Volkswagen Lupo

     Prowadząca politykę asekuracji firma VW wprowadziła na rynek swe najmniejsze dziecko - Lupo. Mówimy tu a asekuracji, gdyż ten sam technicznie pojazd jest oferowany na rynku już od ponad dwóch lat. Jest to Arosa, najmniejszy samochód Seata. Podobna historia wystąpiła jakiś czas temu, gdy dopiero sukces Seata Cordoby spowodował wprowadzenie do sprzedaży VW Polo Classic. Tym razem koncern planuje jednak daleko idące zmiany dla najmniejszego w ofercie modelu. Samochód zadebiutował na targach w Paryżu, choć sportową wersję auta można było podziwiać kilka miesięcy wcześniej na torze wyścigowym w Hockenheim, gdzie miała miejsce premiera klasy Lupo.
     Znane już nadwozie zostało poddane pewnym modyfikacjom stylistycznym. Okrągłe reflektory oraz duży wlot powietrza z ogromnym logo VW nadaje pojazdowi wiele dynamizmu oraz ciekawego wyrazu (Arosa jest go pozbawiona). Pomalowane w kolorze nadwozia zderzaki, obudowy lusterek oraz boczne listwy dodatkowo dodają uroku i podnoszą prestiż auta. Ten mierzący zaledwie 354 cm samochód jest dobrze dopracowany pod względem bezpieczeństwa. Wzmocnienia boczne i strefy kontrolowanego zgniotu dają niemal takie same parametry bezpieczeństwa jak dużo większy Golf.
     Wnętrze Lupo odznacza się dużą dozą ekstrawagancji. Tapicerkę foteli oraz obicia boczne dobrano pod kolor nadwozia. Łamie to pewne konwenanse, tym samym zawężając nieco krąg odbiorców. Klasyczny wygląd kokpitu VW został zmącony dwoma ogromnymi zegarami, które posiadają piękne, niebieskie podświetlenie. Doskonale wpłynęło to na design (w porównaniu ze "smutnymi" wskaźnikami Arosy). Wnętrze jest bardzo obszerne, głównie ze względu na dużą wysokość auta, która wynosi aż 146 cm oraz znaczną szerokość - 164 cm. Zajmowanie miejsca na tylnym siedzeniu nie nastręcza problemów, gdyż umieszczony w dogodnym miejscu przycisk odchylania przedniego fotela włącza dodatkowo mechanizm przesunięcia go do przodu. Ilość miejsca na tylnej kanapie jest wystarczająca, co zostało okupione dość skromną wielkością bagażnika. Polityka bezpieczeństwa zaowocowała umieszczeniem dwóch standardowych poduszek powietrznych, do których można zamówić jeszcze airbagi boczne.
     Gama jednostek napędowych obejmuje aż cztery silniki. Najtańszą i najbardziej popularną jest znany z Polo silnik 1.0 l o mocy 50 KM. Został on jednak przeprojektowany, aby zużywał jak najmniejsze ilości paliwa. Odbiło się to niestety na dynamice auta; przyspieszenie do setki wynosi aż 19 sekund. Znacznie lepsze walory posiada silnik 1.4 l o mocy 75 KM, który rozpędza Lupo do setki już po 12 sek. Prócz jednostek benzynowych zaprezentowano także dwa diesle. Pierwszy z nich o pojemności 1.7 l i mocy 60 KM nie jest niczym nadzwyczajnym, choć odznacza się stosunkowo niskim zużyciem paliwa (średnio około 4l/100km). Prawdziwym mistrzem jest jednak ostatnio zaprezentowany silnik 1.2 l o mocy 61 KM, który osiągnął magiczną granicę spalania trzech litrów na każde sto kilometrów. Prócz tego jednostka posiada doskonałe parametry spalania. Wydala mniej niż 90 g dwutlenku węgla na kilometr, co plasuje ją wśród najekologiczniejszych na świecie. Standardowo montuje się w Lupo manualną, pięciobiegową przekładnię lecz na zamówienie można otrzymać również automatyczną.
     Sprawdzone kanony w konstrukcji zawieszeń i tu znalazły swe odzwierciedlenie. Samochód wyposażono z przodu w wahacze poprzeczne i kolumny McPhersona, z tyłu zaś w oś skrętną. Nowością jest tu zainstalowanie amortyzatorów nie poza wnętrzem sprężyny. Przednie hamulce posiadają wentylowane tarcze, z tyłu zaś pozostano przy klasycznych bębnach. ABS jest dostępny tylko jako opcja.
     Filozofia sprzedaży VW czyni ten pojazd znacznie droższym niż analogiczny produkt Seata. Kupno auta z emblematem VW ma być bowiem wyrazem pewnej nobilitacji. Przewidziano zatem szereg różnego rodzaju dodatków w postaci skórzanej tapicerki, klimatyzacji, systemu nawigacji satelitarnej, ABSu czy dodatkowych airbagów, które normalnie nie występują w tej klasie pojazdów. Cena w Polsce jeszcze nie jest znana, lecz samochód z całą pewnością będzie kosztował około 37 tys. PLN. Nie czyni tego auta tak atrakcyjnym, zważywszy, że cena Polo jest wyznaczona na tym samym pułapie. Cóż, za ekstrawagancję należy płacić. Oszczędniejszych wysyłamy do hiszpańskiego oddziału VW.

lamarian