|
|
|
FIPS, partycje, cylindry i "zabawa" z nimi
:PP
Ello! W tym arcie chciałbym napisać mały poradnik do wszystkiego co ma związek
z
partycjami, cylindrami i narzędziu do ich dzielenia - FIPS. Art ten został poprzedzony
10 godzinami pieprzenia się w dzielenie, naprawy i ogółem we
wszystko co możecie uniknąć po przeczytaniu tego poniżej. ;P
Pewnie jak ja przeczytaliście artykuł w Linux Corner, jaki to ten
Linux cudowny, wspaniały itd. wiec zachciało mi się go zainstalować. Czytam
installation start w Chip Special, wszystko kull, ale jeden kawałek mi się nie
spodobał: "Trzeba wydzielić partycje dla Linuxa"
hmmm... Ja nie chce!! Pisało też ze można bez partycjonowania, ale jak to
zrobić to już cicho sza! Wiec nie pozostaje mi nic innego jak tylko dzielić :-(... czytam dokumentacje do programiku zwanego fips. Czytam, czytam i
podziękowuje... odstawiam na kiedy indziej :P Jednak po dwóch dniach upór powrócił
.. Włączam fipsa (raz kozie śmierć!) dzielę (czytaj: robię wszystko po omacku :P).
Po jakimś czasie - Podzieliłem!! rootboot.000 jest na dyskietce (nic nie czaisz? spoko opis fipsa
jest niżej :P). Jakiś błąd, ale robię restarcik... MAM partycje. wow!! Po
sformatowaniu jej włączam Linuxa i jazda! I bęc! Nagrałem dysk startowy
Linuxa na dyskietkę startową windy :((( po 10 minutach sczailem ze straciłem
rootboot.000 :((( No co? była 2.00 w nocy :PP
Pingwin na dysku, mam partycje na stałe i znalazłem artykuł jak mieć
pingwina bez podziału partycji!!!!! Wiec kombinuje powrót do oryginalnych
ustawień! Luudzie! Uczcie się na moich błędach!!! I czytajcie to poniżej:
Zanim zaczniecie dzielić partycję za pomocą FIPSa (zakładam że do instalki
Linuxa):
a) przygotujcie DWIE czyste dyskietki
- na jedna nagrajcie pliki startowe windowsa, lub przez polecenie format a:/s starter DOSa (nie zawsze
działa, bo Wingroza przy instalce, ta funkcje wyłącza DOSowi [kolejny przykład
na to ze: WINDOWS JEST TWOIM JEDYNYM SYSTEMEM!! {sic!}])
- druga dyskietke odstawcie na pózniej nagracie tam dysk startowy pingwina.
b) odpalcie scandisk na partycje którą chcecie dzielić (w windzie - standardowy starczy, w DOSie - bez skanowania powierzchni).
Następnie zdefragmentujcie partycje.
c) skopiujcie FIPS.exe i RESTORRB.exe na dysk startowy.
----------------
Jest? No to odpalajcie DOSa z dyskietki startowej, wybierzcie bez CD-ROMU (po co nam?). Po ukazaniu
się czystego DOSu
A:\>_
odpalcie fipsa z dyskietki. (wystarczy wpisać "a:" A poozniej "fips.exe")
----------------
ładny ten fips nie? ;), te kochane dwa kolorki czarny i szary, wracają stare wspomnienia z ery
DOSa... ;-PP
Teraz program się nas zapyta którą partycje chcemy dzielić
1 - dysk C:
2 - dysk D:
3 - dysk E:
czwartej partycji nie będzie. Bo dysk można podzielić na maks. 4 części, a i
jeśli macie jeden dysk c: to, to
pytanko nie wyskoczy.
Z kolei którą partycje do dzielenia wybierzecie to już jest wasze własne
widzi-mi-się! Partycje dla Linuxa najlepiej dać od 1 GB do 5 GB
( w zależności ile pakietów zainstalujecie).
No i zawsze można wyjść z FIPSa za pomocą klawiszy: CTRL+C
To tak na początek. ;P
Potem powinno wyskoczyć pare fajnych rzeczy których część z was nie powinna
zrozumieć :P
a tak dokładnie są to dane dotyczące waszego HDD (a konkretnie partycji którą chcecie dzielić...).
teraz sobie poczekamy... Fips teraz wykryje naszą FAT (co to takiego ten FAT??? poczytaj sobie techinfo.txt to
się dowiesz :P)
UWAGA!! teraz jest najniebezpieczniejsza część partycjonowania! Czytaj to uważnie!!
