Chciałem skomentować artykuł z gazety "Życie Warszawy" nr 174 pt. "Fajna zabawa w zabijanie" autorstwa pani Izabeli Orlicz-Rabiegi. Była tam dokładnie taka
ramka:
Krwawe Gry
Grand Theft Auto- trzeba dotrzeć z jednego punktu do drugiego, po drodze zabija się policjantów, przemyca narkotyki i kradnie auta,
Carmageddon- zdobywa się punkty za rozjeżdżanie ludzi na ulicy,
Dangeon Keeper- trzeba wcielać się w moce zła,
Postal- gracze podpalają swoje ofiary,
Quake- gracz ląduje w przyszłości, jest dużo strzelania, można grać w nią tylko z przeciwnikiem komputerowym, ale i z innymi osobami,
Soldier of Fortune- pole bitwy, odstrzelone kończyny i realistycznie pokazywane wnętrzności,
Evil Dead- gracz chodzi z piłą mechaniczną i zabija przeciwników,
Diablo- gra polega na pokonaniu potwora - Diablo, grę uważa się za satanistyczną, min. ze względu na pojawiające się pentagramy,
Mortal Kombat- gra polega przede wszystkim na walce pomiędzy dwoma przeciwnikami,
Phantasmagoria- odkrywasz tajemnice starego domu, trzeba pokonać pojawiających się wrogów.
Inne gry ociekające krwią: Quick Shock in the Lux, Blood, Ecstatica, Duke Nuken, Hervester.
Przyjrzyjcie się dokładnie. Co widzicie? Nawet autorka nie napisała poprawnie niektórych nazw. Zobaczcie jeszcze opis Quake'a. To że czasem popełnia się błędy jest zrozumiałe, ale to że korekta ich nie poprawia raczej już nie. Był tam też dokładnie taki tekst:"Dziecko uczy się przez naśladowanie. Jeżeli ogląda dużo gier brutalnych, przejmuje negatywne uczucia z ekranu. Przekłada je na własne emocje -zaczyna odczuwać np. niepokój, strach, frustrację. A ponieważ często nie potrafi odróżnić świata fikcji od rzeczywistego, negatywne emocje próbuje rozładować wzorując się na bohaterach z ekranu."-Co to znaczy-"wzorując się na bohaterach z ekranu."? To jak, jeżeli lubię Mortal Kombat to zacznę wyrywać głowy z kręgosłupem?:-) Bez przesady Droga
Pani! Poza tym czy według Pani jesteśmy(żeby nie było nieporozumień:Ja mam 13 lat) idiotami którzy nie potrafią odróżnić gier od rzeczywistości? Bo tak z tego wynika. A jeszcze jedno proszę nie uważać nas za papugi które naśladują postacie z gier jakby nie miały nic lepszego do roboty. Nie zgadzam się również z opinią że dzieci które grają na komputerze gorzej się uczą. Grałem w większość wymienionych gier a moja średnia ocen wynosi 4,8 i jestem najlepszy z klasy, w której większość osób komputerów nie posiada. Jest to chyba wymowne. Artykuł w gazecie zaczynał się informacją że dwóch 16-latków wyskoczyło z okna z rozkazu komputera. Uważam że osoba zdrowa psychicznie nigdy by tego nie zrobiła. W rękach osoby chorej psychicznie wszystko może być niebezpieczne. To już chyba wszystko czym chciałem się z wami podzielić.Zapraszam do dyskusji na ten temat.
P.S. Autor tego tekstu skorzystał z dobrodziejstw demokracji.
Piotr Zieliński