O zasranej cierpliwosci (o tym mial byc txt na poczatku ale troszke sie zmienil)

Wlasnie czytalem sobie AM i sluchalem muzki Neila Landstruma gdy naszla mnie chec do napisania ... czegos

Moja przygoda z komputerami zaczela sie gdy rodzice kupili commodore 64 (nawet nie wiem jak sie dokladnie to pisze) , nie pamietam (mialem 5-6 lat) w jaki sposob przlamalem pierwsze "lody" i usiadlem przed "maszyna" , zachwycila mnie od razu. Moja najwazniejsza czynnoscia stalo sie calodzienne granie. Poza commodorcem nie widzialem swiata , zainteresowania szly tylko w jego kierunku. Dowiedzialem sie ze na osiedlu i w okolicy jeszcze istnieje kilka takich maniakow jak ja. Zostalismy dobrymi kumplami (ciagnie sie to do dzisiaj). Jakis czas potem kiedy mialem cos kolo 9 latek rodzice upgradneli kompa do Amigi 500 a pozniej 1200. Chyba kazdy mile wspomina te czasy kiedy na wgranie gry czekac trezba bylo 0.5h a pozniej zachwyt nad gra ktora miala grafe w stylu Teenagenta. Moja najlepsza gierka byl Frontier - zajebista gierka w ktorej miles pelna swobode wyboru , jednym slowem , robiles co chciales.
Przez pewien czas nie mialem zadnego kompa wiec zainteresowalem sie astronomia (na serio) , trwalo to rok. Po tym czasie znalem wszytkie gwiazdozbiory , wieksze gwiazdy na naszym niebie , mam teraz dosyc duze o tym pojecie dzieki ksiazkom. Lubie to , gdy sie czegos dowiesz mozesz spojrzec na siebie i swiat z zupelnie innej perspektywy, ze jestes jedynie nic nie znaczacym pylkiem a Ziemia ziarnkiem piasku.
Ale w koncu rodzice (nie napisze "starzy" bo jednak znacza cos dla mnie....daja kase na kompa i net , jako ze korzystam z uslug TELEPSA :)) kupili kilka latek temu blaszanke (PC). Zaczelo sie szalenstwo . Gram codziennie , wlaczam komputer a pozniej zastanawiam sie co by tu robic, kiedy wciagnie mnie jakas gra gram calymi dniami az ja przejde, pierdoli mnie wtedy caly swiat. Skutek jest taki , ze brat mowi ze przylecialem z innej planety , mam malo dobrych qmpli (wiekszosc rozmow o kompach ofokoz)...... ale jestem zadowolony ze spotkalem sie w swoim zyciu z kampjuterem. (nie bede taki happy jak nie zdam w tym roku matury :))))

Ale k...rowa nie mialo o tym byc ! :)

Wg mnie za duzo czasu spedzam na graniu w gry , probuje to zmienic , zainteresowac sie czyms , lecz zazwyczaj mam w sobie za checi zeby cos robic na kompie poza graniem.

Probowlem:

- bawic sie Fast trackerem - cos tam wyszlo ale ogolnie kila

- poznac co do kazdego szczegolu Winde - mysle ze mi jednak wyszlo (dlatego m.in. denerwuja mnie poradniki w CDA , choc ma juz ich nie byc)

- programowac w pascalu - poznalem ground i koniec , znudzilo mi sie

- C++ - patrz Pascal , ale bylo to niedawno moze jeszcze do tego wroce

- zrobic stronke HTM - pisac w html-u nie umiem (warto go umiec , ale pisanie w nim stron zbyt czasochlonna , skoro sa wizualne edytory typu FrontPage...Express:)) , a moje wyniki mozna zobaczyc na www.porschak.maxi.pl i www.halemia.pl (ta jest starsza i gdzies zgubilem haslo :)) , jest to pierwsza rzecz ktora mnie nie nudzi :)

- bawic sie ReBirth-em (ciekawe czy ktos wi co to jest?) - patrz Fast tracker

- robic mapy do HL (Half-Life dla niekumatych) - zrobilem jedna , dosyc mala , chwile pogralem i na tym sie skonczylo (robienie map zajmuje ogromnie duzo czasu)

- grac w gry - w sczegolnosci lubie Frontier,System Schock 2,Half-Life,dwa Baldury,Deus Ex,NFS 1-5,Commandos,Freespace2,Thief(podobalby mi sie bardziej gdyby w dalszych planszach nie byloby tych wampirow czy umarlakow , ja myslalem ze to jest gra zlodziejska:) , a tu nagle mi jakis Zombie wyskakuje), to mi sie nigdy nie nudzi :))) (teraz czekam az wyjdzie Freelancer,Commandos 2,Silent hunter 2)

- i tu was pewnie zaskocze - bardzo lubie czytac ksiazki , ofkoz nie lektury , uwielbiam Dune , ksiazki Ludluma , Clancego , kiedys Verna

Probowalem...probowalem przlamac pasje grania ale nic nie wychodzi (chlip) , czy jest jeszcze dla mnie ratunek....

Mam jeden problem , ktorego zakonnica nie chciala mi wytlumaczyc , czemu mam przyjmowac na wiare ze istnieje jeden Bóg (w szkole uczyli pisac to z duzej litery :)), skoro jezeli bym sie urodzil np. w plemieniu indianskim wszyscy wpajali by mi co innego ??

aha , cos jeszce wpadlo mi do glowy ......... za nic w swiecie nie chcialbym miec dziewczyny - komputeroholika , o czym bysmy caly czas gadali , o komputerach !? .... nie , lepiej miec normalna dziewczyne z ktora mozna pogadac na jakies inne tematy , zycze tego sobie i wam wszystim , ktorzy to czytacie .

Jestem ciekaw jak ktos mnie sobie wyobraza : jako swira , czy normalnego czlowieka ?

HaL

e-mail : HaL3@wp.pl