Jak to wogóle jest, że wynalazki, które mają za zadanie ułatwić życie utrudniają je? Dlaczego po rozwiązaniu jednego problemu pojawia się kolejny problem dotyczący rozwiązania pierwszego? Przykładów jest dużo choćby budowanie nowych dróg we Wrocławiu. Remontują, rozkopują tak, że nie można przejechać przez miasto, a robią to po to aby ułatwić ruch. Paradoks? Gry komputerowe. Po co powstały? Aby cieszyć ludzi, nieść rozrywkę. I co z tego wyszło? Nałogowcy. Ludzie czerpią przyjemność z grania(tak miało być) ale nie mogą się od nich oderwać. Dlaczego? Endorfina. Ale to nie jest wykład z biologii więc daruję sobie gadanie o hormonach. Pamiętacie tekst "we didn't start the fire"? Autor przekonywał o tym, że wariackie morderstwa nie muszą być popełniane pod wpływem komputera. To w pewnym sensie prawda. Jedni zabijają bo mieli ciężkie dzieciństwo, inni bo im się nie powiodło w życiu(żona zdradziła...zabiję!!), pod wpływem muzyki(tu pozdrowienia dla Elda:)) lub mangi:). Może się zdarzyć, żę zrobimy jakieś głupstwo pod wpływem komputera. Gry infekują umysły młodych ludzi. Wiek ma największy wpływ na to czy zostaniesz uzależniony czy nie. W USA nawet dwuletnie bachory mają już własny pokój z telewizorem. Nie muszę chyba mówić, że ludzie potem będą "opętanymi" wariatami(przykład: padaczka pod wpływem mangi)Kolejnym czynnikiem mającym wpływ na uzależnienie jest jakość gry. Gra musi wciągać, być ciekawą, interesującą, ma wyzwalać zwierzęce instynkty...hmmm...Musi pochłonąć gracza tak aby świata poza grą nie widział. Znacie może maniaków Kuejka:) Pomimo tego iż gra (mówię o najnowszym) nowa nie jest nadal grają w nią rzesze ludzi. Może dlatego, że to sieciówka? W każdym razie gra jest niezła i dlatego infekuje umysły graczy. Przykład: ja(ale walnąłem no nie?). Tygodniami grałem w pewną grę jaka ukazała się kiedyś w CDA(znaczy się na płycie). Specjalnie nie powiem jaka to bo ktoś kto nie rozumie angielskiego i twierdzi, że rpg to smoki, orki, krasnoludy i inne szpakowski, wkurzył się Po prostu musiałem ją przejść musiałem!! I przeszedłem. I co? Odłożyłem grę na półkę. Nie wiem czy tak jest u każdego, ale niektórzy powracają do normalnego świata po przejściu gry. Nie dotyczy sieciówek! Byłem kiedyś uzależniony ale się wyleczyłem. Jak? Nie miałem w co grać. To najgorsza metoda leczenia, nie zawsze skutkuje. Kolejnym czynnikiem, dzięki któremu łatwiej jest się uzależnić jest...inteligencja gracza(lub odporność psychiczna). "Nawet najlepsza sztuczna inteligencja nie wygra z ludzką głupotą"(odsyłam do "Co jeszcze może pójść źle w XXI wieku?"). Czyli: im większym debilem jest gracz tym łatwiej zostanie nałogowcem. Trzeba umieć odróżnić świat wirtualny od rzeczywistego, dojrzeć granicę, wędrować między światami(tu pozdrowienia dla Żyżyżuża). Na szczęście nie wszyscy ludzie o mniejszej inteligencji siedzą przed kompami. Część siedzi w siłowniach(nie będę drugi raz pozdrawiał:)), dyskotekach i innych imprezach. Ci odporni psychicznie rozumią, że gra to tylko zabawa, nic takiego, chwilowa przyjemność. Odejdą od gry dobrowolnie(a niektórych to trzeba wyciągnąć tylko z pomocą burburatora:)) Następny czynnik uzależniający to cena gry. Niestety ludzie kupują piraty(ja nie. Mi jest nawet żal tych 15pln). Te jak wiadomo są tańsze. Czyli gracz ma dziesiątki gier, które go pochłoniły. A będzie w nie grał baardzo długo, bo piraty najnowszych hiciorów wychodzą miesiąc przed premierą(przykład: Diablo2...mówili w radiu). Przeczyta taki w CDA, że gra jest the best, leci na giełdę, kupuję pięć kilo gier o ocenach 8-10+ i wiadomo. Zwalczając piractwo można wyleczyć część nałogowców (czekam na opinię Smugglera). Nie będzie mógł taki kupić gry, stare mu się znudzą więc może wyjdzie na dwór(dziwne...pomimo tego iż gram mniej bo tylko jak mam czas, a mam go mało, nadal boję się wyjść na dwór...pozostałość po nałogu czy skutek uboczny Southparku?). Najlepiej aby ludzie mieli pierwszy kontakt z komputerem jak będą w wieku...20lat(?) Wtedy może będą na tyle silni psychicznie(a ludzie słabną pod wpływem gier), że się nie uzależnią. A tak przy okazji o kosmitach. Naukowcy przepowiedzieli, że pod wpływem ewolucji ludzka głowa stanie się większa (gruszkowata) z większymi oczodołami, a kolor skóry może się zmienić. Jak wiadomo ufole to szare ludziki z wielkimi głowami o dużych oczach(czarnych ale to nie istotne). Musieli więc wyglądać tak jak my, być na podobnym gów...szczeblu rozwoju. Jeżeli ONI poradzili sobie z uzależnieniem od kompa no to chyba MY też możemy!! Zacytuję coś z bardzo mądrego, Polskiego serialu: "A co kurde?! Jak Paździoch może to my nie możemy?!" Archwimilimiłopotopoczerpaczkiwiczanin PS. A wiecie, że Smuggler i całe CDA współpracuje z partią XXXX(pewnie wyiksują i powiedzą, że sam wyiksowałem aby obronić zarzut:))