*** Kazik: "Melodie Kurta Weill'a i coś ponadto" ***
Ostatnio w moje rączki wpadła całkiem przypadkowo najnowsze dzieło Kazika Staszewskiego. Na płycie znajdują się covery utworów Kurt'a Weill'a (1900 - 50, kompozytor niemiecki, zyskał sławę pisząc muzykę do "Opery za trzy grosze" Brechte'a w 1935 wyemigrował do USA) i Nick'a Cave'a (tego pana chyba nie muszę przedstawiać) oraz jako bonus dwie piosenki Yugotonu (Malcziki, Rzadko widuję cię z dziewczętami) i jedna EL Dupy (Natalia w Broocklynie). Jest więc to bardzo dobra składanka. Wszystkie teksty zostały przetłumaczone na nasz ojczysty język, tylko jedna piosenka jest w języku niemieckim ;).
Muszę przyznać, że utwory zostały bardzo dobrze zaaranżowane (nie wiem jak "wyglądało" to w wersji oryginalnej), oprócz Kazika w piosenkach słyszymy także trąbkę, fortepian, organy, akordeon i zwykłe instrumenty (gitary, perkusja). Najbardziej podobały mi się utwory: Song o Alabamie (kiedyś wykonywany także przez The Doors), Pieśń o kanonierach (nic wspólnego z piłką nożna nie ma ta piosenka, a jak by miała to i tak Real Madryt, AC Milan i Liverpool z Dudkiem rlz), Ballada o kobiecie żołnierza (hi żołnierzu!), Straszna pieśń o Mackiem Majcherze (równierz wersja niemiecka), Natalia w Broocklynie i IMHO najlepsza piosenka Krzesło łaski. Tem ostatni utwór jest nawet lepszy od oryginału Cave'a (Mercy seat). Reszta utworów się nie wybija jakoś specjalnie, choć nie znaczy to, że są to słabe utwory. Szkoda tylko, że są to najbardziej ograne jego utwory, bo na płycie mogłyby się znaleźć jeszcze dwa utwory mniej znane.
Reasumując Melodie Kurt'a Weill'a są dobrym wyborem szczególnie jeśli ktoś chce mieć w swojej kolekcji dodatkowa Natalię i utwory z Yugotonu. Mnie wystarczy, że jest Krzesło łaski, co prawda na, którym bym nigdy nie usiadł plus te utwory, które wymieniłem. Na szczęście te wakacje okazały się całkiem niezłymi w dobrą muzykę zaczynając od koncertu Offspringa, (na którym niestety było dużo utworów z aMERICANY), Megadeath przez płyty Staind i Lifehouse ioraz wielu innych kończąc na Kaziku i jego powrocie do tamtego wieku.