Czas świętowania powoli przemija, czas zastanowić się nad tym, co nasza reprezentacja może zdziałać w czerwcu przyszłego roku w Japonii i Korei oraz co zrobić, by wypadli najlepiej. Całe szczęście to selekcjoner ma ten problem na głowie, a nie ja. Jednak spróbuję zanalizować nasz skład i osądzić, jak powinniśmy grać na mistrzostwach i w jakim składzie.
Na pozycji bramkarza mamy, rzecz jasna, najmniej problemów: pierwszy jest Dudek, zaraz za nim Matysek. Obydwaj to golkiperzy światowej klasy, przy czym Dudek jest młodszy i gra w lepszym klubie. Moim zdaniem Dudek jest w pierwszej piątce światowych bramkarzy, a Matysek w pierwszej dwudziestce. Na miejsce trzeciego jest kilku kandydatów, ale myślę, że najbliżej są Jakub Wierzchowski i Radosław Majdan. Z młodszych zawodników warto wymienić Mariusza Liberdę i Andrzeja Szyszko.
Dalej jest formacja obrony, w której nie należy wiele zmieniać. Jeśli chodzi o środkowych, to na finały powinni jechać Tomasz Wałdoch, Tomasz Hajto, Jacek Zieliński, Jacek Bąk. Mając tych zawodników selekcjoner nie będzie miał problemu z zestawieniem środka obrony. Inaczej sprawa przedstawia się na bokach obrony. Po lewej stronie grał tylko Michał Żewłakow, w jednym meczu grał Tomasz Rząsa, był też tam ustawiany Marek Koźmiński. Moim zdaniem szkoda marnować Koźmińskiego na lewej obronie. Drugim lewym obrońcą powinien być Kamil Kosowski. Jest nieco lepszy od Rząsy, ma znakomitą kondycję i w czasie meczu wszędzie go pełno, a w Wiśle jest jednym z najlepszych zawodników. Za to trudniejszy jest wybór na prawej stronie - głównie dlatego, że nie ma z kogo wybierać.W Wiśle jest na tej pozycji dwóch dobrych zawodników: Łukasz Nawotczyński i Kamil Kuzera. Ale to są młodzi zawodnicy (w moim wieku :-) i wszystko zależy, jak się rozwiną przez ten sezon. O ile któryś z nich nie wybije się wyrażnie w lidze, to na miejsce drugiego prawego obrońcy powinien zostać powołany inny zawodnik, a ewentualną lukę uzupełni Tomasz Hajto.
W pomocy jest nieco większe pole manewru, ale też mniej pewniaków. Najlepiej w eliminacjach grał Marek Koźmiński - szarżował po lewym skrzydle, rozgrywał i asystował przy golach - aż sześć razy. Na pewno też pojedzie na finały Piotr Świerczewski, który jest dla Polski tym, czym Roy Keane dla MU. Jest sercem polskiej drużyny, znakomity w odbiorze piłki, gra ostro i nieustępliwie, dobrze rozgrywa w środku pola, a przede wszystkim, nie boi się indywidualnych akcji. Na pozycji drugiego środkowego pomocnika może grać Radosław Kałużny, który nie jest, co prawda, tak dobry w destrukcji jak Świerczewski, ale jego znakomita gra głową i dobra skuteczność każą stawiać na niego. Jego dublerem może być Mariusz Kukiełka, o zbliżonym stylu gry, którego nie należy skreślać mimo słabszego występu w Mińsku. Również zbliżony klasą do niego jest Arkadiusz Bąk, ale sądzę, że poza solidnością nie można się po nim wiele spodziewać. Na miejsca w środku pomocy kandydują również Mariusz Piekarski i Mirosław Szymkowiak, których wyszkolenie techniczne i gra z głową predestynują do gry w reprezentacji. Jednak najbardziej zbliżony styl do Świerczewskiego ma zawodnik Heerenveen, Arkadiusz Radomski i moim zdaniem to on powinien jechać na finały. Należy jeszcze wspomnieć o Łukaszu Surmie, który ma podstawy liczyć na dostanie się do kadry, ale chyba potrwa to jeszcze rok lub dwa. Po lewej stronie natomiast mamy dużo niezłych zawodników. Dotychczas selekcjoner stawiał na Jacka Krzynówka. Równie dobrym zawodnikiem jest Tomasz Kiełbowicz, który wciąż się rozwija. Jest również dwóch młodszych zawodników, na których eksplozję talentu wciąż liczymy (szczególnie tego drugiego) - mam na myśli Radosława Wróblewskiego i Rafała Grzelaka. W lidze również nieźle w barwach Radomska spisuje się Igor Sypniewski, niedawny uczestnik Champions League. Za to po prawej w zasadzie mało jest klasowych zawodników.
Dlatego Bartosz Karwan ma pewne miejsce w składzie na finały, ale należy zastanowić się nad drugim piłkarzem na tę pozycję. Próbowany był Grzegorz Pater, ale raczej nie był zbyt przekonywujący. W lidze całkiem nieźle grają Sławomir Paluch i Sławomir Nazaruk, ale raczej nie są to gracze reprezentacyjnej klasy (choć nigdy nic nie wiadomo), dlatego sądzę, że nie należy rezygnować z Tomasza Iwana, którego doświadczenie i przebojowość rekomendują dostatecznie, jeśli tylko będzie grał w klubie (ostatnio trafił do Dyskobolii).