FIPS zrobi kopie zapasowa root i boot sectora (co to?? -->techinfo.txt<-- :)). Czyli w skrócie mówiąc, w przyszłości pozwoli nam PRZYWRÓCIĆ poprzednią partycje!! Koniecznie wybierzcie "y"
a na drugie zapytanie tez y (dyskietka startowa MUSI być w napędzie A:\>) !!
Fips zapisze poprzednie ustawienia partycji (w jakim cylindrze się zaczynała a gdzie
kończyła, jakiego była rodzaju
- Fat32 czy Linux itd.
Ostatnie pytanie które wyskoczy - "Czy zacząć dzielić partycje??" chyba nie musze
tłumaczyć.
END!
To by było na tyle. Nową Patrycje (:P) proponuje sformatować, zescandiskowac i zdefragmentowac! A co do pliku na
dyskietce ROOTBOOT.000, brońcie go sercem i dusza!! :) Ja go skasowałem, przez co
miałem duuże problemy z przywróceniem poprzedniej partycji!
To wszystko.
Question: Co zrobić jak skasowałem plik rootboot.000???
Anwser: Czytać niżej ;)
Przywrócić partycje jest dosyć ciężko. Ale jest to jak najbardziej możliwe
(ja się z tym srałem przez 3 dni!!).
Na początek proponuje przeczytać techinfo.txt i dokumentacje fipsa "What to
do if i didnt saved the root and boot sectors?" A potem to poniżej:
Po pierwsze potrzebujecie dysk instalacyjny Linuxa RedHata 7.1. Tam powinien
być taki cwany programik - fdisk (nie wiem czy na innych wersjach
pingwina tez jest... pytać Tilka! ;)) Włączcie instalator, wybierzcie
klawiaturkę, myszkę, język, aż dojdziecie do takiego fajnego miejsca - gdzie
będą dwie rzeczy do wybory - Partition Druid i Fdisk [experts only]:) <-- wybierzcie to!
:P Wybierzcie hda (czyli wasz dysk). No i jesteście w fdisku :). Klepnijcie
"m", powinno się ukazać fajne menu z opcjami. Lepiej sobie je poczytajcie...
Program jest w miarę przejrzysty, i bardzo potężny (nie to co fdisk na dysku
startowym Windowza. fu! :PP) wiec powinniście sobie dać radę.
Jednak dam kilka podstawowych rad:
Partycja jest to nakładka na cylindry dysku, a na niej są zapisywane dane (wyobraźcie
sobie stół, obrus i jedzenie :) Na upartego można zdjąć obrus bez niszczenia
jedzenia :)) i nałożyć nowy. to umożliwia fdisk. nio!
- łącząc partycje podstawowa z nowa musimy wykasować TĄ KTÓRĄ ŁĄCZYMY i
TĄ Z KTÓRĄ ŁĄCZYMY. potem tworzymy nową o takich samych parametrach jak ta PODSTAWOWA... uff
czaicie? No i jeszcze jedno: DANE NA DRUGIEJ PARTYCJI ZOSTANĄ U-T-R-A-C-O-N-E (na pierwszej nie).
A teraz żywcem ode mnie wzięty przykładzik:
Miąłem dysk C:. wydzieliłem z niego 500 MB na nową partycje - D:. Partycja C:
zajmowała od 1 cylindra do
2004 cylindra (co to cylinder?? -->techinfo.txt) a nowa partycja od 2005 cylindra do 2456. Pierwsza partycja
była FAT32 (LBA) a druga FAT32 (bez LBA).
Kasujemy OBIE i tworzymy NOWĄ od 1 cylindra do 2456, oznaczamy ja FAT32 (LBA). I jest wszystko cacy... Klepnijcie "w" i wypad z
programu! Wszystko! No i mam nadzieje ze jush (sorry Qn`ik! przez cały art się
kontrolowałem, aż musiałem napisać wreszcie to jush :)))) nie będziecie mieli problemów ze
swoim HDD.
Autor tego arta nie ponosi odpowiedzialności za to, jak spieprzycie sobie partycje i dane. Nie moja sprawa. Jednak zawsze
służę pomocą i w miarę możliwości pomogę:
kshaczek@tenbit.pl Nie proszę o polemikę, bo co tu
polemizować?? :PP. Jednak wszelka krytykę i poprawki ślijcie. Nie
jestem informatykiem ani nic takiego, wiec błędy techniczne mogą się tu
znaleźć.
OSTATNIA RADA: przez zabawę z partycjami NIE można uszkodzić fizycznie HDD ani
jego cylindrów, ani sektorów. Najwyżej utracić dane, lub spowodować ze DOS, Linux, Windows nie
wykryją partycji, wtedy trzeba zmienić partition ID (w Linux fdisk).
Powodzenia! :P
With smile and respect :) - Krzaku_16
|
|