Do napisania tego textu skłonił mnie artykuł Klepy pt.,,episode 1''.Podczas gdy autor wytyka słabe punkty TPM ja postanowiłem napisać art o wg. mnie najlepszej części sagi ,,Empire strikes back'', czyli po polskiemu mówiąc ,,Imperium kontratakuje".O sukcesie tej pozycji w przeciwieństwie do pozostałych części decyduje uczucie które panuje w nas podczas oglądania każdej sekundy filmu a mianowicie chodzi mi o niepewność oraz strach.Zaczyna się o już w pierwszych minutach filmu gdy imperialny krążownik wystrzeliwuje w przestrzeń kosmiczną sondy w celu znalezienia rebelianckiej bazy [oraz oczywiście o znalezienie Luke'a-ostatniego rycerza jedi(to jest przyszłego rycerza)(nieprawda,Jest jeszcze jeden!)]Jedna z sond ląduje na lodowej planecie Hooth(wybaczcie jeśli przekręciłem nazwę)i zostaje zniszczona przez Hana i Cheewback,e.Ktoś zapyta gdzie tu niepewność i strach?Ano w genialnej muzyce skomponowanej przez Johna Williamsa oraz geniuszu reżysera Irwina Keeshnera(znowu wybaczcie).Ten gość nakręcił cały film w taki genialny sposób że aż brak mi słów.To trzeba zobaczyć samemu(oczywiście karzdy fan Star wars zna na pamięć karzdy dialog w filmie ale jeżeli ktoś nie oglądał tego genialnego filmu to natychmiast musi nadrobić zaległości).Póżniej gdy Yoda uczy Luke,aposługiwania się mocą jest taki moment gdzie nasz bochater wchodzi w pewne miejsce które jak mówi Yoda zostało opanowane prez ciemną stronę mocy.Spotyka tam widmo którym okazyje się postaż dartha Vadera.Luke z nienawiści odcina głowę dla przeciwnika.Po chwili czarny kask potoczył ię po ziemi i wybuchł a w nim ukazała się jego twarz!Ta scena ma przesłanie.W świecie SW karzdy człowiek ma w sobie dobro i zło.To która drogę wybierze zalerzy tylko od niego.Luke pod wpływem nienawiści ujżał swoje widmo Mroczne widmo.
Chciałbym opisać scenę która jest moją ulubioną w całym filmie.Chodzi mi mianowicie o pojedynek Vadera z młodym Skywalkerem.Podczas gdy Luke został pozbawiony swojej Łapki Vader zostawia mu wybór: przyłączy się do niego albo zginie.Skywalker wiedział co ciemna strona mocy może zrobić z człowiekiem wybrał śmierć i skoczył w przepaść.Jednak moc była z nim i trafił w jakieś kanały wentylacyjne i w ten sposób cudem unikną śmierci.Może i to że trafił w dziurę jest dla laika naiwne i głupie to dla prawdziwych fanów to nie przeszkadza.Zachowanie Wybrańca mocy skłania do refleksji ale to zostawiam dla was drodzy czytelnicy.