„Żyjemy wg zasad, Umieramy wg zasad”

 

Wbrew nazwie nie jest to jakaś sekta religijna, lecz Tajne Stowarzyszenie Studenckie, które ma za zadanie kształtować przyszłych przywódców. Brzmi to trochę naiwnie. Zresztą  na samym początku filmu jesteśmy o tym informowani. Jest też wzmianka, iż do tego typu stowarzyszeń należało przynajmniej 3 prezydentów USA.  Sam nie wiem, czy w to wierzyć czy nie, lecz przejdźmy do filmu. Głównym bohaterem filmu jest Lucas McNamara (Joshua Jackson, znany z „Jeziora Marzeń”). Jest studentem, a jego marzeniem jest skończyć studia prawnicze. Szkopuł w tym, iż na to go nie stać. Nie ma on rodziców: matka zginęła w wypadku, a ojciec jest nie znany.

Dowiadujemy się też, że kilka organizacji chciało już wcielić go w swoje szeregi. Ten jednak odmawiał, gdyż czekał na propozycję od najbardziej wpływowej sekty o nazwie Skulls (z ang. czaszki). Istotnie: logo stowarzyszenia przedstawia czaszkę. Pewnego wieczoru dzwoni telefon. Mężczyzna w słuchawce nie przedstawia się a jednie każe McNamarze w ciągu 40 sekund dotrzeć do budki telefonicznej. Dalej sprawy potoczył się błyskawicznie. Po wypiciu środka usypiającego Lucas budzi się w nieznanej sali razem z kilkunastoma innymi kandydatami. Tu okazuje się, że aby wstąpić do „Skulls’ów” trzeba przejść test. Jednym z pierwszych poznanych kolegów jest syn przywódcy sekty, Clain Mandrake ( grany przez Paula Walkera)Dzięki niemu i McNamarze cała grupa przechodzi pomyślnie test.. Może za dużo już wygadałem, ale najważniejsze dla całego filmu dzieje się później. Otóż samobójstwo popełnia bliski przyjaciel McNamary, Will. Ten  szybko dowiaduje się, iż został jednak zamordowany. Odtąd Lucas postanawia udowodnić winę przywódcy, Littenowi Mandrake( Craig T. Nelson) i jego ludziom (np. rektorowi uniwersytetu). Chce się także dowiedzieć, co tak naprawdę stało się z przyjacielem.

Przy pomocy dawnych kumplów- złodziei samochodów rusza do nie równej walki   Podczas swojej „misji” przekona się, jak daleko sięgają wpływy sekty. Rzecz jasna stanie się celem w który wielu będzie strzelać.

 

Osobliwa jest sama organizacja: rządzi się swoimi prawami, prawo zewnętrzne ich nie obowiązuje. Przywódcy  zrobią  wszystko aby chronić członków( „Zrobię wszystko aby Cię chronić! Czy to zrobisz to samo?”). Skorumpowali policję, a swoich członków cały czas mają na  podsłuchu. Każdemu z nich zafundowali samochód( Porshe, Lotus itp.), własny, luksusowy pokój i wiele innych drogich rzeczy. Na ich osobistych kontach pojawiło się też „trochę” gotówki. Nie da się ukryć, iż członkowie mają zapewnione życie w dostatku. Lecz nie ma róży bez kolców: po ustąpieniu  do sekty Luke popada w konflikt ze swoją dziewczyną Chole i przyjacielem. Choć z Chole udaje mu się pozostać w bardzo dobrych stosunkach, to jednak do chwili śmierci Willa jest z nim skłócony. Właściwie wypowiada wojnę sekcie bo czuje się winny jego śmierci. 

 

Film, mimo całkiem ciekawej fabuły, pozbawiony jest tempa. Wszystko odbywa się monotonnie i przypomina czasami kiepski horror z kiepską obsadą. Jednak film mogę polecić. Zwłaszcza tym, których nudzą te same wątki w coraz to nowszych filmach.

OCENA 3+/6

PRYMUS®

_______________________________

Nic specjalnego. Nie oglądałeś to nie żałuj. Niestety znowu mamy do czynienia z nieumiejętnie zrobioną końcówką. Jak zapewne większość się domyśla, lub już wie. Lucas znajduje sposób na wyjście z opresji cało. Jednak sposób ten wzięty jest, jak to się popularnie mówi "ni z gruchy, ni z pietruchy". Nagle gdzies McNamara wynajduje sposób na który nikt w życiu by nie wpadł i realizuje go bezbłędnie. Niestety strasznie naiwne, zwłaszcza sam pomysł "konspiracyjnej studenckiej sekty". Film można obejrzeć, ale nie oczekujmy zbyt wiele.

troy

>>Powrót do AMFILM<<