Daewoo Matiz

     Nadwozie zostało zaprojektowane przez firmę Ital Design, co wydatnie wpływa na wizualną jakość produktu. Samochód absolutnie nie jest podobny do swego poprzednika (Tico), a jego sylwetka może podobać się każdej grupie wiekowej (przy założeniu, że ktoś lubi auta tej wielkości). Zastosowanie pięciodrzwiowej, jednobryłowej konstrukcji przyciągnie duże rzesze klientów, gdyż jest to obecnie jedyny taki samochód w cenie do 25 tys. PLN (Seicento posiada jedynie troje drzwi). Duże, okrągłe i pochylone reflektory oraz brak klasycznego grilla nadaje sylwetce swoistego kształtu, odróżniając ją od innych produktów. Siedzący na przednich fotelach nie powinni narzekać. Stosunkowo wygodnie wyprofilowane, dość szerokie siedzenia dają znacznie więcej komfortu niż w poprzednim "maluchu" Daewoo. Tablica przyrządów jest adekwatna do klasy pojazdu - skromna lecz funkcjonalna i przejrzysta. Wewnątrz nie widać rażących blaszanych elementów, wszystkie są przykryte średniej jakości tworzywem. Nie zapomniano także o uchwycie do picia, jest co prawda jeden lecz umieszczony w miejscu dostępnym dla dwóch pasażerów. Nieco gorzej jest na tylnych siedzeniach, choć wsiadanie nie budzi żadnych zastrzeżeń (w końcu jest pięcioro drzwi!). Kanapa jest stosunkowo twarda i niestety niedzielona. Wygodnie mogą tu podróżować dwie osoby (przetłoczenie w środkowej części kanapy nadaje się najwyżej dla małego dziecka jadącego w foteliku), choć auto posiada homologację jako pięcioosobowe. Umieszczony z przodu silnik posiada 800 cm3 pojemności. Dzięki zastosowaniu wielopunktowego wtrysku paliwa udało się z tej małej jednostki "wykrzesać" aż 51 KM. Jest to wartość dość znaczna lecz nie pozwala na dynamiczną jazdę przy wyższych prędkościach. W zapowiedziach jest jednostka 1-litrowa, która ma być w całości konstrukcji Daewoo i będzie produkowana na Żeraniu. Zawieszenie pojazdu jest poprawne(jak na tę klasę pojazdu). Auto skutecznie tłumi poprzeczne nierówności lecz mniej radzi sobie z większymi dziurami. Sporo do życzenia pozostawiają hamulce. Na zimnych tarczach auto zatrzymuje się po niespełna 47 metrach, wynik średni lecz problemy rozpoczynają się przy wielokrotnym hamowaniu. Po rozgrzaniu tarcz droga hamowania wydłuża się o sześć metrów. Zadowalający jest natomiast promień skrętu tego malucha.
    Obecnie samochód można kupić w czterech zestawach wyposażenia. Najtańszy z nich Friend oferuje w standardzie zderzaki w kolorze nadwozia, przyciemniane szyby, tylny spoiler oraz zegarek. Kolejnym jest Life zaopatrzony dodatkowo w poduszkę gazową. Nieco bogatszy Joy posiada również wspomaganie kierownicy, centralny zamek i elektrycznie regulowane szyby. Najbogatsza wersja Top oferuje to wszystko co w poprzednich modelach, a ponadto ABS i poduszkę powietrzną dla pasażera. Ten model kosztuje obecnie około 29 tys. PLN.
     Ogólnie trzeba przyznać, że "maluch" Daewoo robi znacznie lepsze wrażenie niż jego bezpośredni rywal - Fiat Seicento. Mocniejszy silnik, więcej drzwi, śmielsza stylistyka i identyczna cena (z wesją SX) przemawia wydatnie na jego korzyść. Ma to więc odzwierciedlenie w salonach - kolejki są długie a odbiorcy ochoczo zgadzają się czekać kilka miesięcy na swoje wymarzone cztery kółka.

lamarian