"MUMIA POWRACA"

"The mummy returns"
scenariusz i reżyseria: Stephen Sommers
występują: Brendan Fraser, Rachel Weisz, John Hannah, Arnold Vosloo, Oded Fehr
USA 2001
premiera polska: 22.VI.2001

Dokładnie. Powraca. Ta sama ekipa, ci sami aktorzy, to samo, co mieliśmy okazję oglądać trzy lata temu, tylko, że jeszcze bardziej naciągane i kombinowane. Mumia powróciła. Szkoda tylko, że w tak kiepskim stylu.

Tytuł filmu mówi sam za siebie. Nasz bohater - Rick i jego (już) małżonka - Evelyn oraz inni bohaterowie znani z pierwszej części (bądź nie) po raz kolejny muszą walczyć z siłami zła. Tym razem należy pokonać boga Anubis'a, który używając swych nadprzyrodzonych sił jest w stanie zawładnąć światem. Aby go powstrzymać konieczne jest uwolnienie (ożywienie) kapłana Imhotepa, który został pokonany w pierwszej części filmu i który to może przeciwstawić się złowrogiemu bogowi. Gdzieś tam pomiędzy nimi mamy jeszcze Rick'a. Jak się dowiadujemy w trakcie filmu, właśnie Rick jest WYBRAŃCEM (czyżby inne wcielenie Neo z Matrix'a???) czego znakiem są jakieś tatuaże na jego ciele. I tak dalej...

Prawdę powiedziawszy, to uważam, że film jest nudny do nieprzyzwoitości. Przez dwie godziny oglądamy szybką akcję, która to od razu przypomina nam takie filmy jak "Mission Imposible", "James Bond" (szczególnie te z P.Brosnanem) oraz "Rambo" itp. Dużo strzelania, wybuchów i ognia. Wszystko jest (co by nie mówić) doskonale zrealizowane, nakręcone, wyreżyserowane oraz ubrane w kilogramy efektów specjalnych. Tych ostatnich jest naprawdę dużo i (co cieszy) są naprawdę bardzo dobre. Bardzo przyjazne dla oka. Do tego dochodzi nieprzeciętne udźwiękowienie (choć czasami zbyt nachalne), dobre zdjęcia. Ogólnie mówiąc: technicznie film stoi na bardzo wysokim poziomie, zaś od strony fabularnej leży.

Fabuła jest nieciekawa. Jest zmorą tego filmu. Czym on miał być w założeniu? Horrorem, komedią, dobranocką dla dzieci, a może usypiaczem? Naprawdę nie mam pojęcia. Ja jednak bym z każdego z wyżej wymienionych gatunków przypiął pod ten film. Mamy tu akcję, gagi (które się niestety bardzo nie udały), romans, przygodę, zmartwychwstanie ( po raz tysięczny, chyba), strzelanie, bitwę dwóch potężnych armii, do przewidzenia happy end i Egipt w latach trzydziestych z retrospekcjami do odległej starożytności. Podczas seansu doszukałem się kilku nawiązań/wykorzystania pomysłów w "Gladiatora", "Titanica" oraz innych podobnych filmów. Jednak, szczerze mówiąc, bohaterowi, walczącemu na polu bitwy (z tymi różnymi cudami techniki komputerowej) po stronie tych dobrych (taki koleś z długimi czarnymi włosami z tatuażami na twarzy) do Maximusa sporo jeszcze brakuje... (wzorowanie się na Maximusie jest bardzo zauważalne)

Aktorsko również nie jest dobrze. Brendan Fraser (Rick) nie nadaje się do takich ról jaką mu powierzono. Zdecydowanie wolę oglądać go w komediach takich jak "George prosto z drzewa" (po prostu rewelacyjna rola) czy "Zakręcony". Chlopak grający jego syna wypada strasznie nienaturalnie, Rachel Weisz to dla mnie taki odpowiednik Trinity z osławionego już "Matrix'a". Oby ten film nie popsuł im karier aktorskich...

Niestety. Nie mogę polecić żadnemu szanującemu się widzowi tego filmu (a wiem co piszę, ponieważ w swoim życiu, nie chwaląc się, nie jeden film obejrzałem i mam już pewne spojrzenie na kino). Naprawdę szkoda na niego pieniędzy. Trudno. Ten film jest bardzo amerykański. W tym przypadku (i nie tylko tym) postawiono na efekciarstwo. Po raz kolejny oglądamy niezniszczalnych superbohaterów, którzy mimo tego, że na swojej drodze do celu mają mnóstwo przeszkód i przygód, zawsze przeżyją...(i to w komplecie). A dobro na zawsze zwycięży zło. To wszystko gdzieą już było.

P.S. Tak nawiasem mówiąc, to w momencie, gdy to czytacie w kinach można było oglądać żeńską odmianę Rick'a, Mówię tu oczywiście o "Tomb Raiderze" gdzie Larę Croft gra Angelina "najwięcej syliconu w ustach" Jolie... Recenzja powinna pojawić się następnym razem.

Ocena jest całkowicie subiektywna i nie każdy musi się zgadzać z tym co napisałem wyżej.

Ocena 2/6

Za:
- strona techniczna z efektami specjalnymi na czele
- udźwiękowienie i muzyka
- może jeszcze scenografia...

Przeciw:
- niestety cała reszta


opracował: Patryk "Nocny69" Chyła



>>Powrót do AMFILM<<