Tym razem książka opisuje przygody Kin Arad, oraz dwójki Obcych - Kunga Marco i Shandyjki Srebrnej. W ich rzeczywistości normalnym zjawiskiem jest już budowanie nowych planet, lecz nie udaje im się tylko jedno - zbudowanie świata w kształcie dysku. Dlatego tym bardziej zadziwia ich tajemniczy przybysz imieniem Jago Jalo, który twierdzi, że był na płaskiej planecie, planecie-dysku. Namawia całą trójkę, która wtedy jeszcze się nie zna, do udziału w jego przedsięwzięciu, czyli zwiedzenia tego tajemniczego, położonego zdala od wszelkiej cywilizacji świata. Niestety Jalo umiera na zawał serca, a nasi bohaterowie zostają zmuszeni do samodzielnego wylądowania na świecie dysku. Początki ich znajomości z tubylcami zapowiadają się całkiem obiecująco lecz nieco później sytuacja się troche komplikuje.
Jak to zwykle (tak mi się przynajmniej wydaje, że zwykle) u Pratchetta bywa, książka jest zdrowo zakręcona, i właśnie dzięki temu "zakręceniu" jest bardzo ciekawa w odbiorze, a przede wszystkim nie nudzi. Warto przeczytać.
Terry Pratchett - Warstwy wszechświata
Ocena: Bardzo dobra
James Kahn "Gwiezdne Wojny: Powrót Jedi"
Co tu dużo pisać? Kto jest bohaterami i co się wydarzy wszyscy już chyba więdzą, lecz dla przypomnienia... Akcja rozpoczyna się na Tatooine w Pałacu Hutta Jabby. Luke, Leia, Lando, Chewbacca oraz roboty R2 D2 i C 3PO przybyli na tą położoną na odludziu planetę w celu uratowania zamrożonego w karbonidzie Hana Solo. Prawie im się udaje. Jednak Jabba odkrywa spisek. Więźniowie mają być strąceni do Wielkiej Jamy Carcoona, gdzie pożre ich Sarclack. Na szczęście Luke przejmuje pałeczkę w swoje ręce i wspólnie z przyjaciółmi uciekają ze śmiertelnej pułapki zabijając przy tym Jabbę. A jak to się dalej potoczy to nie będę pisał, bo po co?
Prawdę powiedziawszy książka jest bardzo nudna. Przecież wszystko tu opisane mieliśmy okazję obejrzeć już w telewizji; dodano jedynie kilka myśli, których w filmie być nie mogło. O wiele bardziej podobały mi się "Imperium kontratakuje" oraz "Mroczne widmo", w których autorzy wykazali się większą pomysłowością i dodali kilka swoich pomysłów.
James Kahn - Powrót Jedi
Ocena: Słaba
K.W. Jeter "Gwiezdne Wojny: Tom I cyklu Wojny Łowców Nagród - Mandaloriańska zbroja"
Ta książka jest opisem przygód (czy jakby to nie nazwać)... Boby Fetta, który jednak przeżywa upadek do paszczy Sarclacka. Udaje mu się zdetonować ładunek w jego żołądku, dzięki czemu zostaje wyrzygany. Znajduje go inny łowca nagród, którym jest Dengar. Dengar zabiera go do swojej kryjówki, gdzie wraz z dwójką robotów medycznych zajmuje się jego kuracją.
W międzyczasie książka opisuje wydarzenia równoległe do "Nowej Nadziei", w których Boba Fett przyjmuje zlecenie, w którym ma się przyłączyć do Gildii Łowców Nagród. Jego zadaniem jest spowodować jej upadek co mu się w pełni udaje. Nie wie tylko jednego - nie wie, że jest narzędziem w rękach księcia Xizora, przywódcy Czarnego Słońca.
Nie powiem, autor tej książki zaskoczył mnie i to pod wieloma względami. Teraz muszę znaleźć następne tomy i zanurzyć się w studiowaniu historii najlepszego łowcy nagród w całej galaktyce.
K.W. Jeter - Mandaloriańska zbroja
Ocena: Bardzo dobra
David Brin "Wojna wspomaganych"
Akcja tej książki dzieje się an planecie Garth - małej, ziemskiej kolonii. Podopieczni ludzi, neodelfiny, znajdują coś w kosmosie, coś co wiąże się z historią Galaktów. Ich statek, Streaker, jest ścigany przez niezliczoną ilość statków. Jednak klan Gubru wpada na inny pomysł. Postanawia zagarnąć dla siebie mało znacząca placówkę kolonialną, którą jest planeta Garth. Mają zamiar wymusić w ten sposób od Ziemian informacje, które zdobyły neodelfiny. Na miejscu jednak trafiają na zaciętą lecz bezskuteczną obronę jaką stanowi armada przedpotopowych statków kosmicznych. Gubru ponoszą pewne straty lecz wygrywają bitwę i zajmują Garth. Na powierzchni planety natomiast natrafiają na opór oddziałów nieregularnych neoszympansów. Mimo wszystko, Gubru nadal są pewni swego.
I znów muszę przyznać, że pan David Brin zrobił na mnie ogromne wrażenie. Oczarował mnie (ponownie) świat, w którym przedstawione są wydarzenia "Wojny wspomaganych". Jest po prostu wspaniały... Muszę wszystkim, ale to wszystkim polecić tą książkę jak i opisywanego nieco wcześniej "Słonecznego Nurka". Teraz czekajcie tylko na opis "Gwiezdnego przypływu", który muszę dorwać w jakiejś bibliotece. Ale ostrzegam was! nie zdziwcie się jeśli ocena będzie taka sama jak teraz:)