Za to w ataku mamy niemal kłopoty bogactwa. Oczywiście, pierwszym napastnikiem jest Olisadebe. 10 goli w 12 meczach - to mówi samo za siebie. Paweł Kryszałowicz jest zawodnikiem chimerycznym, ale niewątpliwie ma duży potencjał, więc musi być brany pod uwagę. Nie licząc meczu z Walią i Szwecją (1999) dotychczas grał raczej słabo w kadrze, ale tej jesieni zaprezentował się już całkiem poprawnie. Wyróżniał się panowaniem nad piłką i niezłymi strzałami, choć wciąż nie zgadzam się, że jest on szybki. Do jego wyszkolenia technicznego już się przekonałem, ale nie do jego szybkości. Poza nimi grał jeszcze Marcin Żewłakow, który moim zdaniem ma pewne miejsce w składzie jako pierwszy wchodzący. Jako rezerwowy imponował skutecznością w meczach z Armenią, Norwegią i Białorusią. Następnym do omówienia jest Euzebiusz Smolarek, dotychczas zawodnik kadry U-21. Uważam, że Smolarek powinien mieć pewne miejsce w reprezentacji. Jest jednym z najlepszych polskich piłkarzy (widać po nim niderlandzkie wyszkolenie). Jest bardzo szybki, ma doskonałą technikę, spryt i strzelecki instynkt. Gdyby ustawić go w ataku z Olisadebe, to mielibyśmy kapitalny tercet - lewoskrzydłowy Smolarek, środkowy Olisadebe, prawoskrzydłowy Karwan. Elastyczne ustawienie zespołu mogłoby zaowocować szybkimi zmianami systemu 4-4-2 w 4-3-3 w ataku lub w 4-5-1 w obronie, co jest bardzo pomocne i dezorientuje rywala. Przechodząc do innych zawodników mogących grać w ataku, trzeba wymienić przede wszystkim Artura Wichniarka, króla strzelców drugiej Bundesligi w sezonie 2000/01. Dalej dwóch zawodników kadry U-21, Sebastian Olszar i Grzegorz Rasiak. Rasiak znakomicie gra głową i mógłby być następcą Andrzeja Juskowiaka, z którego chyba należy zrezygnować, a Olszar imponuje przyspieszeniem i techniką w naszej ekstraklasie. Skoro mówimy o Olszarze, również należy wspomnieć o jego byłym koledze klubowym, Tomaszu Moskale. Obydwaj jeszcze rok temu grali w Ceramedzie Bielsko Biała, teraz Olszar jest w Górniku, a Moskała gra w GKS Katowice i od razu stał się tam najlepszym piłkarzem. Całkiem możliwe, że za parę lat trafi do reprezentacji, jeśli tylko przejdzie do jakiegoś średniego zagranicznego klubu. Nieźle grali w lidze również Damian Gorawski i Piotr Włodarczyk. Gorawski nieco spuścił z tonu, ale Włodarczyk przeszedł do Auxerre, więc należy pilnie śledzić przebieg jego kariery. Trzeba też zwrócić uwagę na Macieja Żurawskiego i Tomasza Frankowskiego z Wisły. Ten drugi chyba jednak nie zdoła już trafić do reprezentacji, podobnie jak Marcin Kuźba (przynajmniej za kadencji Jerzego Engela).
Na koniec warto wspomnieć o mistrzach Europy w kategorii U-18. W lipcu 2001 roku Polska zdobyła złoto na tym turnieju po doskonałej grze i zwycięstwach nad Hiszpanią, Danią i Czechami. Nie wspominając już o tym, że w finale Polska grała przez 40 minut w osłabieniu. Przede wszystkim należy wymienić dwóch znakomitych pomocników, Rafała Grzelaka i Łukasza Madeja (ten drugi może również grać w ataku). W bramce grali Tomasz Kuszczak z Herthy Berlin i Paweł Kapsa z KSZO Ostrowiec. Obydwaj mają predyspozycje, by w dalekiej przyszłości zastąpić Jerzego Dudka. W obronie grali wspomniany już Łukasz Nawotczyński, utalentowany prawy obrońca, w środku Paweł Golański i Adrian Napierała z ŁKS, na lewej Sebastian Mila. W pomocy dobrze radził sobie rozgrywający Dariusz Zawadzki, również nieźle grali wszechstronni Mateusz Żytko, Robert Sierant i rezerwowi Wojciech Łonbodziński oraz Przemysław Kaźmierczak. W ataku brylował Paweł Brożek z rocznika 1983, towarzyszyli mu Łukasz Mierzejewski i Łukasz Pachelski.
Po dłuższym zastanowieniu wychodzi mi taki oto skład:
Bramkarze
Jerzy Dudek
Adam Matysek
Obrońcy
Tomasz Kłos
Tomasz Hajto, Jacek Bąk
Tomasz Wałdoch, Jacek Zieliński
Michał Żewłakow, Kamil Kosowski
Pomocnicy
Bartosz Karwan, Maciej Żurawski
Radosław Kałużny, Arkadiusz Bąk
Piotr Świerczewski, Arkadiusz Radomski, Mirosław Szymkowiak
Marek Koźmiński, Rafał Grzelak
Napastnicy
Emmanuel Olisadebe, Marcin Żewłakow
Paweł Kryszałowicz, Euzebiusz Smolarek