Star Wars Episode 1: The Phantom Menace- półtora roku po premierze rzut okiem
Zacznijmy od początku. Byłem w kinie. Może opowiem wrażenia :). Na początku zapowiadało się wspaniale:
Biegali goście z komórkami... Ale była bitwa... Później okazało się, że to reklama... :)))) Ale idźmy dalej: Po wyjściu
z kina byłem oczarowany (tzw. magia kina :)). Później obiektywnie (przez obiektyw szerokokątny- lepiej widać) oceniając to,
okazało się, że film nie jest taki wspaniały. Wszyscy wytykali minusy i wady. Dla mnie jedyną rzeczą przeszkadzającą (naprawdę przeszkadzającą, reszta mi niezbyt przeszkadzała),
było niepowiązanie różnych rzeczy. Np. skoro Anakin skonstruwał 3PO według własnej koncepcji, to czemu np. w Nowej Nadziei podczas wycieczek po Gwieździe Śmierci spotykają kilka takich robotów.
A Bespin? Tam też były roboty. Dalej- Wszyscy wiedzą, że Sith kieruje się uczuciami, a Jedi umysłem. A co powiedział Qui-Gonn do Anakina, jak ten miał startować w Boonta? Czuj- nie myśl... Hmm...
Ale skupmy się teraz na zaletach. Pierwsza- wspaniała, trzymająca klimat MUZYKA. Tak. Cytat z okładki soundtracka:
"Music composed and conducted by John Williams
Performed by the London Symphony Orchestra,
London Voices and
The New London Children`s choir"
To niezaprzeczalnie mówi o wysokiej jakości produktu. Na płycie znajdziecie 17 utworów, ale naprawdę jest ich 27- po prostu większośc to utwory łączone.
Polecam "Duel of the Fates" i "The Droid Invasion and The Appearance of Darth Maul". Drugą rzeczą, na którą pewnie poszło większość budżetu są efekty specjalne.
Po prostu tego nie da się opisać. Czy walka myśliwców N-1 Naboo z Centrum Sterowania Droidami wydała się wam w którymś momencie jednym wielkim efektem specjalnym? A wyścig Boonta? Przecież tam wszystko, oprócz
tła było jednym wielkim efektem specjalnym. Zróbcie takie coś u siebie w domu :). Kolejna- obsada aktorska. Znam wiele osób, którym się ona nie podoba. Ale czy chcielibyście widzieć np. taką obsadę:
Amidala- Demi Moore; Qui-Gon- Van-Damme etc. A że aktorzy nie zostali w pełni wykorzystani przez Lucasa to inna sprawa. Następna: Walki na miecze- porównajcie walkę Obi-Wan vs. Darth Vader. To była szermierka.
A Obi-Wan vs. Darth Maul? Niby to samo bo tu i tu Obi-Wan, tam Darth. Obi na starość niedomagał? :) Po prostu walka wspaniała. Tylko jak Maul mógł tak się dać zaskoczyć :((.
I to by było na tyle :)
Klepa