Artykuł ten ma za zadanie przybliżyć wszystkim czytelnikom
AM fakty i mity dotyczące szwajcarskiego scyzoryka :). A więc
zaczynamy! Szwajcarski scyzoryk jest oficjalnym nożem Armii
Szwajcarskiej. Jest poza serami, bankami i zegarkami najlepszym
promotorem Szwajcarii na świecie. Wyłączność na produkowanie
jego mają dwie firmy: Wenger i Victorinox które swe noże do
armii dostarczają w stosunku 50:50, ja w większości będę
pisał o Victorinoxie z paru powodów. Po pierwsze o Wengerze
jako o firmie prawie nic niewiem, pozatym w mojej (i brata) małej
"kolekcji" mam 6 scyzoryków, z czego Wenger jest tylko
1 więc do Victorinoxów jestem bardziej przywiązany :). W
poprzednim zdaniu napisałem małej bo prawdziwi maniacy mają w
swych zasobach setki różnych modeli (jak więc widać do nich
mi trochę brakuje :)).
W tym oto miejscu pokrótce przedstawię historię Victorinoxa.
Firma ta założona została w 1884 r. przez Karla Elsnera,
dokonała pierwszej dostawy do Armii Szwajcarskiej w roku 1889. W
dniu 12 czerwca 1897 roku "Szwajcarski Nóż Oficerski"
został opatentowany i od tej pory jest chroniony prawem. Elsner
na cześć zmarłej matki zaczął nazywać noże Victoria. Parę
lat potem wynaleziono stal nierdzewną więc do nazwy dodano jej
symbol - inox. Tak powstała nazwa Victorinox, niezmieniona do
dziś of corse :).
Teraz przyszedł czas, aby spojrzeć na noże od strony
technicznej.
Scyzoryki te są z najlepszej stali, składane ręcznie. Każdy nóż
przed pójściem do sprzedaży jest ręcznie testowany (otwierany
i oliwiony), co zapewnia najwyższą jakość produktu. Nie bez
powodu Victorinox zapewnia dożywotnią gwarancje :). Każdy nóż
ma 12 podstawowych funkcji: duże ostrze, małe ostrze, korkociąg,
otwieracz do puszek z małym śrubokrętem, otwieracz do kapsli
ze śrubokrętem i przyrządem do zdejmowania izolacji,
szpikulec-szydło, kółko, pęsetę i wykałaczkę. Ale te
funkcje są tylko podstawowe, większość noży ma na przykład
jeszcze nożyczki, piłę do drewna lub do metalu, kombinerki,
lupę, kompas, zegarek, skrobak do ryb :), hak wielofunkcyjny i
naprawdę dużo innych opcji. Każdy znajdzie coś dla siebie,
gdyż jak wcześniej wspomniałem są setki przeróżnych modeli.
Także w produkcjach filmowych nie zabrakło
"szwajcara", ratował on z opresji Mela Gibsona w
"Zabójczej Broni", pojawił się także w
"Dzikiej rzece". Bym nie był sobą gdybym w tym
miejscu nie wspomniał o MacGyverze :). Wszyscy chyba wiedzą, że
MacGyver bez scyzoryka to tak jak ryba bez wody. W tym miejscu składam
podziękowania Polsatowi, za to, że zamiast kolejnej telenoweli
rodem z Ameryki południowej wyemitował MacGyvera :).
Motyw scyzoryka pojawił się między innymi w dwóch polskich
grach komputerowych. Mam na myśli Wacki i Teenagenta. W grach
tych nie było powiedziane, że chodzi o scyzoryk szwajcarski,
ale chyba twórcy tych gier przy ich tworzeniu nie mieli na myśli
jakieś ruskiej podróbki :). No chyba, że twórcy Teenagenta
gdyż nazwali go Rambo-nożem :) (co do rusków by było podobne
:)). W Wackach o ile pamiętam był to poprostu scyzoryk. W tym
miejscu warto dodać, że pełne wersje tych gier pojawiły się
na krążkach CDA.
"Szwajcary" w Polsce można kupić w przeróżnych
"Tytonikach" czyli sklepach z gadżetami dla mężczyzn
(wizytowniki, papierośnice, cygara, zapalniczki, scyzoryki of
corse -to jak by ktoś niewiedział jakie są męskie gadżety:)),
sklepach jubilerskich (czasami) no i w Internecie :). Cena waha
się około od 40 do 500 zł, niektórym może to się wydać
drogo, ale taki nóż jest na całe życie.
Na koniec zapraszam wszystkich no oficjalną stronę Victorinoxa:
www.victorinox.ch
Łukasz"Gandalf"Górka
p.s. pozdrowienia dla Amerykańskich astronautów którzy w 1997
r. przycumowali do rosyjskiej stacji orbitalnej "Mir"
tylko dzięki "szwajcarowi"
p.s.2 pozdrowienia dla całej redakcji AM, CDA i dla wszystkich
którzy poświęcili mi chwilę czasu i przeczytali ten tekst:)