Jak przeżyć w gimnazjum 2?

Ech.. i znów do szkoły:(. Każdy to przeżył a niektórzy, jak ja, przeżywają nadal. Ten stres przed klasówką, ten nieświeży oddech odpytującego Cię nauczyciela. To horror. Ale ten arcik ma wam pomóc w przeżyciu tych ciężkich, ale czasem zabawnych chwil. No bo kto nie lubi wrzucić petardy do muszli klozetowej i spłukać. I słuchać jak wybuch rozsadza rurę piętro niżej i zalewa jakąś klasę >:P Ale to nie o tym chce pisać. A o czym dzisiaj będę was uczył droga młodzieży. Ano lekcja będzie o ściąganiu. Jezu zamieniam się w tyrana czytać nauczyciela :O!

Ale powróćmy do tematu. Ściąganie - sztuka wbrew pozorom trudna. Ale jeśli posiądziecie jej tajniki to niestraszne będą wam sprawdziany. A więc do dzieła.
Na początek trzeba zbadać sytuacje w szkole. A dokładniej popytać innych klas czy miały już ten sprawdzian. Jeśli miały to jesteście w domu. Trzeba spisać pytania, opracować je w domu i na sprawdzian jesteście przygotowani celująco. Ale, jeśli jesteście pierwszą klasą która będzie „stresowana” to trochę gorzej. Teraz trzeba będzie się popisać zmysłem przebiegłości i orientacji w terenie. A mianowicie trzeba robić masy ściąg i potrafić je wykorzystać. Jak zrobić ściągę , to chyba każdy wie. Ale na wszelki wypadek pisze. Na ściądze pisze się wiadomości których nie możemy zapamiętać lub te których nam się nie chce uczyć:). Ale zaraz, nie piszcie całymi zdaniami. Trzeba sobie wypracować system skrótów, znaczków itd. Okej a więc macie już książkę streszczoną na małym skrawku papieru. A tera postaram się was nauczyć jak z tej wiedzy;) korzystać. Ano sztuka łatwa nie jest. Najlepiej robić to parami. Tak, dobrze słyszycie, parami. A idzie to tak. Załóżmy że Jaś jest w parze z Kubą. Ale ważną jest sprawą żeby nie siedzieli w tej samej ławce. Najlepiej by było jakby siedzieli w sporej odległości od siebie. A tera konkrety. W całej sprawie chodzi o to żeby jeden odciągnął uwagę nauczyciela jak ten drugi będzie ściągał. Najprostszą metodą są łatwe znaki. Napiszę teraz łatwy przykładzik żeby mniej pojętni zrozumieli o co biega. Jasiu chce ściągać, a więc kaszle. Wtedy Kuba podnosi rękę do góry i prosi nauczyciela do siebie bo nie rozumie pytania. W tym czasie Jasio ściąga. Jest dużo znaków łatwych i zrozumiałych: upuszczenie długopisa, drapanie się po głowie, przekręcanie kartki, stykanie palcami o ławkę i wiele, wiele innych.
A jeśli macie sprawdzian w formie testu to sprawa jest jeszcze prostsze. Trzeba tylko dogadać się z jakimś prymusem. Jeśli to uda wam się wykonać to pół drogi za wami. Następnie musicie siąść równolegle do siebie. I w tym przypadku kluczem do sukcesu jest dobre dobranie znaków i wzajemne zrozumienie. Najprostszy system porozumiewania się to pokazywanie palcami o które pytanie chodzi. Np. Cyfry od jeden do pięć to kolejne palce, od kciuka do małego. Liczby od sześć do dziesięć to te same palce tyle że poruszone dwukrotnie. Tak więc cyfrę osiem będzie symbolizowało podwójne poruszenie palcem środkowym. Trochę trudniej jest z liczbami dwucyfrowymi. Ale i na to są sposoby. Wystarczy ustalić że najpierw będzie pokazywało się cyfrę dziesiątek, a potem jedności. Ale osoba odczytująca nasze znaki może nie wiedzieć kiedy pokazujemy liczbę jedno cyfrową a kiedy dwu. Ależ nic prostszego. Przy pokazywaniu liczb dwucyfrowych będziecie ruszać nogą. No i pozostał nam jeszcze system odpowiedzi. Ale to już jest spacer po maśle. W testach zazwyczaj są cztery odpowiedzi: a, b, c ,d. Odpowiedź A może symbolizować drapanie się po nosie, literę B stukanie o długopis, C ruszanie nogą a D ssanie długopisa.
Mam nadzieję że to przynajmniej trochę pomoże wam w ściąganiu na sprawdzianach. Bo czasy otwartych książek w plecaku dawno minęły. Bo do ściąganie tak naprawdę potrzebna jest tylko zgrana klasa, trochę pracy w domu nad ściągami no i tępy nauczyciel:). Na dzisiaj to tyle. W kolejnym odcinku postaram się napisać jak pomagać opornym w odpowiedziach.

  By Kicu