Volvo S80

Volvo S80      Ten dawno oczekiwany samochód miał przełamać wizerunek Volvo - producenta samochodów bardzo bezpiecznych i solidnych, ale stylistycznie mocno przestarzałych. Prawdę mówiąc, kojarząca się z Volvo kanciastość to efekt długoletniej produkcji modelu 240 i jego pochodnych. Kiedyś, w latach sześćdziesiątych, ówczesne Volvo 544 i 121 były przecież bardzo opływowe, nie wspominając już o słynnym sportowym modelu P 1800. Ale potem nastała era 240-ek, zwanych "szwedzkimi czołgami". Anachroniczna stylistyka nigdy oczywiście nie przesłoniła prawdziwych zalet Volvo - samochodów znanych z bezpieczeństwa i trwałości. Przyszedł jednak czas na walkę o nowych klientów. Stąd dwa charakterystyczne modele - piękne sportowe coupe C 70 i elegancka limuzyna S80.
      S80 jest właściwie bezpośrednim następcą modelu 960 (ostatnio S90), choć ten pozostanie jeszcze jakiś czas w produkcji. To największy i najdroższy model Volvo, przeznaczony do walki z Audi A6, Mercedesem klasy E i BMW serii 5.
      Ponieważ ponad 50 - letnia tradycja zobowiązuje, S80 naszpikowany jest wynalazkami zwiększającymi bezpieczeństwo. Do nowości należą między innymi kurtyna powietrzna chroniąca pasażerów w razie zderzenia bocznego oraz system WHIPS, czyli "inteligentny" fotel, który w razie wypadku wykonuje cały zestaw ruchów, wyłapując pasażera i zabezpieczając go przed uderzeniem, skręceniem i szarpnięciem kręgosłupa szyjnego. Nawet taka innowacja jak zintegrowany w konsoli środkowej telefon komórkowy z dodatkowymi sterownikami w kole kierownicy służy zwiększeniu bezpieczeństwa (rozmowę podczas jazdy można prowadzić nie odrywając rąk od kierownicy). Pomyślano też o bezpiecznym dotarciu do samochodu - pilotem centralnego zamka i alarmu można też włączyć oświetlenie wnętrza i specjalne lampy w obudowie lusterek zewnętrznych - skierowane w dół i oświetlające drogę do drzwi.
      Volvo oferuje do modelu S80 aż pięć silników, cztery benzynowe i jeden turbodiesel. Silniki benzynowe to dwie wersje jednostki pięciocylindrowej o pojemności 2,4 litra i mocy odpowiednio 140 i 170 KM (słabsza z nich może być także zasilana gazem) oraz dwa silniki sześciocylindrowe: 2,9 litra o mocy 204 KM i potężny biturbo o mocy 272 KM. Ten ostatni współpracuje z automatyczną skrzynią typu Geartronic, umożliwiającą zmianę manualną. W pozostałych jednostkach montuje się przekładnie manualne, dzieło pracującego dla Volvo polskiego konstruktora inż. Janiszewskiego. Przygotowywana jest wersja z napędem na obie osie i nowa, sześciobiegowa skrzynia manualna (pracuje nad nią także inż. Janiszewski).
      S80 jest w tej chwili jedynym modelem Volvo, produkowanym w jednej tylko wersji nadwoziowej. Zapowiadany jest model kombi skonstruowany na tej samej płycie podłogowej, ale - to także zerwanie z tradycją - nie będzie to prosty odpowiednik limuzyny (czyli np. model V 80). Kombi ma występować jako zupełnie osobny samochód, ale to, że zostanie wkrótce zaprezentowane, jest więcej niż pewne. Przecież z planowanej rocznej produkcji 100 000 "osiemdziesiątek" aż jedna trzecia ma być sprzedawana w USA, a nikt tak nie kocha "kombiaków" jak Amerykanie...
      S80 może się też szczycić certyfikatem "produktu ekologicznego" - wszystkie części z tworzyw sztucznych nadają się do powtórnego przetworzenia. Ale znając solidność produktów Volvo (średnia żywotność 21 lat) o złomowanie "osiemdziesiątek" jeszcze długo nie będzie trzeba się martwić.

lamarian