|
Action Mag |
{I jak, przyszedł już? Witajcie ludziska... Coś czuję, że czeka mnie prawdziwy przepraszalny wstępniak, sam nie wiem od czego zacząć... Chyba najważniejszej rzeczy - dlaczego nie było poprzedniego numeru. Jedno słowo: wakacje. Tak się złożyło, że po prostu nie było mnie w moim "biurze", w którym powstaje AM (mianowicie na poddaszu pewnego kieleckiego domu) przez miesiąc - więc nie miałem żadnej możliwości sklecić dla Was kolejnego numeru. Bardzo przepraszam - zwłaszcza, że nie napisałem, że taka sytuacja może zaistnieć. Wybaczcie, sam się nie spodziewałem. Druga rzecz już zupełnie nie jest zawiniona przeze mnie, ale genialny produkt Microsoftu - Outlook Express... Tak się zdarzyło, że dzięki temu [OCENZUROWANO!!!] programowi straciłem wszystkie maile ze skrzynki, które napłynęły podczas mojej nieobecności (od 15 lipca przez ok. miesiąc). Tak się składa, że już je oglądałem i cieszyłem się, ilu to ludzi napisało... Wiem, że było tam całe mnóstwo długich maili do AM, tak na oko to ze 120-150 nowych tekstów, propozycje grafik do AM, nowe kąciki... Niestety, wszystko się skasowało - bardzo więc Was proszę: jeśli ktokolwiek wysyłał mi maila w tamtym okresie i nie dostał odpowiedzi - niech go wyśle jeszcze raz! Bardzo mi zależy na Waszych opiniach i nie chciałbym czegokolwiek stracić. Przy okazji tracenia opinii - dziękuję niezmiernie tym, którzy nie mają dostępu do Internetu, a mimo to chcieli napisać do AM i wysłali swoje prace na dyskietkach. Niestety, dyskietki jak to dyskietki - albo pojawiał się jakiś błąd, albo znów plik Worda był uszkodzony (Ludzie! Piszcie teksty w notatniku!). W sumie więc niewiele tego zostało do wykorzystania. :( Ten AM, o czym się zaraz przekonacie, znów jest pod niektórymi względami uboższy od innych. Przede wszystkim, odpadły dwa kąciki - Action Science tow. Bieruta (Dziękujemy Ci za współprace, jeśli będziesz chciał wrócić - zapraszamy!) i Manga Corner, autorstwa Camilla. Niestety, ma on teraz bardzo duże problemy zdrowotne; Camillo - życzymy Ci jak najszybszego powrotu do zdrowia i... AM oczywiście. :) Mało kto wie, ale to właśnie Camillo zajął się publikacją AM na sieci - z przyczyn oczywistych więc takowa się opóźni. :( Na koniec tego smutnego wstępniaka wypada napisać coś bardziej optymistycznego. Kilka numerów temu prosiłem Was o przesyłanie nowych layoutów. Pomimo, że już PELE robi takowy, chcę Wam przedstawić trzy inne, które również do mnie nadeszły i zrobiły niemałe wrażenie. Oto grafiki stron startowych (kliknijcie, aby powiększyć, przytrzymajcie kursor, żeby zobaczyć ksywkę autora).
Na koniec tego długachnego wstępniaka wytłumaczę, czemu jest on taki długi. Ku mojemu naprawdę wielkiemu zdziwieniu odebrałem mnóstwo maili z prośbą o dłuższe wstępniaki. Nie ukrywam lekkiej konsternacji - dotychczas we wstępniakach pojawiała się kupa błędów (może właśnie dlatego je lubiliście?:) spowodowanych tym, że zawsze je piszę na końcu. Teraz choć postaram się poprawić! :) Pozdrawiam wszystkich i już dłużej nie przetrzymuję - czytajcie dalej! Qn`ik |
| WebDesign: gildor@poczta.fm |