*** Sentenced: "Crimson" ***


Oj, żadko się zdaża, że naprawde dobre (co nie oznacz że popularne) zespoły docierają do Polski. Czasami uda się zdobyć je w sklepach muzycznych, które sprowadzają płyty z zagranicy. Ale o znalezieniu tych zespołów w Empiku nie masz co mażyć. Nawet jak ich kasetke można dostać w kraju, to dowiedzennie się o tym zespole graniczy z cudem (no, chyba żeby wierzyć w 100% Eldowi - przy okazji pozdrawiam).

Mi się udało. Usłyszałem Sentenced w telepudełku (na Friday Rockshow, extra program), a potem u kogoś na kasecie (hey, Rob! :-). I tak stałem się szczęśliwym posiadaczem Sentenced "Crimson". A albumik jest całkiem, całkiem ... Jest to 11 piosenek o raczej spokojnym nastroju. Spokojnym jeśli przez ostatnie parę godzin męczyłeś uszy zespołami w stylu Death. To znaczy są ostrzejsze wstawki ale ogólnie jest klimat balladowy. A! jak już wspomniałem o wstawkach : jest to jeden większych z muzycznych atutów płyty. Te gitarowe a przede wszystkim czysto wokalne wstawki po prostu ścinają z nóg. A do tego wokalista jest doskonały (no tak, nie zawsze trzeba wierzyć Eldowi, nie?).

Teksty są trochę ckliwe. Niektórym się spodobają, innym nie (a jeszcze inni w ogóle nie zwrucą na nie uwagi :-)) - sprawa gustu. Najlepsza (pod względem tekstu) jest piosenka o alkoholiku (what can I do now exept continue, open a bottle once more :-)) ... Panują tu klimaty zalatujące miłością. I to taką dozgonną, bo obok miłości jest trochę o śmierci (np. Killing me killing you; Bleeding in my arms). Do tego dochodzi pytanie o sens życia (One more day) i mamy pełny zakres tematów pojawiających się na "Crimson"

"Crimson" to niesamowity album. Gości w mojej wieży ostatnio bardzo często. Więc jeśli masz no boku trochę kasy i znasz odpowiedni sklep, w którym możesz dostać coś takiego, to zastanów się poważnie nad jego zakupem.

[HEX2000: Ja dodam, że na moim "Crimson'ie" znajduje się dodatkowo teledysk "Killing me..." oraz theme dla Windows - łacznie ok. 40 MB]


© +iommi+