|
|
POWROT DO ACTION MAGA
OPOWIADANIA
.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%
Dzien dobry,
jak juz pewnie zauwazyles - miesiac temu kacik zniknal, z przyczyn obiekywnych. Jednak w tym miesiacu pojawiam sie znowu, i mam nadzieje, ze sytuacja juz sie tak nieszczesna nie powtorzy.
Dzisiaj rowniez kilka nowych opowiadan. Dwa autorstwa Eddiego, ktore roznia sie nieco od dotychczasowych - miedzy innymi dlatego, ze ich bohaterowie nie zyja w swiecie fantasy ani cyberpunk. Sa zwyczajnymi ludzmi... Mam nadzieje, ze spodobaja sie Tobie.
Polecam rowniez tekst Sayrel. Jest utrzymany w swiecie wiedzminowym, a rozwiazuje tajemnice dziewic i magii. Zgadnij, dlaczego dziewice nie czaruja?
W `Ikarze" Fishbone'a znajdziemy watek psychologiczno - kryminalny. Opowiadanie o czlowieku, ktory powoli traci zmysly... A wszystkiemu zawinily...
Znajdziesz tu rowniez dwa opowiadania Bartka Filipowicza. Jedne, humorystyczne, przypominajace dziecieca wyliczanke (`W slonecznym cieniu, na miekkim kamieniu, siedziala pietnastoletnia staruszka...'), zas drugie pelne malych, pelzajacych stworzen...
Zapraszam...
.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%
Na pozegnanie jedna lza
Eddie.............................................***
"O, widzicie tych trzech mlodych-gniewnych? Oni tez tu zawsze przesiaduja. Zawsze o tej samej godzinie. Wczesniej tez mi sie dziwnie przygladali, ale chyba zdazyli sie juz przyzwyczaic do mojej obecnosci.
Dziwne, przeciez nie jestem nikim szczegolnym. Stoje sobie tutaj spokojnie. Zazwyczaj w jednym miejscu. Co jakis czas przypalam sobie papierosa. Czy jest w tym cos dziwnego? Wydaje mi sie, ze nie, ale przeciez moge sie mylic. Ubiorem tez w zaden sposob sie nie wyrozniam. Nie nosze jaskrawych kolorow, ani dziurawych butow. Wlosow nie farbuje. A jednak cos sprawia, ze ci sami ludzie przygladaja mi sie, jakby w mojej osobie bylo cos szczegolnego. "
Okruchy szkla
Eddie............................................***
"Przywolywal z pamieci dni, ktore byly prawie tak piekne jak jego wyobrazenia. Czasami chodzili na dlugie spacery za miasto. Rodzice szli trzymajac sie za rece a on krazyl wokol nich na rowerze. Duzo rozmawiali, smiali sie. Gdy siadali na polance, ojciec opowiadal o wakacjach, na ktore w trojke wyjada. Mieli pojechac w gory, juz niedlugo. Minelo duzo czasu, wakacje nie nadeszly. Tomek jednak bez przerwy mial nadzieje. Wiedzial, ze jego ojciec bardzo by chcial, zeby razem gdzies pojechali. Ciezko pracowal, potrzebowal tego. Teraz jednak, siedzial w kuchni, wpatrzony w sciane odpalal jednego papierosa za drugim. Tomek czul dym, ktory powoli wkradal sie do jego pokoju. Czul, ze jego ojcu jest ciezko, ze jest smutny, zmeczony. Wczoraj w nocy byl inny. Tomek bal sie go takiego jak wczoraj. "
Ikar
Fishbone.............................................***
"Nie zwrocilem zbytniej uwagi na jego slowa, lecz zaczalem zastanawiac sie nad moim zyciem. Z ogolnie szanowanej persony stalem sie nic nie znaczacym wariatem. Ale, co najdziwniejsze, bylo mi wszystko jedno, podobne zdanie mialem tez na temat zakladowego kaftanu, ktory zastepowal mi kurtke. Nic, a nic mnie on nie obchodzil. Ogolna obojetnosc - tak mozna by mnie trafnie podsumowac w tej chwili. Dziwne, przeciez nie bralem zadnych zastrzykow, ani... Faktycznie... dzis rano lekarz dal mi jakies pigulki... Takie niebieskie kuleczki. Widocznie podzialaly. "
Dlaczego dziewice nie czaruja
Sayrel.............................................***
"Teraz czas na zwolennikow zla. Tu dwie proste teorie. Moc zawsze ma w sobie zlo. Dziewica jest czysta i niewinna. Z tego tez wyszlo, ze nie moze korzystac z Mocy. Druga opiera sie o zasade strachu. Podstawa uzywania Magii po Mrocznej Stronie jest strach. Wlicza sie w to strach innych - dajacy sile. I strach wlasny - odbierajacy ja. Mlody uczen - prawiczek, dziewica chowa w sobie strach przed strata cnoty. Ten strach jest tak wielki, ze odbiera mozliwosci czarowania. Trzeba go przelamac."
Waiting For The Worms
Bartek Filipowicz.............................................***
"Dwa wielkie mlotki czekajace na drewnianych schodkach nalozyly katowskie czapki. Gwozdz programu bez ociagania oddal sie po chwili biegu w ich rece. Wolno ulozyli polyskujaca metalem szyjke na miekko wyscielanej podporce. Szept podniecenia zniszczyl zaslone ciszy zwisajaca nad publicznoscia. Naciagniete ostrze zablyslo zlowieszczo nad glowka gwozdzia. Glosny aplauz publicznosci zawtorowal swistowi spuszczanego ostrza. Metaliczny brzdek rozniosl sie po cyrku zagluszajac na chwile wrzaski zachwytu. Wrzask ten wolno zaczal formowac sie w slowa. W piesn."
Nocny Dzien Eugeniusza
Bartek Filipowicz.............................................***
"- Pan tak wczesnie? - uslyszałem basowy sopran straznika dochodzacy gdzies z dziesiatego pietra - Juz schodze. - dodal i po chwili nie dluzszej niz godzina bylem w srodku. Biuro było pelne ludzi, jak zwykle o tej porze. Wzialem wiec lopate, i odgarnalem na bok przynajmniej tych, ktorzy znajdowali sie kolo mojego biurka."
Kosciol Chaosu
Bartek Filipowicz.............................................***
" Klebek w ktory scisnieta byla swiadomosc starca powoli sie rozwijal. Rozbite mysli wolno ukladaly sie w calosc, tworzyly jaki taki obraz rzeczywistosci. Gdy umysl dostosowal sie juz do normalnej egzystencji, przyszla pora na cialo. Z tym bylo gorzej. Pogruchotane przez upadek kosci giely sie i odmawialy posluszenstwa. Miesnie i sciegna rwaly sie gdy tylko dziadek poruszyl ktoryms z czlonkow. Po paru probach staruszek dal za wygrana. Oparl strzepy swego ciala o stara, zbutwiala deske i zaplakal. Zaplakal sucho, bez lez. Nie zauwazyl zblizajacego sie cienia. A gdyby nawet to i tak nie zdazylby zareagowac. Nastepna konwulsja wstrzasnela jego cialem…"
.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%.,+*`^\%
Dziekuje Ci za poswiecenie mi chwili tak bezcennego czasu... Do przeczytania...
Wiedzma
opowiadania@pf.pl
|