Amerykańce vs Taliby


          Jak zapewne wszyscy wiedzą 11 września bieżącego roku tj.2001 na budynki World Tread Center, a także na Pentagon spadły samoloty pasażerskie. Atak terrorystyczny skierowany przeciwko Ameryce (a co dla większości ludzi naszego globu, oznacza także na cały wolny świat), kierowany jak wszyscy sądzą przez Osamę bin Ladena, spowodował lawinę wydarzeń niekoniecznie sprzyjających rozwojowi ludzkości.
          Jak każdy CZŁOWIEK potępiam zamachy terrorystyczne. Może nawet bym je popierał, gdyby kierowane byłyby one w polityków (ci to zawsze mają coś na sumieniu), ale jeżeli w ataku ginie ponad 6000 ludzi, którzy spokojnie pracują, aby zarobić na chleb, no to ja bardzo przepraszam, ale takich terrorystów powinno się wieszać na hakach za jaja (piszę za jaja, bo kobiet wśród terrorystów jest znikomy procent, a może nawet promil). No powiedzcie Wy mi, co takiemu bin Ladenowi zrobili Ci ludzie? Rozumiem, że może mieć pretensje do rządu USA (sam nie jestem wielbicielem polityki USA), ale skoro już takowe ma to niech sobie robi zamachy, na Buscha, on to przynajmniej ma ochronę. Ludzi nie powinno się zabijać, zabijanie to nie jest rozwiązanie żadnych problemów, no, ale skoro już trza kogoś zabić to niech to będzie ten „winny”. W każdym bądź razie ataki bin Ladena nie sprzyjają stabilizacji na świecie.
          USA postanowiły się zemścić, ścigać sprawcę i zabić go (nic w tefale nie słyszałem o procesie, ale mniemam, iż takowy się odbędzie, zresztą bin Laden i tak już jest skazany). Jak wiemy nasz poszukiwany schował się w Afganistanie, a Talibowie ani myślą wydać go Amerykanom. No to się Busch dziabkę zdenerwował i postanowił zaatakować Afganistan i wyciągnąć bin Ladena za bródkę z jego norki. Rozpoczęły się naloty, bombardowania, wspomaganie opozycji i inne niemiłe rzeczy-ogólnie wojna.
          A teraz zastanówmy się, z kim walczą Amerykanie. Otóż parę ładnych lat temu, kiedy to jeszcze było sobie ZSRR, także toczyła się mała wojenka w Afganistanie. Matuszka Rosja toczyła wojnę z okrutnymi Talibami (oczywiście, aby zaprowadzić w Afganistanie jedyny słuszny ustrój). Talibowie dzielnie się bronili, ale mieli trochę mało borni, więc postanowili zwrócić się o pomoc. Do akcji w kroczyli wybawiciele-AMERYKANIE. Widząc w tym niezły interes Amerykanie zaczęli sprzedawać Talibom broń, aby Afganistan był wolnym krajem i żeby Talibowie mogli sobie tam spokojnie rzżdzić. Dziś jak widzimy Afganistan wolnym krajem nie jest, a Talibowie gryzą rękę, która ich karmiła.
Dobra, ale co z tego wynika. A bardzo dużo. Wynika z tego między innymi to, że takie potężne państwo jak USA wcale takie przyjemne nie jest. USA jak i inne kraje po kryjomu popierają terroryzm, ażeby tylko osłabić wroga. I to jest normalna rzecz, tak było jest i będzie zawsze, to się nazywa polityka.
         Z mojego tekstu (szczególnie z poprzedniego akapitu) może ktoś wywnioskować, że popieram terroryzm, bin Ladenów, morderców, gwałcicieli, Britney S, IRA, KGB, CIA, plamy na słońcu, dziurę ozonową, polowania na wieloryby i wszystko, co tylko najgorsze na tym świecie. Może ktoś się zdziwi, ale ja tego nie popieram, wręcz potępiam i namawiam do całkowitej eksterminacji. Chciałem tylko napisać, że nie należy robić drugiemu tego, co nam jest nie miłe. Mam nadzieję, że Amerykanie pozbędą się zagrożenia, a także, że cała ta historia nauczy nas wszystkich, co jest dobre, a co złe.
         A teraz z innej beczki. Wąglik i zagrożenie nim w Polsce, nie będę pisał o USA, bo myślę, że tam zagrożenie jest sporo większe. W Polsce natomiast, moim zdaniem, zagrożenie Wąglikiem jest zerowe, no chyba, żeby ktoś przywiózł go ze sobą jako pasażera na gapę. Wszelkie listy z białym proszkiem w środku to tylko głupie żarty, równie ograniczonych ludzi. A straszenie społeczeństwa takowym zagrożeniem jest po prostu chamskie i drobnomieszczańskie. Na przykład takie czasopismo "Sukces" pisze o zagrożeniu bronią biologiczną, o środkach zaradczych, maskach gazowych i innych głupotach. Ja się pytam-po co? Spójrzmy prawdzie w oczy. Jaki idiota marnowałby broń biologiczną, atakując Polskę, skoro wystarczy poczekać, a sami się wykończymy podatkami, dziurami w budżecie, nową maturą, i czterema reformami?
Reasumując. STOP terroryzmowi, głupiej propagandzie i Britney S.


ERYK(miseryk@poczta.onet.pl)



PS. Tak nawiasem mówiąc. Jak na perfekcyjny atak terrorystyczny, przygotowywany jak słyszałem przez 1,5 roku, to za dużo tam zbyt oczywistych faktów świadczących o autorach zamachu na WTC. Chodzi mi tu o samochód z instrukcją pilotażu w środku, kojarzycie prawda. Jakoś nie chce mi się wierzyć, że tak perfekcyjnie przygotowani Afgańczycy, zapomnieli zabrać tak oczywisty dowód swej winy.
PS2. Mam nadzieję, że cała ta sprawa szybko się skończy i już nikt więcej nie zginie.
PS3. Podczas pisania tego tekstu słuchałem „Wind Of Change” – Scorpions. (Jakieś sześć razy, ale to nie tylko oznacza, że piosenka jest cool, ale także cosik innego. Domyślcie się co.)