*** JUDAS PRIEST: DEMOLITION ***



Niedawno wpadła mi w łapki najnowsza płyta metalowych bogów zatytułowana DEMOLITION. Jak zapewne pamiętacie ostatnim albumem wydanym przez Judas Priest był Jugulator, który okazał się totalną kaszaną. Wielu ludzi uważa, że płyta ta nie odniosła dużego sukcesu ze względu na wokalistę o nazwisku Owens, który zastąpił Halforda niedługo po tym jak ten nagrał Painkiller'a. Jednak wracając do Demolition - najnowsze dzieło JP całkowicie odbiega od wszystkiego co Halford, Tipton i spółka grali do tej pory. Ba, zupełnie niepodobne jest do nieszczęsnego Jugulatora za co im chwała. Klimat tej płyty powala na kolana nie dając słuchaczowi chwili odpoczynku od zmian tempa, rytmu i genialnych przejść, w których Judasi są mistrzami (tuż po Metallice). Słuchając całej płyty ma się wrażenie, że muzyka została napisana przez samego Księcia Ciemności. Charakterystyczne ultra ciężkie riffy Tiptona powodują, że po plecach przechodzą ciary, a głos pana Rozpruwacza doprowadza do extazy.
W ogóle Tim 'Ripper' Owens doskonale sobie radzi w roli woklisty. Osobiście uważam, że ma ciekawszy głos od Halford'a. Ale to oczywiście moje skromne zdanie :) Na CD znajduje się trzynaście utworów z których większość to naprawdę znakomite kawałki. Mnie najbardziej przypadło do gustu 'In Between', które jest niesamowicie nastrojowe. Ochrypły głos Tim'a na tle delikatnej gitary rytmicznej robi wrażenie. Pomimo, że słuchałem już go z pięćdziesiąt razy, jeszcze mi się nie znudziło. Na cedeku są co prawda pewne wpadki w postaci tytułów takich jak 'Cyberface' lub 'Metal Messiah' gdzie chłopakom pomyliły się style muzyczne i zamiast grać swoje, zagrali heavyrap (mowa o metalowym mesjaszu). Oprócz tego dla odprężenia możemy sobie posłuchać wcale niekiepskich ballad ('Close to you' i Lost and Found'). Ogólnie rzecz biorąc DEMOLITION to płyta stojąca na wysokim poziomie, na głowę bijąca swoją poprzedniczkę. Troszkę zbliżona do Turbo (podobne eksperymenty), trochę do Ram it Down, ale to też nie to. Fanów JP nie muszę chyba do niej namawiać. A pozostali? Jeżeli lubisz ostry, klimatyczny heavy metal to nie zastanawiaj się tylko śmiało wal do sklepu i kupuj! A teraz parę zdań o utworach:

01) MACHINE MAN - takie tam ostre granie na rozgrzewkę.

02) ONE ON ONE - dobry utwór, aczkolwiek jak dla mnie zbty prosty i monotonny.

03) HELL IS HOME - prawdziwa perełka, czad z klasą. Dodakowo fajny teks mówiący o tym, że 'nie ma jak domu' ;)

4) JEKYLL AND HYDE - typowy średniak, który jednym się podoba, a drugim nie.

05) CLOSE TO YOU - niesamowita balladka. Gdybym nie znał głosu Ripper'a w życiu bym nie powiedział, że to Judas (prędzej Accept).

06) DEVIL DIGGER - powolna rąbanina z przekrętami w tekście - gdy będziecie słuchać spójrzcie na oryginalny tekst :)

07) BLOODSUCKERS - bardzo przystępne nagranko, łatwo wpadające w ucho choć trochę psychodeliczne...

08) IN BETWEEN - absolutny hit! Nie wiem czy to prostota tego nagrania na mnie tak działa, czy może to, że utwór jest zarazem trudny w odbiorze dla kogoś kto myśli że już go zrozumiał (rozumiecie? ;)

09) FEED ON ME - niczego sobie utwór, który pozwala odpocząć przed następnym nagraniem.

10) SUBTERFUGE - subterfuge potrafii nieźle rozpędzić spokojnego człowieka. Jednym słowem zarąbiste.

11) LOST AND FOUND - kolejna ballada na tym albumie. Dobrze trzyma poziom.

12) CYBERFACE - raz posłuchałem i dalej mi się nie chciało.

13) METAL MESSIAH - panom z JP w tym momencie chyba się pojebało za przeproszeniem. Refren mieli gotowy i to całkiem niczego sobie - same słowa też są niezłe. Ale żeby qrwa rapować???

JUDAS PRIEST: DEMOLITION;                    13 UTWORÓW - 70 min 51 sek
Produced & Arranged by Glenn Tipton;          wokal: Tim 'Ripper' Owens
CO - Produced by: Sean Lynch;                      gitara rytm: K.K. Downing
(p) 2001 Priest Music Ltd;                                gitara prow: Glenn Tipton
(c) 2001 Priest Music Ltd;                                gitara bass: Ian Hill
www.judaspriest.com;                                       perkusja: Scott Travis

PS: Jeżeli nie zgadzasz się z moją opinią lub chciałbyś się podzielić wrażeniami wal na goq@wp.pl.

PS2: Sorry, ale muszę o tym napisać bo Metallica to mój ukochany zespół: do ELDA - stary nie pisz więcej takich głupot o metallice ok? pozdrawiam... (załogę cornera i wszystkich fanów JP )

All right and left reserved by Goque