Dziewczyna inna niż wszystkie Komputerami interesuję się od 1988. Był to 8-bitowy ZX Spectrum. Kochany timex. Basic ;))aż się łeska w oku kręci. Obecnie mam PC-eta od czterech lat. Przy życiu utrzymuje mnie komputer. W przeciwieństwie do innych dziewczyn nie płakałam z założonymi rękami czekając aż jakiś chłopak- komputerowiec mi wszystko pokaże i wytłumaczy. Do wiedzy dochodziłam sama. Metodą prób i błędów. Ani razu mój komp nie był w servisie. Przeszedł wiele, ale w końcu składałam mu przyżeczenie: na dobre i na złe i że go nie opuszcze nawet gdy będzie miał syfa (AR) Ce nikt mi nic nie tłumaczył. Wiem że sama sobie wszystko zawdzięczam. Teraz posiadam umiejętność samonauki. Nad każdą nową grą czy programem posiedzę sama i dojdę jak go obsługiwać. Niestety wielu ludzi musi (biedacy) pytać innych jak się w to gra. Doskonale rozumiem wielu chłopaków, dlaczego oni tyle się męczyli, uczyli żeby teraz jakiejś lamerzycy która...(nieważne, nie chcę obrazać tych kobitek bo mi oczy wydrapią) podać wszystko na dłoni. Rzeczywiście jest mało dziewczyn komputerowców. Jedna z drugą myśli, że jak już umie zainstalować grę i poćwiczy w nią trochę to już jest wirtuozem kompa. O ZGROZO!!!! Sama znam takie przypadki. Owszem wiem że są dziewczyny komputerowcy (znaczy wierzę, bo osobiście takowej nie znam) Szefowa kawiarenki umie tylko włączyć kompa i się zalogować, a nawet nie wie jakie ma kompy; babka w innej próbowała mi wmówić, że to czy nowa dyskietka jest sformatowana zależy od chipset-ow. Żałosne. A traktowanie chłopaków komputerowców nas dziewczyn wcale nie jest złe. Ja osobiście nigdy nie spotkałam się ze złym traktowaniem, wręcz przeciwnie. Wielu chłopaków mnie szanuje i nie raz prosi o pomoc. Mogą się pewne kobiałki pytać - JAK? To bardzo proste: nie wpadłam do kawiarenki jak bóg kompów i nie przechwalałam się czego to ja nie potrafię. Musiałam się wykazać w akcji. Denerwują mnie strasznie listy o dziewczynach komputerowcach z serii "ja tak dużo umiem a nikt mnie nie docenia" to co uczysz się żeby się popisać i pokazać że jesteś lepsza? Żenada. Chyba robisz to dla siebie a nie dla innych. Może rzeczywiście faceci są trochę zazdrośni, ale myślę że ci którzy wiedzą że mało umieją i że taka dziewczyna jest lepsza od nich, gniewają się też na chłopaków którzy też wiedzą więcej. Nie tylko dziewczyny spotykają się z czymś takim. Są niestety jeszcze takie dziedziny gdzie kobieta jest hmm...nie wpuszczana. Oprócz dziewczyn komputerowców są jeszcze dziewczyny gitarzystki. I co ? Też są dyskryminowane textami typu "grać to ty nie umiesz ale może znasz trochę teorii?" pyta gościu z góry, chociaż nie słyszał jak gram. (przy okazji dołączam się do apelu o kącik dla gitarzystów, mogę wspomóc jego tworzenie) Mam prośbę do dziewczyn: nie narzucajcie się nachalnie ze swoją wiedzą i nie starajcie się być lepszymi ale równymi chłopakom, kto lubi kogoś kto się stara wywyższyć? I nie kłamcie że gdzieś nie chcieli was jako graczy RPG, dziewczyny w RPG są traktowane świetnie (nawet lepiej niż inni gracze) W sumie to fajnie że jest nas tak mało, dzięki temu jesteśmy wyjątkowe;))) dba się o nas jak o rzadkie okazy i do chłopaków: nie odrzucajcie z góry dziewczyny, dajcie jej szansę, może się okazać wspaniałym i potrzebnym graczem np w team- ach. I nie skreślajcie kobiet hackerów jako partnerek, jeżeli wy potraficie mówić o czymś innym niż kompy to ona też. ...and justice for all Inna, nie znaczy gorsza ;)))