W tej czesci skupie sie na najnowszej produkcji
Lucasfilm. Pojawila sie juz kawalek czasu temu i wzbudzila mieszane emocje-
pierwsze odczucia byly wspaniale- te kampanie reklamowe... Nie bylo pisma
( o tematyce z tym zwiazanej ) w ktorym by choc nie wspomniano o flimie.
Wydaje mi sie, ze film juz taki ciekawy dla mnie nie byl bo wczesniej przeczytalem
duzo recenzji, polowe ciekawszych scen mialem na tapecie a i ksiazke juz
4 razy przeczytalem :). Pozniej (czyt. w trakcie ogladania filmu) uswiadomilem
sobie, ze cos tu jest nie tak... Owszem, zgodze sie ze efekty specjalne
stoja na wysokim poziomie, ba, wiele scen zostalo zrobione od poczatku
do konca ( no prawie ) na komputerach, chocby wiele scen Wielkiego Wyscigu
Boonta rzeczywiste obrazki to byly tla... Wiele faktow nie jest powiazanych
ze scenami z E4,5,6. Film wydaje sie byc zrobiony pod katem nie fanow SW,
a calej rodziny- tak by miec wiecej kasy na nastepne czesci, ktore beda
odwrotne do E1 ( to jest moja bardzo optymistyczna nadzieja, chociaz fakty
tego nie potwierdzaja :((( Tacy Gunganie- stworzeni po to by rozsmieszyc
mlodzszego brata. Film stworzony jest tak by go przypadkiem ktos inaczej
go nie zinterpretowal. Z trylogia bylo inaczej...
Nawet jakies pojecia niezrozumiale dla niektorych,
sa wytlumaczane- tak bylo w przypadku midichlorianow-
Annie: (...) tak sie zastanawiam: co to sa te
midichloriany
Qui Gon: Midichloriany to mikroskopijne ( I tu
dalsza definicja, ktorej z powodu braku miejsca nie przytocze :)
{No nie przesadzajmy, miejsca na texty to w AM dostatek... ;)}
Na Episode 1 chcialo zarobic wielu sepow, produkujac zabawki, naklejki, pizze, klocki, gadzety, setki encyklopedii ,,Jak powstal film`` itd. Co prawda niektore z tych rzeczy sa ciekawe ale ludzie... Byly tez setki promocji, konqrsow... Chyba najbardziej podatny na nowe rzeczy jest biznes ,,zarciowy`` i zabawkowy: pierwszy- McDonald, Pizza Hut, KFC, nawet wiele samodzielnych barow pozwolilo sie skusic... o drugim pisalem. Byly to w wiekszosci produkty kolorowe, w ladnych opakowaniach- tak by dzieci wyciagnely jak najwiecej pieniedzy od rodzicow. Jednak niewielu prawdziwym fanom to sie podobalo. My chcielismy pozadny film, ksiazke, ewentualnie jakas dodatkowe akcesoria, ale i tak nie za duzo. To co sie dzialo przeroslo najsmielsze oczekiwania wielu osob. Na wszystkich listach dyskusyjnych byl to najgoretszy temat. Chociaz taka reklama ma swoje zle strony- wiesz co sie za chwile stanie, znasz wyglad postaci- O! To ten w kolorowy co go wczoraj widzialem w gazecie...
Wiele osob z pewnoscia pamieta jaki byl boj o
ten dubbing... Nawet w CDA pojawil sie ,, Star Wars Protest `` w ktorym
autor namawial do wysylania maili, czy faxow aby nie zdubbingowac SW. Tutaj
widac bylo 3 fronty - pierwszy to fani ktorzy chcieli napisy i oryginalne
glosy autorow, drudzy to leniwce ktorym sie nie chcialo czytac napisow,
a trzeci to ludzie ktorym bylo wszystko jedno. Ja zaliczalem sie do pierwszego
frontu- jednak moje dzialania spelzly na niczym- troche chamska byla jedna
sytuacja: Siedze se w kinie z kolega, patrze- rozpoczyna sie... chwila
skupienia, gasna swiatla, slychac muzyke Johna Williamsa- pojawia sie duzy,
zolty napis GWIEZDNE WOJNY, chwila napiecia, leci statek republiki, pojawiaja
sie napisy... Usmiechnalem sie... zwyciestwo!- pomyslalem, a tu nagle wyskakuje
napis pko bp... To byla tylko reklama :((( Zaczyna sie film wlasciwy...
Mialem jeszcze promyk nadziei, a tu slysze ,,Z calym szacunkiem wicekrolu``
po polsku... bez napisow...
Albo mi sie wydaje albo calkiem dobry thriller
mi wyszedl ;)
{Dubbing na szczescie byl nie w kazdym wydaniu
- ja bylem na wersji z napisami}
{U nas w kinie niestety nie było takiej możliwości-
KLEPA}
Film pozostawia wiele nierozwiazanych tajemnic, zagadek, na ktore nie znamy odpowiedzi ( np. Jaka bedzie przyszla obsada, bo z racji tego, ze film jest prequelem przyszla historie bohaterow znamy :( Legenda o tym, ze przyjdzie ten ktory przywroci rownowage mocy, jednak interpretacja moze byc taka: W czasach akcji filmu nikt nie mysli ze sithowie jeszcze zyja, czyli Jasna strona jest przewazajaca, wiec rownowaga mocy jest wtedy gdy po obu stronach jest tyle samo osob).
Do czego zmierzam- wiec SWE1:TPM jest dobrym filmem, czy nie? To zalezy od gustu...'
Teraz pozdrowienia ( no nareszcie ):
Pozdrawiam:
qn`ika- za to ze udostepnil mi troche miejsca
na moje bezsensowne wypociny ;)
devi
^Lamera^ - Tak zes sie chlopi domagal to masz
:)
I dla wszystkich ktorzy przyczynili sie do powstania
tego dzialu i utrzymaniu go przy zyciu
PS. Moze ( jak qn`ik pozwoli ) to dorzuce kilka
tapet...
Klepa
{Nie pozwoli. ;) A nie tyle Qn`ik, co Smuggler - brak miejsca, mosci Panstwo! :}