W poprzednim wydaniu tegoż działu SW Cornera przedstawiłem AT-AT - dziś przyszedł czas na jego pogromcę - Snowspeedera.

Snowspeeder jest w istocie zmodyfikowanym Airspeederem T-47, produkowanym przez Incom Corporation. Firma ta ma w swoim dorobku kilka doskonałych konstrukcji, między innymi T-16 Skyhopper (na którym to Luke trenował latanie na Tatooinie), T-65 czyli znany wszystkim X-Wing oraz Z-95 Headhunter. Co do samych Airspeederów - były to jednostki powszechnie dostępne i używane. Projektowane do lotów na niskich wysokościach i tylko w atmosferze. Można je było spotkać w większości z uprzemysłowionych światów. Używane w roli transportowców czy też patrolowców znalazły swoje miejsce i w służbie Rebelii. Szczególnie popularny był "bohater" tego arta - T-47. Duży wpływ na to miała łatwość modyfikowania go, w zależności od potrzeb. Dzięki nim mógł on służyć na planetach prawie każdego typu. Na planetach piaszczystych, takich jak Tatooine montowane były filtry uniemożliwiające dostawanie się piachu w mechanizm pojazdu. Swampspeedery wykorzystywane na planetach podobnych do Dagobah były bardziej uszczelnione i umożliwiały loty na wyższych wysokościach.

Również do działań na powierzchni lodowego świata Hoth Snowspeedery zostały specjalnie zmodyfikowane. Dodatkowe systemy grzewcze, izolacja i układy odmrażające chroniły przede wszystkim silnik mający tendencje do zamieniania się w bryłę lodu i hamulce aerodynamiczne oraz klapy umożliwiające manewrowanie w czasie lotu. Zakończone w samą porę zmiany umożliwiły Rebeliantom skuteczną obronę Bazy Echo przed atakiem oddziałów Imperium. Dwanaście maszyn tegoż typu zdołało opóźnić atak, do chwili ewakuacji obsady bazy.

Dwa działa laserowe skierowane do przodu i umieszczone po obu stronach kabin pilota nie były w stanie przebić opancerzenia AT-AT użytych w ataku. Same jednak stanowiły dość ciężki cel. Dzięki dużej prędkości (maksymalnie osiągały ponad 1000 km, w walce jednak optymalna prędkość wynosiła 570 km), doskonałej zwrotności (ww. klapy i hamulce aerodynamiczne), rozmiary na pewno nie ułatwiające trafienia (długość rzędu 5,6 metra) i ciężkie opancerzenie umożliwiły Snowspeederom podjęcie nierównej, ale w miarę skutecznej walki z siłami imperialnymi.

Znany wszystkim atak przy użyciu pneumatycznego harpuna, w jaki wyposażony był T-47 pozwolił wyeliminować z ataku kilka AT-AT. Opracowany na podstawie danych wywiadu przez Luke'a i Beryla Chiffonage'a (taktyka sojuszu), a wypróbowany w praktyce przez Wedge'a Antillesa (dowódcę Rouge Squadronu) polegał na wbiciu w pancerz grotu liny wystrzeliwanej z harpuna, a następnie na owinięciu jej wokół nóg transportera. Ograniczenie ruchu tych kolosów powodowało potknięcie i wywrotkę, co eliminowało je z walki i pozwalało na zniszczenie przez siły rebelianckie. BTW: Sam harpun pierwotnie służył do holowania pozbawionych własnego napędu jednostek transportowych, barek itp. Jeżeli tylko pilot Snowspeedera zachował wystarczający odstęp od nóg AT-AT i nie wpadł między nie mógł spokojnie wykonać tyle okrążeń, ile było konieczne. Znajdował się wtedy w "martwej strefie", obszarze, w którym AT-AT był bezbronny (dla przypomnienia miał on turbolasery umieszczone jedynie na bokach łba;)).

Na zakończenie wspomnę tylko o załodze Snowspeedera. Stanowił ją jeden pilot i jeden strzelec. Siedzieli oni plecami do siebie, strzelec mógł obsługiwać umieszczony z tyłu harpun. Prócz tego zajmował się on obsługą systemów celowniczych i kierowaniem ogniem dział śmigacza. W razie śmierci obowiązki strzelca mógł przejąć pilot, wspomagany przez komputery pokładowe.

Podsumowując - zmodyfikowany T-47 stanowił doskonały statek dla sił porządkowych planet. Łatwość modyfikacji i doskonałe osiągi w atmosferze pozwalały na np. ściganie jednostek przemytniczych. Zastosowanie Snowspeedera przeciwko AT-AT tylko potwierdza jego przydatność, funkcjonalność i wartośsi bojowe.

Zyzik zyzikach@wp.pl

źródła:
"Ilustrowany przewodnik po statkach, okrętach i pojazdach Gwiezdnych Wojen Billa Smitha
Encyklopedia "Behind The Magic"
Internet
Jakaś tam wiedza na temat SW kołacząca się w mej główce:)))
Zyzik
zyzikach@wp.pl

P.S. 1
źródła:
"Ilustrowany przewodnik po statkach, okrętach i pojazdach Gwiezdnych Wojen" autorstwa Billa Smitha, wydane przez Amber.
Internet
Własna, wrodzona inteligencja:)))
P.S. 2
Autor nie ukrywa swoich pro imperialnych poglądów, które są na marginesie jedynymi słusznymi poglądami;)) Ponieważ tekst traktuje o pojeździe imperialnym, nie widział on żadnych przeciwwskazań, aby poglądy te uwydocznic.