lat temu w Cd-Action pojawił się test na kompomaniaka. Zdobyłem w nim 80 punktów, co ozaczało, że jestem nałogowcem, ale jest dla mnie ratunek. Przeszedłem nad tym do porządku dziennego tzn. komp był codziennie włączony.

A jak jest dziś? 

No cóż, komputer jest codziennie włączony. Przez te trzy lata nauczyłem się HTML'a, JavaScript, podstaw Pascala, więcej niż podstaw C++ (i nadal się uczę, z Pascalem dałem se luzu), obsługi 3D Studio MAX (dziś mam już Wersję 3.0), oczywiście nie całkowicie, Shreka to ja jeszcze zrobić nie mogę, no ale trochę się na tym znam. Od ponad dwóch miesięcy nie grałem w żadną grę. Jedyna gra, która jest u mnie codziennie włączona to WinAMP (swoją drogą nawet jak piszę ten tekst to WinAMP przygrywa do mych wypocin). Dziś o grach to ja wiem tyle, że są. Powiedzmy, że jestem jak taki starszy pan. Wiem co to jest seks, ale już nie pamiętam z czym to się je.

Komputera używam głównie do słuchania muzyki (nie mam sprzętu grającego :(( zresztą i tak ma same mptrzójki). Używam go także do pisania, czego dowodem jest ten art. No i oczywiście do grafiki 3D. 

No to by było na tyle jeśli chodzi o mnie.

A teraz konqrs:

Czy Eryk jest nałogowcem?

Prawidłowe odpowiedzi (nieprawidłowe też) proszę słać na każdy znany wam adres byleby nie był to:

miseryk@poczta.onet.pl
. Wszystko inne też możecie słać wszędzie gdzie chcecie.

Dziękuję za przeczytanie tego co wyżej.

Miś Eryk.

PS. Podczas pisania tego arta słuchałem piosenek zespołu Queen - to te miejsca gdzie jest coś śmiesznego. A także Matallici, Nirvany i Pink Floyd - to te miejsca gdzie jest normalnie.

PS.2 Jak to nie ma nic śmiesznego? A w ryj to chcesz?

PS.3 A tu nic nie ma.

PS.4 To tak dla zapełnienia miejsca.

PS.5 Ludzie mam apela. A zapomniałem.