Formalnie w Polsce obowiązuje wolność słowa. Formalnie. Tak naprawde to ogranicz się ona do tego, że nie mogą mnie przymknąć za coś takiego: nie lubię pana prezydenta bo uważam, że nic dobrego dla naszego kraju nie zrobił. Na tym ta pieprzona wolność polega. Za to wszystko co idzie przez telewizję jest starannie cenzurowane. Czy nie uważasz tego za pewnogo rodzaju paranoję???

Wejśmy np. popularny kanał Mtv (niestety nie odbieram anglojęzycznej wersji, tylko polski szmatławiec i na nim się opieram). Posunęli się do tego, że nie tylko cenzurują słowa czy gesty ale nawet napisy na koszulkach !!! Nawyk ten przyjął się także na innych kanałach :-( i po co? Żwby 4 letnie dziecko nie zobaczyło, że ten pan w telewizji nasił koszulkę z napisem FUCK (SMTH)! ? W takim razie, proszę mi pokazać 4 letnie dziecko, które potrafi czytać! No ale 8 latki też oglądają telewizję. Tylko, że im poskładanie liserek z tego napisu zajmie minimum 5 sekund a w teledysku pojawia się on na 3. W porządku, wiem że 12 latki mogą to już przeczytać. Tylko że jak 12 letnie dziecko (zakładamy oczywiście, że jest to polak) przeczyta SUCK MY DICK i zrozumie, to coś jest nie tak ... A 13-14 latki? Myślę, że 98% 14-latków będzie znała słowo FUCK i jak przez 3 sekundy zobaczy je w telewizji to nie wywrze to wpływu na nich żadnego wpływu.

Pozostaje jeszcze sposób cenzurowania. Dotychczas nie było to nic nadzwyczajnego. Dźwięk cenzurowało się przez znane wszystkim peeeeeeeeeeeep (btw., nie kojarzy się wam to z pornografią :-D ) a obraz przez "wypikselowanie" bądź czarny prostokąt. Dzisiaj jednak cenzorom coś w łepetynach się pomieszało i w efekcie możemy oglądać zupełnie niegustownie rozmazane plamy, które przypominają wymiociny jednego z cenzorów. A co do dźwięku ... panie i panowie właśnie postanowiłem przyznać I w historii nagrodę za największe spieprzenie teledysku przez cenzurę, a nagrodę otrzymuje ... (no tak, tylko że nie mam przyjemności znać nazwiska tego pana/pani) w każdym razie chodzi mi o teledysk KoRna A.D.I.D.A.S.. Teledysk ten widziałem parę razy, ale zawsze po 23 !!! Otóż text tej piosenki w pewnym momencie leci tak :
All day I dream about sex
All day I dream about FUCKING
Słowo 'fucking' zostało niesamowicie zniekształcone i słyszy się to tak, jakby wokalista nagle dostał ataku astmy ... (oczywiście pierwsza linijka nie została ocenzurowana :-D ).

I to właściwie wszystkie moje żale na temat cenzury (pewnie o jakiś zapomniałem). Na zakończenie powiem jeszcze, że niedawno dziennik Sport opublikował na swoich łamach wywiad z panem Urbanem. Fragment, w którym p Urban wypowiadał się na temat Papieża zastał perfidnie wycięty a jego miejsce zastępował wielki, czerwony napis : OCENZUROWANO.

+iommi+