SIODŁA
Jeździectwo to drogi sport. Kosztowny jest koń, jego utrzymanie
i zakup rzędu. Najważniejszą rzeczę jest siodło. Można je
kupić już od 550zł do 6000zł. Są to niemałe pieniążki,
dlatego sidło należy kupować z rozsądkiem, a co najważniejsze
umieć dokonać zakupu odpowiedniego siodła!
Anglia jest to kraj lubujący się w jeżdziectwie, tam też
dopasowaniem siodła do konia zajmują się fachowcy. Niestety u
nas należy być skazanym głównie na siebie.
Dla koniarzy, którzy będą kiedyś wybierali siodła dla swoich
rumaków chcę udzielić kilku niezbędnych porad.
Po pierwsze- siodło powinno płasko leżec na grzbiecie konia, a
jego ciężar powinien byc równomiernie rozłożony. Po drugie
nie powinno być zbyt długie, ponieważ mogłoby uciskać lędźwie.
Kolejną warzną rzeczą jest prześwit nad kręgosłupem konia
widoczny od strony przedniego, lub tylniego łęku. Należy wsunąć
też palce między kłąb, a łęk aby siodło go nie uciskało.
Siodło nie może się zsuwać, gdy koń jest w ruchu. Jeśli
kupuje się używane siodło trzeba sprawdzić, czy tarlica nie
jest złamana.
Niestety w dziewiątym roku życia u konia uwydatnia się kłąb
i siodło może już nie pasować do konia. Generalnie są trzy
typy siodeł. Skokowe, gdzie tybinki wysunięte są do przodu,
przez co można jeździć na krótkich strzemionach. Ujeżdżeniowe
o prostych tybinkach nie nadaje się do skoków ponieważ ma długie
strzemina. Najlepsze jest jednak siodło wszechstronne, nadające
się na wyjazdy w teren i amatorskie skoki. Jest jeszcze siodło
trekkingowe (ok. 5000zł), przeznaczone dla podróżników, swoją
budową przypomina niezwykle wygodne siodła westernowe (ok 1000zł).
Na wysoki przedni i tylny łęk i dobrze posuje do konia i jest
wygodne dla jeźdźca.
Prosiłabym wszystkich miłosników koni o kontakt ze nmną. Jeśli
przyjdzie wiele meili to możliwe będzie stwożenie koń-cika
dla koniarzy!
Natka
{Ja, jako Qń, jestem całkowicie za :)}